Turniej ZPPM: nie było mocnych na policjantów i strażaków (FOTO cz.1)
POLKOWICE. Marek WACHNIK( Kompetentni KGHM Polska Miedź) swoim występem w piłkarskim turnieju Związku Pracodawców Polska Miedź zgłosił mocny akces do ekstraklasowej drużyny Zagłębia Lubin. Trzy mecze = 0 wpuszczonych goli. Ale nawet tak wspaniały bilans golkipera ekipy ZPPM nie zapewnił tej drużynie obrony trofeum. Na najwyższe miejsce na podium wróciła ekipa policjantów i strażaków dowodzona z poziomie murawy przez szefa legnickich strażaków Wojciecha HUKA i polkowickiego szeryfa Waldemara CICHOCKIEGO. Inspektor Cichocki doznał w finałowym meczu poważnej kontuzji nogi.
"Mundurowi" turniej rozpoczęli od bezbramkowego remisu z ZPPM, potem pokonali Wojsko Polskie z Głogowa 2:0 i rozbili Samorządowców 6:0.
Jarosław DUDKOWIAK, prezes Związku Pracodawców Polska Miedź: - Trudno nie być zadowolonym jak się widzi duże sportowe emocje, ducha walki, ale zarazem jest to wspaniała integracja ludzi pracujących w różnych oddziałach grupy kapitałowej KGHM, okazja do spotkania na murawie samorządowców, z działaczami gospodarczymi i politykami. Ten turniej pokazuje, że piłka nożna łączy wszystkich. Impreza mocno wpisała się w kalendarz liczących się wydarzeń sportowych KGHM Polska Miedź i Zagłębia Miedziowego.

Ostateczna klasyfikacja turnieju VIP:
1. Mundurowi 6 pkt 8 - 2
2. Związek Pracodawców Polska Miedź 5 pkt 2- 0
3. Wojskowi 4 pkt 1 - 2
4. Samorządowcy 1 pkt 0 - 7
Ostatnie miejsce Samorządowców to spora sensacja bo wystawili naprawdę mocny skład. W bramce Jędrzej KOZIŃSKI, który zawitał na boisko wprost z ambasady Polski w Kairze, prezes Górnika Piotr PAŁASZEWSKI , burmistrz Polkowic Wiesław WABIK szalejący na skrzydle, Jarosław RABCZENKO, członek zarządu Województwa Dolnośląskiego czy Michał KIELAN, były prezes KGHM Zagłębie i radny Lubina, Damian STAWIKOWSKI, prezes KD i przede wszystkim radny Powiatu Lubińskiego i paru innych, którym futbol nie jest obcy.
Kto jak potoczyłyby się losy turnieju gdyby w pierwszym meczu turnieju VIP , dyrektor Huty Miedzi Legnicy i zarazem wiceprezes Fundacji Polskiej Miedzi Grzegorz STYRKOWIEC ( ZPPM) będąc dwukrotnie w znakomitych sytuacja chociażby raz pokonał Kozińskiego...Obijanie słupka i golkipera nic nie dało.
Mundurowi wygrali bo mieli w swoich szeregach nie tylko liderów ale i Jacka TERPIŁOWSKIEGO czy weterana ligowych boisk 47-legniego Rafała MAJKĘ, którzy ligowy chleb jedli z nie jednego pieca. Nosa mundurowym utarli jedynie organizatorzy czyli ZPPM pokonując ich 2:0 po kapitalnym meczu w ataku Rafała SZKOPA.
- Inaczej sobie wyobrażaliśmy udział w turnieju a miejsce na podium to był plan minimum - wyznał Wiesław WABIK, burmistrz Polkowic.. - I nie chcę szukać usprawiedliwienia takiego, że w naszym składzie zabrakło kilku mocnych piłkarsko nazwisk samorządowców. Z przebiegu gry możemy być rozliczeni jedynie z remisu z Pracodawcami Polskiej Miedzi. Kolejne dwa mecze powinniśmy zakończyć z lepszym wynikiem. Biję się w pierś: szwankowała gra w defensywie i brak taktycznej dyscypliny. Na szczęście to nie rozgrywki ligowe i w naszym turnieju górę brały inne wartości niż bezpardonowa walka o gole i punkty...