Dolny Śląsk bije swój własny rekord zgłoszeń na sędziów piłkarskich
LEGNICA. Na Dolnym Śląsku w piłkę nożną gra ponad 20 tys. osób, które co weekend rozgrywają ok. pięćset meczów piłkarskich. Mecze nie mogłyby się odbyć, gdyby nie sędziowie - przedstawicieli i przedstawicielek Kolegium Sędziów w naszym województwie mamy aż 587. Sam fakt corocznego naboru nie zaskakuje, ale tegoroczna skala tych zapisów jest bez precedensu. Na kurs zgłosiło się już ponad 300 osób!
- 14 lat temu zapisałem się na kurs sędziowski i kupiłem gwizdek. Ten gwizdek był moim biletem do wielu pięknych miejsc i wspaniałych stadionów w Polsce i Europie, a nawet w Japonii. Przeżyłem rzeczy, których nie da się ani opisać, ani zapomnieć - mówi Damian Sylwestrzak, sędzia międzynarodowy pochodzący z Wrocławia.
Sędziujący na co dzień mecze PKO Bank Polski Ekstraklasy wrocławianin w tym sezonie zaliczył dwa mecze w Lidze Mistrzów i dwa w Lidze Europy, odwiedzając m.in. Lizbonę czy Lille we Francji.
14 lat temu przyszedł jednak do siedziby Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej i zapytał, jak może zostać sędzią piłkarskim.
14 lat później jego śladem chce pójść ponad 300 Dolnoślązaczek i Dolnoślązaków. Tym razem zgłaszają się do sędziowania nie w siedzibie Związku, a przez formularz online, który dla kandydatów na sędziów przygotowali przedstawiciele Kolegium Sędziów. I jeszcze nigdy w historii Dolnego Śląska nigdy tak wiele osób nie zdecydowało się na to, by spróbować swoich sił z gwizdkiem na zielonej murawie.
2026 rok? Rekord liczby kandydatów!
- Mamy 330 zgłoszeń. To niesamowita liczba, dwukrotnie przekracza dotychczasowy rekord zapisów - mówi Marek Kotlarz, wiceprezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej, odpowiedzialny w nim za innowacje, a także szef Kolegium Sędziów na Dolnym Śląsku.
Kotlarz zaznacza, że licznik wciąż bije, bo możliwość zapisania się przedłużono. - Zapraszamy! Nadal czekamy na chętnych.
Zapisy prowadzone są w czterech okręgach Dolnego Śląska odpowiednich do “starych województw”. Ponad połowa kandydatów pochodzi z okręgu wrocławskiego, gdzie do rywalizacji piłkarskiej co weekend przystępuje największa liczba zespołów w całym województwie.
W okręgu legnickim do zgłosiło się ponad 60 osób, po 40 w Jeleniej Górze i Wałbrzychu.
Programy mentorskie, brak wrzucania na głęboką wodę
Sytuacja sędziów w Polsce była bardzo szeroko dyskutowana podczas Kongresu Polskiej Piłki we Wrocławiu w 2025 roku. Dane przedstawiane przez przedstawicieli środowiska z całej Polski i wojewódzkich Związków Piłki Nożnej pokazały na jak wiele problemów napotykają nowi sędziowie.
Odsetek sędziów do liczby zawodników i zawodów rozgrywanych jest najniższy spośród największych członków rodziny UEFA. Liczba odejść po pierwszym półroczu sięga 50 proc., a w województwach takich, jak warmińsko-mazurskie sędziowie pokonują dziesiątki kilometrów, by dotrzeć na mecze.
W jednym z wojewódzkich Kolegiów Sędziów koordynator pracy piłkarskich rozjemców przyznał: - Mamy takiego taksówkarza, który w bagażniku ma strój sędziowski i od lat jest z nami. Ktoś zaśpi lub nie dojedzie na mecz? Telefon i nasz kolega jest zawsze do dyspozycji. Brakuje u nas sędziów, średnio w weekend na jednego przypada 2,4 meczu i jest to niepokojąca statystyka - opowiadał jeden z dolnośląskich arbitrów.
- Najważniejsza jest pierwsza runda w roli sędziego, bo w czasie tego pół roku w Polsce jest największy odsetek rezygnacji. Od lat szukamy rozwiązań, aby pomóc nowym arbitrom łagodnie rozpocząć tę przygodę. Przydzielani im są opiekunowie, którzy ich wspierają w tym okresie, przechodzą dodatkowe szkolenia, a ich rozwój jest monitorowany i skala trudności meczów dopasowana do aktualnych umiejętności - mówi Marcin Polański, sekretarz Dolnośląskiego Kolegium Sędziów.
To strona medalu, której nie można ukryć. Zresztą jeśli 19-letni chłopak pojedzie na B-Klasę, gdzie często w niedzielę przed południem rywalizują panowie w okolicach 50. roku życia, nierzadko z przeszłością piłkarską na szczeblu centralnym i doświadczeni w rozmowach z sędziami ekstraklasy czy I ligi, to trudno, by młody adept sędziowania przez chwilę nie zwątpił w swą, nawet doskonałą, znajomość książki pod tytułem Przepisy Gry w Piłkę Nożną.
- W Polsce jest dziwne przeświadczenie, że sędzia nie może być omylny. A gdzie ma się nauczyć sędziować? Zawodnicy w niższych ligach trafią z 30 metrów w bramkę raz na kilka strzałów i to akceptujemy, bo piłka nożna na poziomach tzw. grassroots dostarcza ogromnych emocji bez względu na prezentowany poziom. Ale też szanujmy się wzajemnie i zaakceptujmy fakt, że nikt celowo się nie myli: ani piłkarz, ani sędzia. Piłka nożna to świetna, weekendowa zabawa dla tysięcy Dolnoślązaczek i Dolnoślązaków - dodaje Marcin Polański.
Zabawa? 10/10! No właśnie. Sędziowanie to… kapitalna zabawa!
- W tym roku Kolegium Sędziów przygotowało niespodziankę dla kandydatek i kandydatów na sędziów piłkarskich. Jeszcze przed rozpoczęciem kursu mogą spróbować swoich sił w roli przygodnych sędziów asystentów, pomagających sędziom przy linii bocznej podczas sparingów na całym Dolnym Śląsku - mówi Adam Michalik, wiceprezes Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.
I jak to oceniają kandydaci? - Zabawa 10/10 - pisze jeden z nich na grupie, gdzie kandydaci wymieniają się doświadczeniami z boisk, rozwiązują wstępnie quizy z przepisami.
- I tak chodziłem na mecze, a teraz obejrzę je z najlepszej perspektywy - pisze inny kandydat.
Kurs zasadniczy rusza w czterech okręgach w różnych terminach. Pierwsze wrocławskie spotkanie kandydatów będzie miało miejsce na salach wykładowych Uniwersytetu Przyrodniczego w poniedziałek, 16 lutego.
Zapisy prowadzone są nadal - zakończą się 11 lutego 2026 roku. Zapisać się można poprzez formularz dostępny na stronie https://forms.gle/cJ4TpR9m9sQvnsqh6.
Zdjęcia dolnośląskich sędziów: https://we.tl/t-JgY02vnqgX
Dodaj komentarz