Czy Łukasz Puźniecki wróci do gry o Dolny Śląsk? Były burmistrz Polkowic ma oferty i znów może odegrać ważną rolę
POLKOWICE. Jeszcze dwa lata temu wydawało się, że polityczna kariera Łukasza Puźnieckiego dobiegła końca. Były burmistrz Polkowic po zakończeniu kadencji wycofał się z pierwszej linii samorządowej, nie ubiegał się o reelekcję i przez kilka miesięcy pozostawał poza życiem publicznym. Dziś jednak coraz częściej pojawia się pytanie: czy Puźniecki szykuje powrót do dolnośląskiej polityki? I to do tej dużej polityki...
Obecnie były włodarz Polkowic jest sekretarzem gminy Malczyce. Stanowisko objął po wygraniu otwartego konkursu, wcześniej kierował tam Referatem Rozwoju, odpowiadając m.in. za pozyskiwanie środków zewnętrznych i prowadzenie projektów inwestycyjnych. Funkcję sekretarza pełni od 1 grudnia 2025 roku.
Samorząd zamiast polityki. Na razie...
Łukasz Puźniecki nie jest w dolnośląskiej polityce postacią anonimową. Przez lata uczestniczył w budowie środowiska samorządowego, które miało być alternatywą dla tradycyjnych partii politycznych. W 2016 roku znalazł się w gronie osób tworzących struktury Dolnośląskiego Ruchu Samorządowego – inicjatywy skupionej wokół ówczesnego marszałka województwa Cezarego Przybylskiego i prezydenta Wrocławia Rafała Dutkiewicza. Pełnił funkcję członka Komisji Rewizyjnej stowarzyszenia i należał do jego aktywnych działaczy.
To właśnie z tego środowiska wywodzi się późniejszy projekt Bezpartyjnych Samorządowców, który przez lata współrządził województwem dolnośląskim i odgrywał istotną rolę w regionalnej polityce. Puźniecki był jednym z samorządowców utożsamianych z tym nurtem, a w wyborach na burmistrza Polkowic w 2018 roku otrzymał poparcie tego środowiska.
Choć dziś skupia się na pracy urzędniczej, sam nie zamyka sobie drogi do powrotu na polityczną scenę. W rozmowach z mediami podkreślał, że obecnie najważniejsze są obowiązki w Malczycach, ale jednocześnie przyznał, że w przyszłości nie wyklucza ponownego zaangażowania w działalność polityczną.
To jedno zdanie wystarczyło, by rozpoczęły się spekulacje. Zwłaszcza że w Zagłębiu Miedziowym trwa przebudowa lokalnej sceny politycznej, a przed kolejnymi wyborami samorządowymi i parlamentarnymi wiele środowisk będzie szukało rozpoznawalnych nazwisk z doświadczeniem.
Polityczny kapitał nadal ma
Łukasz Puźniecki przez lata należał do najbardziej rozpoznawalnych samorządowców regionu. Kierował Polkowicami, jedną z najbogatszych gmin w Polsce, zarządzał wielomiliardowym budżetem i realizował liczne inwestycje. Wcześniej zdobywał doświadczenie w administracji publicznej oraz spółkach Skarbu Państwa.
Mimo że jego kadencja zakończyła się przedwcześnie z politycznego punktu widzenia, nie zniknął z życia publicznego. Pozostał mieszkańcem Polkowic i nadal uważnie obserwuje wydarzenia w regionie.
Gdzie mógłby wrócić ? Scenariuszy jest kilka.
Najbardziej oczywistym byłby powrót do samorządu i ponowny start w wyborach na burmistrza Polkowic( mimo wszystko mało realne) lub do Rady Powiatu Polkowickiego( jako nowy Starosta Powiatu Polkowickiego?). Nie można jednak wykluczyć, że doświadczeniem zainteresowane będą również ugrupowania przygotowujące listy do Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Wg. naszych informacji tylko w ostatnich 2-3 tygodniach rozmawiał z wysłannikami dwóch dużych ugrupowań politycznych na Dolnym Śląsku .
Pojawiają się także opinie, że Puźniecki mógłby odegrać rolę eksperta od samorządu w strukturach regionalnych lub administracji wojewódzkiej. Jako sekretarz gminy pozostaje aktywny zawodowo, a jednocześnie nie jest obciążony bieżącym sporem politycznym.
Dolny Śląsk przed politycznym przetasowaniem
Najbliższe lata mogą przynieść znaczące zmiany na dolnośląskiej scenie politycznej. Zmieniają się układy partyjne, pojawiają się nowe środowiska samorządowe, a wielu dotychczasowych liderów kończy swoje kariery lub szuka nowych ról.
W takim otoczeniu doświadczeni samorządowcy mogą ponownie zyskać na znaczeniu. Łukasz Puźniecki niewątpliwie należy do tej grupy. Czy zdecyduje się wrócić do aktywnej polityki? Dziś jednoznacznej odpowiedzi nie ma. Wiadomo jednak, że nie zamknął za sobą tych drzwi. A w polityce często właśnie od uchylonych drzwi zaczynają się największe powroty.
Dodaj komentarz