Raczyńskiego miłość do Misia czy...
Z pompą otworzono nowe połączenie kolejowe łączące Zagłębie Miedziowe z Głogowem. Ale nie władze Urzędu Marszałkowskiego czy decydenci Kolei Dolnośląskich byli bohaterami środowego wydarzenia. Wszystkich w cień odsunął gospodarz Lubina Robert RACZYŃSKI, który na wydarzeniu i briefingu prasowym pojawił się w gustownej, ciepłej czapce ze stosownym do pory roku wielce wymownym napisem.

W Lubinie i okolicy momentalnie rozgorzały dyskusje czy Robert Raczyński objawił się jako nowy kreator mody? A może dał do zrozumienia iż w pociągach KD może zabraknąć ciepła i warto mieć pod ręką podróżny gadżet jakim jest zimowa czapka? Zagorzali przeciwnicy Raczyńskiego nawet sugerowali iż nakrycie głowy to ostrzeżenie iż w Lubinie niepokornym będzie po prostu wyłączane ogrzewanie mieszkań w czasie mrozów. Ilu uczestników wydarzenia - tyle opinii.
A my mamy swoją teorię: po prostu Robert Raczyński, którego co starsi legniczanie pamiętają z uczniowskich szarż po legnickim deptaku (to pokłosie filmu Rycerzy okrągłego stołu) jest wierny dobrym polskim komediom Stanisława Barei i kultowemu "Misiowi". Chociaż mamy nadzieję iż w Lubinie więcej podobieństw z sytuacjami z filmu nie znajdziemy...