Legnica na sport w 2025 roku dała... 23 tysiące zł. To nie żart! Czy będzie lepiej?
LEGNICA. Lokalne samorządy prześcigają się we wspieraniu lokalnego sportu, zwłaszcza sportu dzieci i młodzieży. Rekordowe wsparcie daje samorząd Polkowic, Głogowa, gminy Rudna, Jawora, Złotoryi, a ostatnio Ścinawy. Legnica Macieja Kupaja (chociaż po prawdzie to nie on decydował o pieniądzach na sport - przyp. red.) także ogłosiła konkurs na wspieranie lokalnych stowarzyszeń sportowych w zakresie szkolenia i udziału w zawodach, utrzymania bazy sportowej (Miedź i Konfeks) oraz popularyzacji turystyki. Na realizację 3 zadań przeznaczono nieco ponad 410 tysięcy (365 tysięcy na sport, do 50 tysięcy na utrzymanie bazy sportowej i 8000 zł na popularyzacje turystyki).
Złożono w wymaganym terminie do Ratusza 23 oferty. Ostatecznie na sport i turystykę z budżetu miasta przeznaczono... niecałe 23 tysiące złotych!

Zacznijmy od końca, czyli od wybrańców losu. Pieniądze otrzymały: Ośrodek Sportów Łuczniczych STRZELEC- 10 tysięcy zł i Klub Karate Kyokushin Krzywicki - 8 tysięcy. Z kolei 4,750 zł otrzymała organizacja harcerska PRO Mundi na krzewienie i popularyzację turystyki.
Pozostałe oferty podobno NIE SPEŁNIAŁY WYMOGÓW FORMALNYCH i MERYTORYCZNYCH...
Pytaliśmy się prezesów czterech legnickich klubów sportowych czy coś wiedzą na ten temat. Za każdym razem odpowiedzią było ogromne zdziwienie i niedowierzanie. Jeden z prezesów - zapewne w przypływie emocji - zapowiedział, że zakomunikuje trenującym dzieciom, że z powodu braku wsparcia Urzędu Miasta zawiesza treningi i działalność klubu!
Inny prezes dodał: - Za Krzakowskiego też przy składaniu ofert pojawiały się błędy takie jak brak podpisu itp. Ale nie wstrzymywało to procesu przyznawania dotacji. Proszono o pojawienie się w Ratuszu i uzupełnienie braku w ofercie. Myślę, że obecnie członkowie komisji rozpatrującej oferty potraktowali to w sposób nadto rygorystyczny, bo z tego co wiem nikt z tych osób - no może poza dyrektorem Rutką - nie miał do czynienia ze sportem w jakiejkolwiek formie. Mocne kluby bez tych kilkunastu, kilku tysięcy przetrwają, ale znam kilka, które naprawdę zakończą żywota w antysportowej Legnicy.
Wg. naszej wiedzy Zbigniew RUTKA, zastępca dyrektora wydział Oświaty i Sportu w Ratuszu wchodził w skład komisji rozpatrującej oferty w "konkursie sportowym". - Nie jestem upoważniony do omawiania prac komisji czy szczegółów w analizie złożonych ofert. Jedyną wykładnią jest ogłoszenie wyników konkursu ofert.
Trudno przypuszczać aby Ratusz chciał przyoszczędzić pieniądze kosztem stowarzyszeń sportowych. Ponieważ w skład komisji - poza Rutką - wchodziły osoby, które w organizacjach pozarządowych działają wiele lat i znają się na tej robocie wyśmienicie, można przypuszczać, że faktycznie oferty klubów sportowych potraktowano bardzo rygorystycznie i bez ducha sportu.
Jeżeli tak było to za jakiś czas powinien Ratusz ogłosić ponowny konkurs ofert w zakresie kultury fizycznej wcześniej "zapraszając" przedstawicieli klubów na szkolenie odnośnie składania ofert...
Przy okazji przypomnijmy słowa prezydenta Macieja Kupaja podczas inauguracyjnego posiedzenia nowej Rady Sportu: