Będzie trzeci do rządzenia?
POLKOWICE. Prorozwojowy - zdaniem burmistrza Łukasza Puźnieckiego - budżet Polkowic zakłada wydanie blisko 80 mln na rozwój gminy. Tak potężne wyzwania wymaga sprawnego i profesjonalnego zarządzania gminą. Czy dwuosobowa władza, czyli duet: Łukasz Puźniecki - Wojciech Marciniak są w stanie sprostać wyzwaniu? Nic dziwnego - jak wieść gminna niesie - iż w polkowickim Ratuszu na "gwałt" szukany jest "trzeci do rządzenia". Kto nim będzie?

Ledwo kurz w Ratuszu opadł po rządach zastępcy burmistrza Pawła Grenia, który nadmiar swojej energii wrodzonej postanowił wykorzystać w murach polkowickiej uczelni im. Wyżykowskiego. I jest w sprawy uczelni tak bardzo zaangażowany iż podobno sporadycznie w domu jest widywany... Ale nie ma ludzi niezastąpionych więc w Ratuszu postanowiono porozglądać się za odpowiednim kandydatem na drugiego zastępcę Puźnieckiego. I o dziwo znaleziono nawet dwóch potencjalnych kandydatów. I obaj są w zasięgu ręki i wzroku burmistrza...
Naszym zdaniem odpowiednim kandydatem byłby Andrzej PILIMON, od roku prezes Polkowickiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego. Ale Pilimon był wiceburmistrzem Polkowic już w 1994 roku, przy okazji realizując się na gruncie polkowickim w kilku innych funkcjach. Po zniknięciu z Polkowic kontynuował całkiem udaną karierę zawodową w lubuskiem i ma także w cv prezesowanie piłkarskiemu Orlenowi Płock czy żużlowemu Falubazowi. Po zmianie władzy w Polkowic PILIMON wrócił do łask podobno - tak pisał jeden z portali polkowickich - z rekomendacją Prawa i Sprawiedliwość.
Drugim kandydatem podobno miałby być znakomity samorządowiec, taki z krwi i kości - Tadeusz MAĆKAŁA. Eksprezydent Lubina i były poseł jest obecny w Polkowicach także od roku zasiadając w Radzie Nadzorczej Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej. Co ciekawe od 2018 roku Maćkała jest radnym Powiatu Lubińskiego a mandat wywalczył jako kandydat Prawa i Sprawiedliwość.
Szczerze mówiąc obie kandydatury są tak znakomite i nie dziwimy się iż burmistrz Puźniecki może mieć ból głowy z nadmiaru bogactwa. W każdym razie pojawienie się w Ratuszu albo Pilimona albo Maćkały wzmocni niewątpliwie sojusz Lepszych Polkowice z Prawem i Sprawiedliwość i bez wątpienia usprawni funkcjonowaniu Urzędu.
Pozostaje tylko jedna kwestia do wyjaśnienia: czy obaj wymienieni zechcieliby zasiadać w Ratuszu w Polkowicach?