Upały pieką ulice Głogowa. Zraszanie ulic idzie w niemałe kwoty
GŁOGÓW. Mieszkańcy Głogowa od lat zmagają się z falami wysokich temperatur i suszą. Radny złożył interpelację w sprawie przywrócenia zraszania ulic, a prezydent miasta odpowiedział, informując o podjętych już działaniach. Radny z Głogowa Krzysztof Sarzyński po fali czerwcowych upałów skierował do prezydenta Rafaela Rokaszewicza interpelację dotyczącą możliwości przywrócenia okresowego polewania ulic w czasie upałów i długotrwałej suszy. W tekście wskazuje na problemy, z jakimi mierzą się mieszkańcy podczas fal gorąca.
– W ostatnich latach mieszkańcy Głogowa coraz częściej mierzą się z falami upałów oraz długotrwałymi okresami bez opadów. W takich warunkach dochodzi do znacznego nagrzewania nawierzchni ulic oraz wtórnego unoszenia się pyłów i kurzu zalegających na jezdniach – wyjaśnia Krzysztof Sarzyński.
Przypomina też, że w przeszłości takie działania były prowadzone i mogły przynosić korzyści.
– W przeszłości na terenie Głogowa wykonywane było okresowe zraszanie ulic. Działanie to może przyczyniać się do obniżenia temperatury nawierzchni i powietrza w bezpośrednim sąsiedztwie ulic, ograniczenia pylenia oraz usuwania z jezdni zanieczyszczeń, w tym pyłów zawierających metale ciężkie i inne substancje szkodliwe. W obecnych warunkach klimatycznych warto rozważyć powrót do tego rozwiązania, przynajmniej w okresach występowania ekstremalnych temperatur – proponował.
Prezydent Rafael Rokaszewicz w połowie lipca poinformował, że podczas ostatnich upałów podjął już konkretne działania.
– W odpowiedzi na interpelację dotyczącą możliwości przywrócenia zraszania ulic na terenie Głogowa w okresach wysokich temperatur i długotrwałej suszy informuję, że podczas ostatnich upałów podjąłem działania zmierzające do obniżenia temperatury nawierzchni dróg oraz zmniejszenia uciążliwości związanych z pyleniem i unoszeniem się kurzu poprzez polewanie ulic wodą – wyjaśnił.
Zapowiada kontynuację takich działań w razie kolejnych fal upałów.
Podaje też szczegóły dotyczące kosztów i źródła wody.
– Jednocześnie informuję, że koszt wykonania usługi wynosił 800 zł netto za jeden beczkowóz. Woda wykorzystywana do zraszania pobierana była z sieci eksploatowanej przez Przedsiębiorstwo Wodociągów i Kanalizacji w Głogowie sp. z o.o. – podał włodarz miasta.
Wyjaśnia również, że nie ma stałych procedur w tej sprawie.
– Ponadto informuję, że nie posiadam opracowanych procedur określających warunki pogodowe, przy których uruchamiane jest zraszanie ulic. Decyzje w tym zakresie podejmowane są każdorazowo z uwzględnieniem aktualnych warunków atmosferycznych oraz możliwości organizacyjnych, technicznych oraz finansowych – wyjaśnił urzędnik.
Dodaj komentarz