T.Kielan w formie. Szach i mat to jego specjalność
Do historii przeszedł Turniej Szachowy o Puchar Wojewody Dolnośląskiego. Na zakończenie zaproszeni goście zmierzyli się w symultanie szachowej z 6-ym zawodnikiem turnieju - Grzegorzem Nasuta, szachistą Miedzi Legnica. Klasę prawie , że arcymistrzowską zademonstrował wójt gminy Lubin Tadeusz KIELAN, który grał z Nasutą jak równy z równym. Remis z arcymistrzem to bez wątpienia wielka sensacja i sukces Tadeusza KIELANA. To żadna niespodzianka, bo w przeszłości Tadeusz KIELAN grał wyczynowo w lidze szachowej i jak widać "pójście w samorząd" nie pozbawiło go szachowej wiedzy... i sprytu.

Tadeusz KIELAN przyznał, że ma mało czasu na szachowe granie i - jak zdradził - nie za bardzo ma z kim pograć.Takżę w Urzędzie Gminy - oczywiście w czasie wolnym od pracy. Dodał także, że lata grania w szachy wyrobiły w nim instynkty przydatne w pracy samorządowca, w szczególności gospodarza gminy. - Strategia na szachownicy, przewidywalność ruchu przeciwnika, szybkość podejmowania decyzji (w szachach błyskawicznych - przyp.red.) są bardzo przydatne jak się okazuje w kierowaniu samorządem - uśmiechał się Tadeusz KIELAN.
Teraz łatwiej zrozumieć dlaczego wójt Kielan potrafił obronić gminę przed "rozbiorem lubińskim" i dał także odpór Robertowi Raczyńskiemu w pamiętnej "wojnie o kolej". Łatwiej też zrozumieć sukcesy w pozyskiwaniu pieniędzy z tzw. źródeł zewnętrznych na gminne inwestycje itp.
Ciekawe czy w najbliższym czasie Tadeusz Kielan podejmie decyzję o wyczynowym powrocie na szachownice czy prędzej może decyzję o kontynuowaniu misji samorzadowej jako wójt gminy Lubin?