Tu kiedyś była 1 liga siatkówki. Ratusz stoi ,hali sportowej nie ma...
JAWOR. Kilka lat temu siatkarka Olimpia Jawor walczyła z UNI Opole. Obecnie siatkarki z Opola grają w europejskich pucharach a Olimpia gra na najniższym szczeblu rozgrywek... Wiosna 2021 była punktem zwrotnym dla siatkówki w Jaworze. Z jednej strony UNI Opole wywalczyła awans do I ligi, a z drugiej Olimpia Jawor po zaledwie jednym sezonie spadła z zaplecza Tauron Ligi. Sam spadek nie musiał jednak oznaczać wieloletniego kryzysu. Problem polegał na tym, co wydarzyło się później. Strona sportowa to jedno ale z drugiej strony włądze Jawora nie mają żadnej strategii rozwoju sportu w swoim mieście i co gorsze nie zamierzają pochylić się na pomysłem budowy hali sportowo-widowiskowej z prawdziwego zdarzenia...
Nieudany projekt pierwszoligowy
Olimpia awansowała w szczególnych okolicznościach pandemii, gdy PZPS zakończył sezon przed barażami. Klub nie zdążył zbudować organizacyjnych i finansowych fundamentów na poziom I ligi. W sezonie 2020/2021 zespół poniósł 17 porażek z rzędu, a degradacja stała się nieunikniona. Aby godznie reprezentować Jawor wymyślono sobie model oparty na zawodniczkach z zewnątrz. Aby utrzymać się w I lidze, klub sprowadził kilka siatkarek spoza Jawora. Wyniki nie przyszły, a jednocześnie ograniczono rolę wychowanek, które mogłyby stopniowo budować zespół na lata. Po spadku spora część zawodniczek odeszła.
Po sezonie pierwszoligowym klub znalazł się w trudnej sytuacji. Jeszcze przed startem rozgrywek II ligi wycofano drużynę z rozgrywek z powodów kadrowych i finansowych, oddając miejsce innemu klubowi. To był cios znacznie większy niż sam spadek z I ligi. Tej plamy na honorze sportowego Jawora nie zmazano do tej pory...
Brak zespołu na poziomie II ligi oznaczał, że najzdolniejsze juniorki nie miały naturalnej ścieżki rozwoju. Wiele z nich wybierało studia i grę w innych klubach.
I jeszcze jedno: Jawor od lat nie dysponuje nowoczesną halą sportową z odpowiednim zapleczem dla siatkówki ligowej. "Kurnik" przy SP 2 nadaje się do wielu rzeczy ale na pewno nie do profesjonalnego rozwoju siatkówki w mieście chleba i piernika....To utrudnia organizację meczów, treningów i przyciąganie zawodniczek oraz sponsorów. W porównaniu z miastami rozwijającymi siatkówkę jest to wyraźna słabość.
Czy można było tego uniknąć?
Wiele klubów po spadku odbudowuje się w ciągu 2–3 lat. W Jaworze stało się odwrotnie – po degradacji nastąpiło wycofanie z II ligi, rozpad seniorskiej drużyny i utrata pozycji jednego z najmocniejszych ośrodków siatkówki kobiet na Dolnym Śląsku. To właśnie dlatego rok 2021 można uznać za początek wieloletniej zapaści.
Paradoksalnie Jawor nadal posiada tradycje siatkarskie i potencjał szkoleniowy. Aby wrócić do dawnej pozycji, potrzebne byłyby:
stabilne finansowanie na kilka sezonów, odbudowa seniorskiego zespołu, zatrzymanie wychowanek w klubie, poprawa infrastruktury sportowej oraz długofalowa strategia rozwoju zamiast budowania drużyny "na jeden sezon".
Brak hali hamuje rozwój sportu w Jaworze
To jeden z argumentów, który bardzo często pojawia się w dyskusji o sporcie w Jaworze. Brak nowoczesnej hali sportowej nie jest jedyną przyczyną problemów Olimpii, ale z pewnością jest jednym z czynników ograniczających rozwój klubu i całego lokalnego sportu.
Trudniej zatrzymać utalentowaną młodzież. Zawodniczki, które chcą rozwijać się na wysokim poziomie, wybierają kluby dysponujące lepszym zapleczem treningowym. Mniejsze możliwości organizacji zawodów. Nowoczesna hala pozwala gościć turnieje wojewódzkie, ogólnopolskie czy mecze ligowe na wysokim poziomie, co przekłada się na promocję miasta. Słabsza atrakcyjność dla sponsorów. Firmy chętniej wspierają kluby funkcjonujące w profesjonalnych warunkach. Ograniczona liczba godzin treningowych. Gdy z jednej sali korzystają szkoły i wiele klubów, trudno zapewnić odpowiednią liczbę treningów dla wszystkich grup.
Brak impulsu do rozwoju innych dyscyplin. Na nowoczesnej hali korzystają nie tylko siatkarze, ale również piłkarze ręczni, koszykarze, sportowcy uprawiający sporty walki czy organizatorzy imprez sportowych i kulturalnych. Powiedzmy to sobie wprost ekipa rządząca Jaworem pod wodzą Emiliana BERY i spółki nie miała i nie ma pomysłu na profesjonalny sport...
Samorządy w wielu miastach Dolnego Śląska inwestowały w ostatnich latach w nowoczesną infrastrukturę sportową, traktując ją jako element rozwoju miasta i zachętę do aktywności mieszkańców. Jawor modernizuje obiekty sportowe, takie jak kompleks Orlik, jednak nadal nie dysponuje dużą, wielofunkcyjną halą widowiskowo-sportową odpowiadającą współczesnym standardom.
W przypadku Olimpii Jawor brak takiego obiektu nie był jedyną przyczyną regresu, ale połączenie problemów organizacyjnych, finansowych oraz niedostatecznej infrastruktury sprawiło, że po spadku z I ligi klub nie zdołał odbudować swojej pozycji. Trudno dziś budować silny ośrodek siatkarski bez odpowiednich warunków do szkolenia i rozgrywania meczów. W efekcie cierpi nie tylko siatkówka, ale cały sport młodzieżowy w Jaworze.
Rodzi się pytanie: dlaczego władze Jawora nie ppdejmją działań w kieunku wybudowania hali sportowo-widowiskowej ? Nie ma publicznie dostępnych informacji, które wskazywałyby, że władze Jawora przygotowują obecnie konkretny projekt budowy pełnowymiarowej hali sportowo-widowiskowej. W ostatnich latach miasto koncentrowało się na innych inwestycjach – m.in. modernizacji krytej pływalni „Słowianka”, rewitalizacji Europejskiego Centrum Młodzieży Euroregionu Nysa oraz planowaniu infrastruktury sportowej wokół stadionu na osiedlu Przyrzecze.
NIE dla hali ?
Priorytety inwestycyjne miasta. Każdy samorząd dysponuje ograniczonym budżetem. W Jaworze środki kierowano w ostatnich latach na inne zadania, takie jak drogi, edukacja, obiekty rekreacyjne czy termomodernizacje. Koszt inwestycji. Nowoczesna hala widowiskowo-sportowa z trybunami to wydatek rzędu kilkudziesięciu milionów złotych. Bez wysokiego dofinansowania z budżetu państwa lub funduszy europejskich realizacja takiego projektu byłaby bardzo trudna.
No i brak oficjalnej strategii. Nie widać, aby budowa hali była obecnie jednym z głównych celów inwestycyjnych władz miasta. Gdy samorząd uznaje inwestycję za priorytet, zwykle zleca dokumentację projektową, zabezpiecza teren i aktywnie zabiega o finansowanie. Publicznie nie przedstawiono takich działań. Władze mogą uznawać, że istniejące obiekty wystarczają do realizacji zadań własnych gminy, choć środowiska sportowe od lat podnoszą, że nie odpowiadają one potrzebom klubów rywalizujących na wyższym poziomie.
Z perspektywy jaworskiego sportu argumenty za budową hali są mocne. Taki obiekt mógłby:
stworzyć warunki do odbudowy seniorskiej siatkówki,
umożliwić organizację meczów ligowych i turniejów rangi wojewódzkiej oraz ogólnopolskiej,
poprawić warunki szkolenia dzieci i młodzieży,
służyć także koszykówce, piłce ręcznej, sportom walki oraz wydarzeniom kulturalnym.
Dotychczas władze rozkopanego remontowo Jawora nie przedstawiły mieszkańcom konkretnego programu budowy nowoczesnej hali sportowo-widowiskowej ani harmonogramu jego realizacji, a inwestycja nie znalazła się wśród najważniejszych publicznie komunikowanych przedsięwzięć miasta. Co to oznacza dla sportu w Jaworze? Każdy odpowie sobie sam...
Dodaj komentarz