Wystartowała 3 liga
REGION. Po zimowej przerwie do gry wróciła Betclic 3 Liga. Grupa trzecia była jedyną spośród wszystkich czterech, w której nie rozegrano wszystkich spotkań. Wśród drużyn mających przymusowo wydłużoną przerwę znalazł się między innymi jeden z reprezentantów naszego regionu – Zagłębie II Lubin. Jego pojedynek z Pniówkiem Pawłowice Śląskie nie doszedł do skutku z powodu złego stanu murawy. Zgodnie z planem zagrała natomiast pozostała dwójka z Podokręgu Legnica – Górnik Polkowice i rezerwy Miedzi. Po końcowych gwizdkach duet ten był w zgoła odmiennych nastrojach.
W piątkowe popołudnie polkowiczanie podejmowali na swoim terenie przedostatni LZS Starowice Dolne. Dzień rozpoczął się od ogłoszenia kolejnego nabytku przez „Zielono-Czarnych”. Do kadry dołączył 20-letni Kacper Żendełek, wypożyczony ze Świtu Szczecin. Jesienią rozegrał on na trzecim poziomie w Polsce osiem meczów, a ponadto wystąpił dwukrotnie w Pucharze Polski. Jako ciekawostkę warto odnotować, że urodził się w kanadyjskim Newmarket.
W Polkowicach na kolejne mecze KS-u w III lidze czekano bardzo długo. Nie dość, że przerwa zimowa trwała ponad trzy miesiące, to jeszcze dwa ostatnie spotkania zaplanowane na 2025 rok zostały odwołane. W związku z tym od listopadowego meczu z Lechią Zielona Góra do starcia z LZS-em minęły dokładnie 104 dni. Jakby tego było mało, piątkowe zawody rozpoczęły się z półgodzinnym opóźnieniem z powodu awarii autokaru gości z województwa opolskiego.
W wyjściowym składzie Górnika znaleźli się pozyskani zimą Bartosz Zynek i Filip Starzyński, na którego debiut wszyscy czekali z dużą ciekawością. Dla doświadczonego pomocnika był to powrót do regularnych zmagań ligowych po kilku miesiącach przerwy, gdyż w poprzedniej rundzie pozostawał bez klubu. Z kolei dla Bartosza Zynka, który przeszedł z Cariny Gubin, był to drugi występ w bieżącej kampanii Betclic 3 Ligi.
Spotkanie rozegrano w Polkowicach na sztucznej nawierzchni, przez co jego otoczka była bardziej sparingowa niż ligowa. Powodem takiej decyzji było oszczędzanie murawy przy Kopalnianej 4 oraz chęć uniknięcia dokładania kolejnych zaległych pojedynków do terminarza.
Od początku mecz układał się pod dyktando polkowiczan, którzy jednak nie potrafili udokumentować przewagi golem. Mogli to uczynić choćby po stałych fragmentach gry, gdyż w pierwszej odsłonie mieli aż dziesięć rzutów rożnych. Nie przyniosły one jednak efektów. Bramkarza LZS-u, Kacpra Kapicę, udało się w końcu zmusić do kapitulacji tuż przed przerwą. Futbolówkę do siatki skierował Michał Wireński, a asystę zapisał na swoim koncie debiutujący Filip Starzyński.
Na początku drugiej części gry, dokładnie w 48. minucie, na 2:0 podwyższył Michał Nagrodzki i – jak się później okazało – ustalił wynik końcowy. Górnik zwyciężył różnicą dwóch trafień, a mógł wyżej, bo miał ku temu okazje. Przed szansami stawali Bartosz Zynek, Kacper Strzelecki oraz ponownie Michał Nagrodzki.
Dla drużyny z Polkowic była to trzecia wygrana nad LZS-em Starowice Dolne w czwartym meczu w historii. Jednocześnie był to pierwszy triumf nad tym rywalem przed własną publicznością. A jak ten wynik ma się w kontekście układu w górnej części tabeli?
Górnik awansował na pozycję wicelidera, wyprzedzając dotychczas drugą Spartę Katowice. Należy jednak pamiętać, że katowiczanie w ten weekend nie grali, gdyż ich konfrontacja z Cariną Gubin została przełożona. Do pierwszej Lechii Zielona Góra podopieczni trenera Andrzeja Sawickiego tracą w dalszym ciągu trzy „oczka”. Zielonogórzanie dopisali na swoje konto pełną pulę bez walki, ponieważ ich przeciwnik – zamykająca stawkę Stal Jasień – wycofał się z rozgrywek. Omawiając sytuację na podium, należy dodać, że kluby z Katowic i Zielonej Góry mają obecnie o jeden mecz rozegrany więcej.
O sporym inauguracyjnym rozczarowaniu mogą mówić w Legnicy, gdzie rezerwy Miedzi uległy Słowianinowi Wolibórz. Przed pierwszym gwizdkiem legniczanie mogli uchodzić – może nie za zdecydowanych – ale mimo wszystko za faworytów. Boisko zweryfikowało jednak te prognozy i górą okazało się doświadczenie. Beniaminek pokazał, że mimo słabszej drugiej części jesieni nie wolno go skreślać.
Przyjezdni zagrali bardzo efektywnie na tle legniczan, w których poczynaniach momentami było zbyt dużo chaosu. Pierwsze 45 minut nie było porywającym widowiskiem. Emocje na dobre rozpoczęły się dopiero po przerwie, kiedy padły wszystkie gole. W 49. minucie rzut karny wykorzystał Dominik Bronisławski. W 70. minucie prowadzenie Słowianina podwyższył Karol Garwol, kierując piłkę przy dalszym słupku.
Nadzieję na uratowanie choćby remisu przywrócił „Miedziance” debiutant w III lidze Krystian Różycki, wykorzystując błąd obrońcy. Jak się kilkanaście minut później okazało, było to trafienie jedynie honorowe. Nie był to jednak jedyny debiutant tego dnia w szeregach legnickiego trzecioligowca. Drugim był bramkarz Krzysztof Narożny, mający już na koncie powołania do młodzieżowych reprezentacji Polski. Obaj pokazali się z bardzo dobrej strony w premierowych występach.
– Pierwszy z 16 sprintów niestety z falstartem. Przyjdzie czas na analizę, wyciągnięcie wniosków oraz przygotowanie się do kolejnego meczu. Gratulujemy debiutów naszym młodym zawodnikom, którzy dziś mieli okazję zagrać po raz pierwszy w 3. lidze. Od poniedziałku rozpoczynamy kolejny mikrocykl i przygotowujemy się do następnej rywalizacji – powiedział po meczu trener Miedzi II Legnica, Marcin Garuch, na łamach oficjalnej strony klubu.
Ta strata punktów przez drużynę z Legnicy może boleć podwójnie, gdyż woliborzanie są jej bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie. Miedź II w dalszym ciągu jest piętnasta, a Słowianin czternasty. Dzięki tej wygranej podopieczni trenera Zbigniewa Soczewskiego powiększyli przewagę z trzech do sześciu punktów. Warto dodać, że biorąc pod uwagę sytuację klubów z naszego makroregionu w II lidze, nawet aktualna pozycja beniaminka może nie gwarantować utrzymania.
W obecnym sezonie Słowianin po raz drugi ograł Miedź II. W sierpniu ubiegłego roku uczynił to na swoim boisku, wygrywając 3:0. Jeśli chodzi o ogólną historię pojedynków, zapoczątkowaną w 2023 roku, zespół z Woliborza triumfował trzykrotnie. Dwa razy zwyciężali legniczanie, a raz padł remis – przy czym należy zaznaczyć, że w rzutach karnych lepsi okazali się zawodnicy z Legnicy, gdyż miało to miejsce w półfinale dolnośląskiego Pucharu Polski.
Betclic 3 Liga, grupa trzecia – sezon 2025/2026 – 20.kolejka
27 luty – piątek
Ślęza Wrocław – Karkonosze Jelenia Góra 1:0 (0:0)
Bramka: Tomasz Mamis 79’
Górnik Polkowice – LZS Starowice Dolne 2:0 (1:0)
Bramka: Jakub Wireński 42’, Michał Nagrodzki 48’
28 luty – sobota
Miedź II Legnica – Słowianin Wolibórz 1:2 (0:0)
Bramki: Krystian Różycki 81’- Dominik Bronisławski 49’-k., Karol Garwol 70’
KS Goczałkowice Zdrój – Polonia Nysa 1:2 (0:1)
Bramki: Nikolas Wróblewski 50’ - Maksymilan Podgórski 33’, 86’
Warta Gorzów Wielkopolski – Skra Częstochowa 5:0 (2:0)
Bramki: Krystian Rybicki 3’, 38’, Dominik Siwiński 56’-k., Mateusz Kaczmarek 64’, Oliwier Niklas 90’
MKS Kluczbork – Górnik II Zabrze 2:2 (0:2)
Bramki: Krzysztof Napora 48’, Konrad Janicki 53’ - Mateusz Kulig 2’-sam., Marcel Płocica 34’
Lechia Zielona Góra – Stal Jasień 3:0 wo.
goście wycofali się z rozgrywek
18 marca – środa
Pniówek Pawłowice Śląskie – Zagłębie II Lubin (godz. 13:00)
Carina Gubin – Sparta Katowice (godz. 14:00)
Betclic 3 Liga, gr. trzecia – sezon 2025/2026 – tabela po 20.kolejce
1.Lechia Zielona Góra – 42 pkt. (50–10)
2.Górnik Polkowice – 39 pkt. (33–19)
3.Sparta Katowice – 38 pkt. (31–19)
4.Zagłębie II Lubin – 37 pkt. (51–32)
5.LKS Goczałkowice Zdrój – 31 pkt. (30–23)
6.Warta Gorzów Wielkopolski – 29 pkt. (33–29)
7.MKS Kluczbork – 28 pkt. (31–23)
8.Skra Częstochowa – 28 pkt. (35–34)
9.Carina Gubin – 28 pkt. (29–32)
10.Polonia Nysa – 26 pkt. (32–33)
11.Górnik II Zabrze – 25 pkt. (38–29)
12.Ślęza Wrocław – 24 pkt. (26–35)
13.Karkonosze Jelenia Góra – 24 pkt. (29–29)
14.Słowianin Wolibórz – 22 pkt. (29–35)
15.Miedź II Legnica – 16 pkt. (30–41)
16.Pniówek Pawłowice – 15 pkt. (19–36)
17.LZS Starowice Dolne – 13 pkt. (16–41)
18.Stal Jasień – 7 pkt. (21–63) – wycofana z rozgrywek
Dodaj komentarz