Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Farma fotowoltaiczna i magazyn energii podzieliły mieszkańców. Emocje po decyzji SKO

POWIAT ZŁOTORYJSKI. Sprawa planowanej farmy fotowoltaicznej w Starej Kraśnicy ponownie wywołała burzliwą dyskusję wśród mieszkańców gminy Świerzawa. Wszystko po informacji, że Samorządowe Kolegium Odwoławcze przedłużyło termin rozpatrzenia odwołania od decyzji dotyczącej inwestycji aż do 29 czerwca 2026 roku. W mediach społecznościowych szybko pojawiły się pytania, obawy i ostre komentarze dotyczące bezpieczeństwa oraz samego procesu wydawania decyzji środowiskowej.

Farma fotowoltaiczna i magazyn energii podzieliły mieszkańców. Emocje po decyzji SKO

Informację o przedłużeniu postępowania przekazał burmistrz Świerzawy Paweł Kisowski ( na zdjęciu). Wkrótce pod wpisem rozpoczęła się szeroka wymiana opinii dotyczących inwestycji, która ma obejmować nie tylko farmę fotowoltaiczną...
– Myślę, że mało kto wie, że wraz z tą ogromną farmą fotowoltaiczną ma powstać w naszej gminie jeden z większych banków energii w naszym kraju - 3,5 ha baterii w bliskim sąsiedztwie lasu. Niedawno pożar tylko jednego konteneru takiego banku energii wymagał zaangażowania jednostek straży pożarnej z całego województwa wielkopolskiego oraz ewakuacji okolicznych mieszkańców. Dołóżmy do tego suszę i silne wiatry w naszej okolicy - czy to nie jest za duże ryzyko dla naszego bezpieczeństwa? Ciekawa jestem, jak Pan to widzi Panie burmistrzu – pytała jedna z internautek.
Dyskusja szybko stała się bardzo emocjonalna. Burmistrz odpowiedział na zarzuty dotyczące decyzji środowiskowej i sposobu prowadzenia postępowania. W swojej odpowiedzi odniósł się także do sugestii, jakoby nie znał szczegółów podpisywanych dokumentów.
– Pani ma prawo na ulicy mnie nie widzieć i przejść bez "dzień dobry" lub bez "giń niszczycielu KWW", ale założenie przez Panią, że nie widziałem co podpisuję w decyzji środowiskowej, jest głupie. Mogłaby Pani tak napisać o tysiącach decyzji podatkowych, których nie jestem fizycznie zdolny przejrzeć, a jest na nich faksymila mojego podpisu, ale nie w jedynej w historii gminy decyzji na farmę fotowoltaiczną – odpowiedział Paweł Kisowski, burmistrz Świerzawy.
Kolejni komentujący zwracali uwagę między innymi na kwestie wpływu inwestycji na krajobraz oraz sytuację finansową spółki realizującej projekt. Pojawiły się również pytania dotyczące lokalizacji inwestycji i jej opłacalności.
– Nie zaskoczyły Pana wybiórcze zdjęcia dokumentujące wpływ inwestycji na krajobraz? Albo że podmiot realizujący inwestycję to realnie spółka z kapitałem zakładowym 5 tys. zł? Albo że lokalizacja jest jedną z najgorszych na terenie kraju pod względem sprawności? – pytał jeden z internautów.
Burmistrz ponownie odpowiedział, podkreślając, że podczas wydawania decyzji środowiskowej musi kierować się obowiązującym prawem, a nie oceną opłacalności inwestycji.
– Nie, wpływ na krajobraz i sposób badania mnie nie zaskoczył. Znam gminę dosyć dobrze i mam wyobraźnię przestrzenną, dlatego nie była mi potrzebna taka analiza. To inny organ o nią poprosił w trakcie postępowania. Czy spółki z takim kapitałem zakładowym nie mają prawa w Polsce wnioskować o wydanie decyzji środowiskowej? Nie. Proszę nie emocjami a prawem się kierować. Podobnie proszę mi wskazać w ustawie, gdzie jest fragment nakazujący branie pod uwagę nasłonecznienia, czyli idąc dalej wyniku finansowego z inwestycji inwestora. Nie mam prawa swobodnie wymyślać warunków podczas wydawania decyzji środowiskowej. Myślałem, że informacja o wydłużonym terminie badania sprawy przez SKO ucieszy osoby protestujące, bo wskazuje to na dokładne zbadanie tej decyzji. Jeśli popełniłem błąd, to SKO to zauważy. Jeśli nie, to jest jeszcze WSA – stwierdził Paweł Kisowski, burmistrz Świerzawy.
To tylko część komentarzy, które pojawiły się pod informacją o przedłużeniu postępowania. Sprawa farmy fotowoltaicznej w Starej Kraśnicy nadal budzi duże emocje i pokazuje, jak mocno mieszkańców dzielą inwestycje związane z odnawialnymi źródłami energii.
Fot.gov.pl

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy