Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

KGHM: operacja pod kryptonimem AJAX

Miedziowa firma jest w ciężkiej sytuacji. Ceny miedzi na giełdzie spadły 60% w stosunku do swoich szczytowych poziomów z lat 2011-12. Akcje spółki poszły w dół w tym samym tempie. KGHM wart jest obecnie 10 - 11 mld złotych. Po to, aby przejąć ją na własność wystarczy mieć więcej akcji aniżeli Skarb Państwa, który w zaokrągleniu ma ich 32%. Po to, aby przebić tę wartość wystarczy mieć 33%, czyli za 3 – 3,5 mld złotych. To trochę mniej niż 1 mld USD. Jeszcze nie tak dawno zakupiono kanadyjską spółkę Quadra FX za 2,9 mld USD.

KGHM: operacja pod kryptonimem AJAX

Spowodowało to euforię mediów, rządowych polityków i wszelkiego rodzaju ekspertów. Jak znają się oni na światowym biznesie, świadczy fakt, że dziś KGHM razem ze wszystkimi swoimi zagranicznymi nabytkami może być przez obcy kapitał przejęty za jedną trzecią tej sumy. Sytuacja ta wydaje się być katastrofalna. Te same media apelują teraz o pilne zniesienie „podatku od kopalin” w wysokości 1,5 – 2 mld złotych rocznie, co ma poprawić finansową kondycję KGHM. Za jego zniesieniem opowiadają się politycy wszystkich opcji, media, związki zawodowe oraz wspomniani już eksperci. Uzyskane w ten sposób pieniądze miały być przeznaczone na krajowe inwestycje i wykupienie własnych akcji, co miałoby zapobiec wrogiemu przejęciu firmy. Tymczasem minister Skarbu Państwa zapowiedział zmiany personalne, co wiąże się z dymisją całego Zarządu KGHM na czele z jego prezesem.

Ci zaś mając już przysłowiowy „nóż na gardle” (według komunikatu PAP z dnia 14.01.2016) natychmiast chwycili się budowy nowej kanadyjskiej kopalni rud miedzi i złota Ajax, przeznaczając na ten cel 1,3 mld USD. Zapewne zawarte już umowy i podpisane w tej sprawie kontrakty trudno będzie anulować nowym władzom miedziowej spółki. Za tą samą sumę można było wykupić własne akcje w ilości około 40%, co razem z posiadanymi już akcjami uniemożliwiałoby jakiekolwiek zakusy obcego kapitału na przejęcie KGHM. Stało się jednak odwrotnie. Postanowiono zwiększyć o 1,3 mld bezwzględną wartość firmy, przy tych samych warunkach jej nabycia razem z krajowymi kopalniami, hutami i zagranicznymi inwestycjami za samą sumę 1 mld USD. Z porównania tych działań wynika, że decyzję tę podjęto świadomie działając na szkodę firmy, co  powinno być ścigane na podstawie odpowiednich przepisów kodeksu karnego. Być może, że do tego nie dojdzie, gdyż przezorni są ubezpieczeni i znajdą sobie pracę poza granicami kraju...                 

 Ajax i złoże w Iwinach                                      

Podane przez PAP warunki kontraktu Ajax są porównywalne do niezagospodarowanych krajowych złóż miedzi zatopionych w 2000 roku w kopalni Konrad i otaczającym ją złożu w Iwinach k/Bolesławca. Zasoby geologiczne złoża w Kolumbii Brytyjskiej zostały oszacowane na 568 mln ton o zawartości 0,26 procent miedzi, 18 gram na tonę złota oraz 0,35 gram na tonę srebra. Spółka przewiduje, że zasoby eksploatacyjne stanowią z tego 426 mln ton rudy o nieco większej zawartości metali. Tymczasem złoże rud miedzi w Iwinach posiada zasoby około 100 mln ton rudy o średniej zawartości 1,2% miedzi, czyli pięć razy więcej niż w złożu Ajax. Złota zawiera znacznie mniej, ale za to 40 gram srebra na tonę. To jest ponad 100 razy więcej niż w projekcie Ajax, co całkowicie rekompensuje wartość złota. Ilość miedzi w złożu jest bardzo podobna, bo około 1,2 mln ton. Na dodatek złoże w Iwinach posiada dawną infrastrukturę w postaci dróg, linii kolejowej, budynków dawnej kopalni, a nawet nie zasypanego szybu wydobywczego. Jest jasne, że krajowa inwestycja zmieściłaby się w kwocie przynajmniej o połowę niższej, aniżeli ma to miejsce w Kanadzie. O zatrudnieniu krajowych górników i pracowników obsługi kopalni już nie wspominam, bo są to rzeczy oczywiste. Jak się jednak okazuje nie dla wszystkich.                                           

Pierwsze jaskółki                                  

Minister Skarbu Państwa, zapowiadając zmiany personalne w KGHM wspomniał o tym, że nie jest on przekonany o sensowności i efektywności nabycia wraz z kanadyjską spóła Quadra FX kopalni w Chile, szczególnie w sytuacji, kiedy za tak duże pieniądze KGHM jest właścicielem tylko połowy jej akcji. Zarzut ten w KGHM został zignorowany i nie doczekał się żadnej odpowiedzi. Na uwagę zasługuje komentarz portalu Money.pl, który poddał w wątpliwość sens wyprowadzania z firmy 1,3 mld USD w tak trudnej sytuacji giełdowej spółki. Jest to co prawda pierwsza jaskółka, krytycznej oceny zagranicznych inwestycji KGHM. Inne media podały wspomniany wyżej komunikat PAP bez żadnego komentarza. Zresztą sam PAP również uchylił się od oceny tego rodzaju postępowania firmy.                          

Giganci sprzedają kopalnie miedzi                                

Trzeci górniczy gigant na świecie firma Glencore  (pierwsza BHP Billiton, druga Rio Tinto, KGHM w połowie pierwszej setki) tnie swoje aktywa spłacając długi i ograniczając straty. Na pierwszy ogień idzie sprzedaż kopalń rud miedzi w Chile. Jedną z wystawionych na sprzedaż jest Lomas Bayas, która położona jest w pobliżu należącej do KGHM kopalni Sierera Gorda w Chile. Jej roczna produkcja wynosi 75 tys, ton miedzi rafinowanej, a więc znacznie więcej aniżeli kanadyjski projekt Ajax. Cena wywoławcza wynosi 1 mld USD, a więc też znacznie mniej niż koszta inwestycyjne w Ajax. Kopalnia posiada wszystkie elementy ciągu technologicznego do produkcji miedzi i jest na pełnym rozruchu. Podobne parametry ma przedstawiona również do sprzedaży kopalnia rud miedzi Cobar w Chile. To chyba lepsze propozycje, aniżeli inwestycje w Ajax.

Ceny surowców w dół
Z zalewu napływających informacji o przyczynach niskich cen surowców i dalszym ich spadku na światowych giełdach można powiedzieć, że są one skomplikowane, wieloznaczne i bardzo różnorodne. Zapewne wszystkie one mają na to wpływ. Jednak najważniejsze przyczyny ich spadku analitycy światowi formułują bardzo ostrożnie i tylko w zawodowych periodykach. Ostatnio na portalu Mineweb (14.01.2016) ukazała się analiza ukazująca jeszcze głębsze i bardziej trwałe przyczyny tego procesu. Są to powody geopolityczne związane z szybkim awansem gospodarczym i politycznym Chin i prowadzących podobną politykę państw afrykańskich, azjatyckich i południowo afrykańskich, które uzyskiwały dotąd dochody z coraz bardziej rozwiniętej eksploatacji swoich własnych złóż. Dotyczy to zarówno amerykańskich sojuszników takich, jak Arabia Saudyjska, czy też przeciwników, jak Rosja i Chiny. Dotąd, dopóki kluczowe wydobycie surowców skupione było w firmach należących do państw najbardziej rozwiniętych, to wysokie ceny nikomu nie przeszkadzały. Teraz, kiedy mają się na tym wzbogacić ich konkurenci sprawa wygląda całkiem inaczej. Niskie ceny surowców mają proceder ten wyraźnie ograniczyć tylko do złóż o najbardziej atrakcyjnych parametrach, których na świecie jest nie wiele. Powszechne przekonanie, że przyczyna spadku ich cen jest spowodowana przewagą podaży nad popytem jest sztucznie utrzymywana, po to, aby uzasadnić tylko „prawa rynku”.

Nie mają one jednak takiego znaczenia, gdyż np. zakupy miedzi przez Chiny w grudniu i listopadzie minionego roku osiągnęły rekordowe poziomy, a cena tego metalu nadal była coraz niższa. Podobnie w tym samym czasie odnotowano rekordowe zakupy złota zarówno w Chinach, Rosji, jak i  w krajach Zachodnich na co wpływ miała coraz mniej stabilna sytuacja polityczna na naszym globie. Tymczasem cena złota z trudem utrzymywała swój poziom 1100 USD za uncję odnotowując stałą tendencję spadkową. Końcowy wniosek jest taki, że proces coraz niższych cen surowców będzie utrzymywać się przynajmniej przez nastęne15 lat. Czy ludzie  KGHM wiedzą o tym, czy też nie chcą tego wiedzieć inwestując w miedź, na dodatek poza granicami naszego kraju.

Ostrożność, oszczędność i rozwaga
Są to cnoty zalecane dla inwestorów przez analityków rynków surowcowych. Ich oceny sprawdzają się w praktyce i dlatego trzeba je brać pod uwagę. Z komunikatu PAP wynika, że KGHM nadal tkwi w euforii inwestowania. Tylko, że obecnie nie ma ku temu żadnych podstaw. Jedynym wyjaśnieniem może być prowokacja skierowana do potencjalnego zagranicznego inwestora. Ma ona na celu zwiększenie finansowej wartości firmy o jeden miliard USD, w sytuacji, kiedy wszystkie kopalnie krajowe i zagraniczne wraz z hutami może on nabyć za tę samą sumę. Na szczęście na horyzoncie nie widać nikogo, kto by o to zabiegał. I to jest jedyny pozytywny efekt tej całej kanadyjskiej operacji finansowej pod kryptonimem Ajax.