Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

B.Karkut: Każdy tytuł smakuje inaczej

LUBIN.  Szóste z rzędu mistrzostwo Polski, siódme w historii klubu, a do tego kolejna potrójna korona drugi rok z rzędu. KGHM Zagłębie Lubin po raz kolejny udowodniło swoją dominację na krajowych parkietach. O wymagającym sezonie, rywalizacji z PGE MKS FunFloor Lublin, problemach kadrowych, oraz wartości kolejnych trofeów rozmawiamy z trenerką mistrzyń Polski, Bożeną Karkut.

B.Karkut: Każdy tytuł smakuje inaczej

Pani Trener, na początek nie sposób nie pogratulować kolejnego tytułu mistrza Polski.

Bardzo dziękuję w imieniu całego zespołu, sztabu szkoleniowego oraz Prezesa. Myślę, że wszyscy wspólnie zapracowaliśmy na ten sukces. Cieszymy się, że sezon zakończył się właśnie w taki sposób i że po raz szósty z rzędu, a siódmy w historii możemy świętować mistrzostwo Polski. W sportach zespołowych nie jest to ani oczywiste, ani łatwe do osiągnięcia. Jako KGHM Zagłębie pokazujemy jednak, że odpowiednia organizacja klubu, trafione transfery, ciężka praca na treningach i charakter drużyny przekładają się na kolejne sukcesy. Warto też podkreślić, że ponownie zakończyliśmy sezon, zdobywając potrójną koronę, bo do mistrzostwa dołożyliśmy Puchar i Superpuchar Polski.
Jak oceniłaby Pani miniony sezon?
Każdy sezon jest inny. Już rok temu mówiłam, że ten będzie trudniejszy i rzeczywiście tak się stało. Wiadomo, że każdy chce pokonać mistrza albo sam nim zostać. My co roku wprowadzamy do zespołu dwie lub trzy nowe zawodniczki, które trzeba bardzo szybko wkomponować w drużynę. Do tego dochodzi gra w europejskich pucharach, a więc większa liczba spotkań i większe obciążenia. Wiele naszych zawodniczek reprezentuje także swoje kraje, co dodatkowo wpływa na ich dyspozycję i zdrowie. Problemy zdrowotne były zresztą jednym z wyzwań, z którymi musieliśmy się mierzyć w tym sezonie.
Czy w takim razie ten tytuł smakuje jeszcze lepiej niż poprzednie?
Każdy tytuł smakuje inaczej. Za każdym stoją inne zawodniczki, inne historie i inne okoliczności. Z roku na rok wszyscy jesteśmy też bogatsi o kolejne doświadczenia. Ten sezon był szczególnie wymagający. Kontuzje, gra w europejskich pucharach oraz rywalizacja z Lublinem, w której jeden mecz mógł zmienić bardzo wiele, sprawiły, że był to trudny czas. Dużą rolę odegrał Prezes, który prowadził wiele rozmów zarówno z zawodniczkami, jak i ze sztabem. Wszyscy bardzo intensywnie pracowaliśmy nad eliminowaniem błędów i wzajemnym motywowaniem się. Zwycięstwo w marcowym meczu w Lublinie pokazało siłę tej drużyny.
Ostatni mecz sezonu z Lublinem na pewno na długo pozostanie w pamięci kibiców.
Zdecydowanie tak. Myślę, że w Lubinie od kilku lat panuje moda na piłkę ręczną, zwłaszcza odkąd zaczęliśmy odnosić tak duże sukcesy. Bardzo zależy nam na tym, aby hala była pełna i żyła podczas spotkań. Doceniamy także naszych kibiców, którzy jeżdżą za nami po całej Polsce i Europie, przygotowują oprawy i tworzą wyjątkową atmosferę. Jako trener oczywiście wolałabym, aby mecze były nieco spokojniejsze na parkiecie, ale dla kibiców było to z pewnością znakomite widowisko. Dla nas najważniejsze jest jednak to, że zakończyło się sukcesem. Euforia i atmosfera tamtego dnia były niesamowite. To była również świetna reklama piłki ręcznej w Lubinie.
Chyba dobrze, że takich spotkań z Lublinem jest tak dużo, skoro zawsze przyciągają tłumy i wywołują tyle emocji?
Jestem trenerem od 26 lat i pamiętam czasy, kiedy sama byłam w miejscu, w którym dziś znajduje się Lublin. Wiem, ile pracy, cierpliwości i motywacji potrzeba, aby zbudować drużynę zdolną do walki o najwyższe cele. Pamiętam mecze play-off, po których trzeba było podnosić się po porażkach niemal z dnia na dzień. Jak widać, było warto. Mecze między Zagłębiem a Lublinem od zawsze elektryzowały kibiców i jestem przekonana, że tak będzie niezależnie od tego, jakie zawodniczki będą występować w obu zespołach.
Na pewno warto spojrzeć na te sukcesy przez pryzmat tego, jak trudno jest je osiągać rok po roku?
Od sześciu lat seryjnie zdobywamy mistrzostwa Polski i krajowe puchary, a mimo to regularnie pojawiają się głosy próbujące umniejszać wartość tych sukcesów. Tymczasem każdy zespół ma takie same szanse na boisku. Przykładem może być narracja dotycząca finałów, w której podkreślano problemy kadrowe Lublina. Kiedy jednak my jechaliśmy do Lublina w podobnej sytuacji, niewiele osób zwracało na to uwagę. Przez cały sezon borykaliśmy się z dużą liczbą kontuzji, ale nie szukaliśmy wymówek. Po prostu wychodziliśmy na boisko i robiliśmy swoje. Nikt nie mówił, że nie mamy kim grać, choć równocześnie rywalizowaliśmy w ważnych meczach ligowych i europejskich pucharach. Trudności kadrowe są częścią sportu i dotyczą wszystkich zespołów, dlatego warto patrzeć na wyniki przez pryzmat całego sezonu, a nie tylko pojedynczych okoliczności. Na koniec często słyszę: „mistrz mistrzem, ale jak pięknie walczyły rywalki”, podczas gdy niewiele mówi się o trudnościach, z jakimi my mierzyliśmy się przez cały sezon. Przypomnę tylko, że w tym sezonie graliśmy z Lublinem osiem razy i wygraliśmy siedem spotkań. To mówi samo za siebie. Nie odbierajmy wartości tym sukcesom.

Dziękuję za rozmowę

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy