Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Wyborczy sojusz PSL i Bezpartyjnych Samorządowców staje się faktem

DOLNY ŚLĄSK. Na rok (z małym hakiem) przed wyborami parlamentarnymi w centrum politycznej uwagi na Dolnym Śląsku znajduje się planowany wyborczy sojusz Polskiego Stronnictwa Ludowego z ugrupowaniem Bezpartyjnych Samorządowców. – Jako Bezpartyjni Samorządowcy będziemy aktywni i obecni podczas wyborów parlamentarnych w 2027. Głos mieszkańców Polski lokalnej musi być obecny w debacie parlamentarnej. Polska to nie tylko Warszawa, Kraków czy Gdańsk. To też Wołów, Lubin, Bolesławiec, Jawor, Złotoryja, Prochowice czy Bystrzyca. Prowadzimy obecnie rozmowy dotyczące współpracy z PSL. Są one na zaawansowanym etapie etapie i widać, że idą w dobrym kierunku – mówi Bohdan Stawiski, jeden z liderów Bezpartyjnych Samorządowców, członek zarządu Powiatu Wołowskiego. Od kilku lat mamy znaczący wpływ na życie Dolnego Śląska i chcemy to w PARTNERSTWIE z Polskim Stronnictwem Ludowym przenieść to na grunt całej Polski. Łączy nas wielka odpowiedzialność za Polskę lokalną. To jest nasze DNA!

Przypomnijmy, że rozmowy o wyborczej koalicji z PSL zainicjował Michał RADO wicemarszałek Dolnego Śląska, który rozpoczął rozmowy z liderami PSL w Warszawie. - W naszym regionie jesteśmy z nimi w koalicji w jednym klubie. Rozmawialiśmy już o wspólnym starcie w 2019 roku, wtedy się nie udało, teraz rozmawiamy na nowo. My jako Bezpartyjni Samorządowcy mamy swoją tożsamość i siłę w regionach, ale ostatnie wybory pokazały, że sojusze są dobre - mówi Michał RADO,

Wyborczy sojusz PSL i Bezpartyjnych Samorządowców staje się faktem

Zaawansowanie w rozmowach koalicyjnych potwierdza Radosław ZYSNARSKI, pełnomocnik Marszałka Pawła Gancarza ds. samorządu: - Nie znam wprawdzie szczegółów, bo rozmowy koalicyjne prowadzą nasi liderzy i szefowie Bezpartyjnych Samorządowców, ale wiem, że są one konstruktywne. Ten wyborczy sojusz nie powinien być dla nikogo zaskoczeniem. Oba nasze ugrupowania działają na rzecz Polski lokalnej, samorządowej. A z całym szacunkiem dla wszystkich ugrupowań politycznych, Bezpartyjni Samorządowcy nie bawią się w politykierstwo lecz konkretnie zależy im na lokalnych samorządach. Z perspektywy Dolnego Śląska PSL ma wiele postulatów, które są bliskie samorządowcom.

Zysnarski przyznał, że na Dolnym Śląsku Polskie Stronnictwo Ludowe w daleko zaawansowanym stopniu pracuje nad listami wyborczymi do Sejmu. - Owszem są to listy składające się z członków PSL, bo na teraz idziemy SAMODZIELNIE do wyborów, ale w przypadku zawarcia umowy koalicyjnej z BS pojawią się na naszych wspólnych listach kandydaci Bezpartyjnych Samorządowców. Muszę powiedzieć, że jest jeszcze jedno co nas łączy. To MŁODOŚĆ. U nas pojawiło się bardzo wielu młodych działaczy, którzy od 2-3 lat znakomicie sprawdzają się w codziennej działalności na rzecz Polski lokalnej. Podobnie jest w Bezpartyjnych Samorządowcach - mówi Radosław ZYSNARSKI. - Powiem tak z perspektywy np. okręgów dolnośląskich wyborczych, w legnicko-jeleniogórskim w przypadku wspólnej listy byłby to naprawdę wyborczy dream team, a w wielu innych regionach mielibyśmy do czynienie z nadmiarem bogactwa.

Bezpartyjni ostatnią kadencję współrządzili województwem w koalicji z Prawem i Sprawiedliwością. Teraz również sprawują władzę, ale z Koalicją Obywatelską i z PSL-em.

Wystawili swoje listy w ostatnich wyborach parlamentarnych, zdobywając ponad 400 tys. głosów, co dało 1,86 procent poparcia. Z kolei Ludowcy w 2023 roku wystartowali wspólnie z partią Szymona Hołowni, tworząc Trzecią Drogę.

Szczegóły umowy koalicyjnej ma dopracować specjalny zespół parlamentarny. Najpóźniej we wrześniu powinno nastąpić parafowania umowy koalicyjnej o wspólnym starcie w wyborach do parlamentu PSL i Bezpartyjnych Samorządowców. Co ciekawe w ostatnich pojawił się wątek aby umowa koalicyjna obowiązywała także w 2029 roku w wyborach samorządowych. 

– Na Dolnym Śląsku od dwóch lat współpracujemy z Bezpartyjnymi Samorządowcami i są to ludzie ciężkiej pracy na rzecz lokalnej wspólnoty. Budujemy racjonalne centrum pomiędzy dwa walczącymi blokami. Nasza współpraca przekłada się na konkretne projekty, które są realizowane na rzecz Dolnego Śląska – mówi Wrocławskim Faktom marszałek Paweł Gancarz.

Dodaj komentarz

Wyślij