Rataj sforsował Odrę (FOTO)
PASZOWICE. W niedzielne popołudnie stadion w Paszowicach był areną rywalizacji miejscowego Rataja z Odrą Malczyce w ramach 26. kolejki legnickiej Klasy A grupy III. Co prawda obu drużynom nie grozi już ani awans, ani spadek, ale o nudzie nie mogło być mowy. Górą byli Paszowiczanie, którzy zwyciężyli 2:0, choć powinni wygrać zdecydowanie wyżej.
Zanim jednak przejdziemy do tego, co działo się na boisku, słów kilka o otoczce spotkania. Zawodom towarzyszył szczytny cel. Poprzez bufet – grill oraz ciasta – zbierano środki na leczenie zawodnika Rataja Roberta Kruczka, który w miniony weekend doznał ciężkiej kontuzji w końcówce spotkania z Huraganem Proboszczów. W akcję zaangażowanych było wiele osób związanych z lokalną społecznością. Ponadto gracze gospodarzy wyszli na rozgrzewkę w koszulkach z napisem „Robson wracaj do zdrowia!”. Na jednym z łapaczy zawieszono również duży baner z identycznym hasłem.
Mecz rozpoczął się od mocnych akcentów. Już w pierwszych sekundach było bardzo groźnie po dośrodkowaniu w pole karne Odry. Natomiast w 2. minucie Rataj objął prowadzenie po przepięknym uderzeniu z około dwudziestu metrów autorstwa Dawida Dudy, który zadedykował gola kontuzjowanemu Robertowi Kruczkowi . Grający bardzo dobrze dla oka podopieczni trenera Patryka Borka chcieli pójść za ciosem i mieli ku temu wiele okazji. Odra również nie zamierzała jednak być biernym uczestnikiem widowiska. W 14. minucie z kilkunastu metrów, tuż przy słupku, przymierzył Krystian Przytocki.
W kolejnych fragmentach prowadzenie Rataja mógł podwyższyć jego kapitan. W 27. minucie Wojciech Zając główkował nad bramką, a cztery minuty później posłał piłkę obok słupka. W końcówce pierwszej połowy swoją okazję miał Jakub Wdowiak, a także ponownie Wojciech Zając. W 44. minucie zrobiło się groźnie na pograniczu pola karnego Rataja po zderzeniu bramkarza Piotra Zająca z nacierającym Krystianem Przytockim, ale sytuacja nie przyniosła dalszych konsekwencji.
Po przerwie obraz gry znacząco się nie zmienił. Nadal to Rataj przeważał, atakował, lecz bił głową w mur. Liczbą sytuacji podbramkowych można byłoby obdzielić więcej niż jeden mecz. W 62. minucie świetnej okazji nie wykorzystał Marcel Szałach, który w sytuacji sam na sam z bramkarzem trafił w słupek. Ta, jak i wcześniejsze niewykorzystane okazje, mogły zemścić się dwie minuty później. W 64. minucie Odra była bliska wyrównania, lecz instynktowna interwencja ręką najwyższej klasy w wykonaniu Piotra Zająca uchroniła gospodarzy przed stratą gola. Z kolei w 75. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony zawodnika Odry futbolówka odbiła się od poprzeczki.
W ostatnim kwadransie miejscowi wypracowali kolejną serię okazji. W 77. minucie Marcin Bartoń, który pojawił się na placu gry chwilę wcześniej, posłał dobre podanie w okolice jedenastego metra do Marcela Szałacha, lecz ten ponownie nie znalazł sposobu na pokonanie bramkarza. W 81. minucie szczęścia tuż zza pola karnego spróbował sam Marcin Bartoń. Dwie minuty później Wojciech Smyk opanował piłkę w polu karnym i oddał strzał, ale trafił prosto w dobrze dysponowanego tego popołudnia Radosława Siepietowskiego.
W 84. minucie, po krótko rozegranym rzucie rożnym, na pograniczu pola karnego nieprzepisowo powstrzymywany był Marcel Szałach i Borys Szanduła wskazał na rzut karny. Ciężar wykonania jedenastki wziął na siebie Dawid Duda i zamienił ją na gola. Przy rezultacie 2:0 miejscowi kibice mogli wreszcie odetchnąć z ulgą. W 90. minucie wynik na 3:0 mógł jeszcze podwyższyć Marcin Bartoń, lecz chybił.
Rataj (49 pkt.) za sprawą tego zwycięstwa umacnia się na szóstym miejscu w ligowej tabeli. Do piątych Wilków Różana traci dwa „oczka”. Odra (35 pkt.) po tej serii gier pozostała na dziewiątej pozycji.
Klasa A:
Rataj Paszowice – Odra Malczyce 2:0 (1:0)
Bramki: Dawid Duda 2’, 84’-k.
Fot. Marcin Juszczyk
Dodaj komentarz