Zniknął legendarny rycerz! W Bolkowie zostały po nim tylko buty
BOLKÓW. Mieszkańcy Bolkowa mogli być mocno zaskoczeni. Nagle z przestrzeni miasta zniknął Jan z Czernej – postać znana z lokalnych legend. Cała sytuacja szybko wywołała poruszenie, tym bardziej że na miejscu pozostały jedynie fragmenty instalacji.
Sprawa została nagłośniona przez włodarza Bolkowa, który poinformował o zniszczeniu elementu miejskiej instalacji i zaapelował o pomoc w ustaleniu, co dokładnie się wydarzyło.
– Czy ktoś widział Jana z Czernej? Nasz rycerz, rozbójnik i bohater lokalnych legend, najwyraźniej postanowił opuścić swoje stanowisko. Nie wiemy, czy poniosła go przygoda, czy może zasiedział się gdzieś po drodze, ale fakty są takie, że po zbroi zostały tylko „rycerskie buty”. Brzmi żartobliwie, ale sprawa niestety żartem nie jest.Ktoś zniszczył i zabrał element instalacji, która była częścią naszej lokalnej przestrzeni, przygotowanej z myślą o mieszkańcach i turystach. To już kolejny akt wandalizmu w tym miejscu, dlatego sprawa zostanie zgłoszona na policję – informował – informuje Mirosław Pustuła, burmistrz Bolkowa.
Dodał, że jeżeli ktoś widział coś niepokojącego albo ma informacje, które mogą pomóc w ustaleniu, co stało się ze zbroją Jana z Czernej, aby skontaktował się z Urzędem Miejskim w Bolkowie lub bezpośrednio z policją.
- Dbajmy o to, co wspólne. Bo takie miejsca tworzymy dla nas wszystkich – apelował urzędnik.
Jak się okazuje zagadka została szybko rozwiązana. Okazało się, że historia ma znacznie spokojniejsze zakończenie, niż początkowo przypuszczano.
– Mamy dobrą wiadomość. Jan z Czernej się odnalazł. Jak się okazało, nasz rycerz nie uciekł w świat, nie porwała go przygoda i nie przeciągnęła się żadna rycerska domówka. Po prostu zasłabł na posterunku. Na szczęście dobra dusza, idąc rano do pracy, zauważyła naszego Jana, pozbierała go i zaniosła w bezpieczne miejsce na Zamek Bolków. Jan dochodzi teraz do siebie, a gdy tylko skończy rycerskie L4, wróci na swoje stanowisko. Dziękujemy za czujność i za wszystkie sygnały. Czasem lokalne legendy też potrzebują chwili odpoczynku – wyjaśnił burmistrz Bolkowa.
Fot. Mirosław Pustuła – burmistrz Bolkowa
Dodaj komentarz