Szpital w Legnicy w szponach parabanków. IOWISZ pierwszym kołem ratunkowym?
LEGNICA. Wicemarszałek Województwa Dolnośląskiego Jarosław RABCZENKO (na zdjęciu) przyznał w rozmowie z nami, że finansowa sytuacja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy jest trudna, ale... nie beznadziejna. - Problemem są długi lub raczej skala zobowiązań finansowych legnickiego szpitala, które przekraczają 200 mln złotych i jest to najbardziej zadłużony szpital na Dolnym Śląsku podległy władzom województwa. Spora część długu legnickiego szpitala to długi w parabankach, a mamy świadomość jak duży jest koszt obsługi długu w instytucji finansowej pozabankowej. Dlatego mamy gotowy plan naprawczy dla legnickiego szpitala, który będziemy niebawem procedować na zarządzie województwa. Z jednej strony chcemy restrukturyzować dług szpitala, bo jest on swojego rodzaju kotwicą, a z drugiej strony pochylimy się nad działaniami, które mają zwiększyć przychody legnickiego szpitala. Dla nowego dyrektora szpitala Macieja LESZKOWICZA priorytetem jest redukcja zadłużenia z jednoczesnym zwiększeniem zakresu i poziomu medycznych usług szpitala.
Marszałek Rabczenko dodał, że jednym z szans na wyjście z kryzysu finansowego jest... IOWISZ.

Co to takiego IOWISZ? Głównym celem systemu IOWISZ jest uporządkowanie inwestycji w ochronie zdrowia, a także wypracowanie racjonalnego i efektywnego systemu wydatkowania środków publicznych. System teleinformatyczny IOWISZ pozwala wypełnić wniosek o wydanie opinii o celowości inwestycji. Jednocześnie jest on wykorzystywany przez Ministra Zdrowia oraz wojewodów do oceny wniosków i wydawania opinii o celowości inwestycji po zasięgnięciu stanowiska odpowiednio Prezesa albo Dyrektorów Narodowego Funduszu Zdrowia. Uzyskanie pozytywnej oceny w ramach Instrumentu Oceny Wniosków Inwestycyjnych umożliwi świadczeniodawcy perspektywiczny rozwój zgodny z lokalnymi potrzebami zdrowotnymi.
- Jesteśmy po ocenie IOWISZA dla legnickiego szpitala, ocenie dokonanej przez Ministerstwo Zdrowia i jest to furtka dla szpitala o ubieganie się o środki z KPO na rozbudowę całego bloku operacyjnego chirurgii onkologicznej. Pozyskanie tych pieniędzy zwiększyłoby ofertę szpitala i pozwoliłoby na jeszcze lepszą opiekę nad pacjentami - dodał Jarosław RABCZENKO.
Maciej LESZKOWICZ, dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Legnicy potwierdził, że szpital w Legnicy jest zadłużony w parabankach.
- To problem mocno złożony i dotyczy funkcjonowania sfery służby zdrowia w latach minionych. Normalne instytucje bankowe nie chciały zadłużonym szpitalom po prostu udzielać pożyczek, dawać kredytów - mówi Maciej LESZKOWICZ. - Moja poprzedniczka na tym stanowisku, pod koniec 2022 roku wzięła ostatni kredyt w pozabankowej instytucji finansowej w wysokości 40 milionów złotych (z odroczonym terminem spłaty na 2025 rok). Łącznie legnicki szpital wobec pozabankowych instytucji finansowych ma zobowiązań na ok. 130 mln zł. Koszt obsługi takich zobowiązań jest naprawdę i niestety ogromny. Nie ukrywam, że ze wsparciem władz Województwa Dolnośląskiego z marszałkiem Jarosławem Rabczenko na czele chciałbym jak najszybciej pozbyć się tego długu. Porównałbym to z ratowaniem pacjenta na Oddziale Intensywnej Opieki Medycznej. Wiem, że jest pomysł na wyjście z tej zadłużeniowej matni i przeniesienie naszych "parabankowych" długów do normalnego banku. Biorąc pod uwagę koszt obsług takiego długu złapalibyśmy głęboki oddech w procesie naprawy finansów legnickiego szpitala.
Jak podkreślił marszałek Rabczenko szansą szpitala na wyjście z finansowej zapaści jest to, że szpital ma mocne wsparcie w samorządzie i nie ma miejsca na politykierstwo. - Wystarczy spojrzeć na skład Rady Społecznej szpitala w Legnicy: Piotr Karwan i Tymoteusz Myrda to doświadczeni samorządowcy Dolnego Śląska, jest zastępca prezydenta Legnicy Aleksandra Krzeszewska, Jadwiga Szeląg czy Radosław Zysnarski, pełnomocnik marszałka Pawła Gancarza. To naprawdę bardzo mocne wsparcie dla dyrektora Leszkowicza i załogi szpitala. Dlatego jestem przekonany, że proces ratowania legnickiego szpitala zakończy się sukcesem. Gramy po prostu w jednej samorządowej drużynie - powiedział Jarosław RABCZENKO.