Górnik pokonał Ślęzę (FOTO)
POLKOWICE. Maj od zwycięstwa rozpoczęli piłkarze Górnika Polkowice. W dniu Święta Pracy pokonali przy Kopalnianej 4 Ślęzę Wrocław 2:1 (1:1). Wygrana nie przyszła jednak łatwo. Po raz kolejny podopieczni trenera Andrzeja Sawickiego przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę w końcówce – konkretnie w 82. minucie – za sprawą wprowadzonego kilkanaście minut wcześniej Filipa Baranowskiego.
Pierwsza połowa nie była porywającym widowiskiem. Poza momentami przewagi jednej i drugiej strony, spotkanie 29. kolejki Betclic III ligi było wyrównane. Przed przerwą więcej zagrożenia stwarzali Wrocławianie. Spory problem defensywie gospodarzy sprawiały wrzuty z autu wykonywane z lewej flanki.
W 20. minucie dobrą akcję przeprowadziła Ślęza – po niej Przemysław Marcjan trafił w boczną siatkę. Sędzia i tak nie uznałby gola, ponieważ dopatrzył się spalonego. Niespełna trzy minuty później piłkarze ze stolicy Dolnego Śląska cieszyli się już z prowadzenia. Po zamieszaniu w polu karnym piłka trafiła do Błażeja Jakóbczyka, który z kilku metrów skierował ją do siatki.
Górnik szukał wyrównania, jednak – podobnie jak przy stanie 0:0 – miał problemy z przedarciem się przez defensywę gości. W 28. minucie szczęścia spróbował Michał Nagrodzki, lecz jego uderzenie zostało zablokowane i zakończyło się rzutem rożnym. W 37. minucie „Zielono-Czarni” doprowadzili do remisu – Kacper Strzelecki popisał się efektownym strzałem z dystansu. Pięć minut później groźnie uderzał Konrad Korba, ale Marcin Furtak popisał się dobrą interwencją i sparował piłkę na rzut rożny.
W przerwie sztab Górnika dokonał trzech zmian – na boisku pojawili się Mateusz Solarz, Szymon Skrzypczak i Mariusz Szuszkiewicz. Druga połowa była znacznie ciekawsza i toczona w szybszym tempie. Górnik rozpoczął ją z dużym animuszem, od razu ruszając do ataku. Defensywa Ślęzy musiała wznieść się na wyższy poziom koncentracji.
Mimo lepszej gry gospodarzy, to Ślęza miała więcej klarownych sytuacji. Najlepszą w 55. minucie – po kolejnym wrzucie z autu piłka trafiła do Jakóbczyka, który jednak posłał ją wysoko nad bramką. W kolejnych minutach próbowali także Karol Chmielewski, Kamil Popowicz i Gabriel Dornellas, ale bez powodzenia. W 77. minucie Karol Korba wyłożył piłkę Karolowi Bieńkowskiemu, jednak ponownie dobrze interweniował Furtak.
Górnik również atakował i często przebywał w polu karnym rywala, jednak długo brakowało konkretów. Gdy w końcu pojawiła się stuprocentowa sytuacja, została wykorzystana. W 82. minucie po dośrodkowaniu Jarosława Ratajczaka Filip Baranowski głową zdobył bramkę na 2:1.
W 90. minucie gospodarze mogli podwyższyć prowadzenie – w sytuacji sam na sam znalazł się Kasjan Frankowski, ale Kacper Kozioł uratował swój zespół, broniąc końcówkami palców. Ślęza walczyła do końca – w doliczonym czasie gry próbował nawet bramkarz gości – jednak wynik nie uległ już zmianie.
Górnik Polkowice pokonał Ślęzę Wrocław 2:1, ale pozostaje wiceliderem Betclic III ligi (grupa trzecia), ponieważ swoje spotkanie wygrała również Lechia Zielona Góra. Oba zespoły mają po 58 punktów. Dobrą wiadomością dla nich jest porażka Zagłębia II Lubin w Woliborzu ze Słowianinem, dzięki czemu przewaga nad trzecim miejscem wzrosła. Lubinian z podium może jeszcze zepchnąć Skra Częstochowa – wystarczy jej remis w meczu z Polonią Nysa (godz. 16:00). W przypadku zwycięstwa nadal będzie tracić pięć punktów do prowadzącej dwójki.
Betclic 3 Liga:
Górnik Polkowice – Ślęza Wrocław 2:1 (1:1)
Bramki: Kacper Strzelecki 37’, Filip Baranowski 82’ – Błażej Jakóbczyk 23’
Górnik: Marcin Furtak – Oliwier Mojzyk, Bartosz Rymaniak, Jarosław Ratajczak, Kacper Żendełek (Mateusz Solarz 46’), Kacper Strzelecki (Mariusz Szuszkiewicz 46’), Jakub Wireński, Miłosz Jóźwiak (Kasjan Frankowski 55’), Michał Nagrodzki (Filip Baranowski 70’), Bartosz Zynek, Oskar Leopold (Szymon Skrzypczak 46’)
Ślęza: Kacper Kozioł – Przemysław Toboła, Karol Chmielewski (Jakub Zawadzki 70’), Błażej Jakóbczyk (Kamil Popowicz 70’), Mikołaj Wawrzyniak (Tomasz Mamis 70’), Przemysław Marcjan, Konrad Korba, Gabriel Dornellas (Oskar Zawanowski 90’), Jakub Bohdanowicz, Kacper Bieńkowski (Tomasz Wróbel 90’), Aleksander Kifert
Żółte kartki: Jakub Wireński (Górnik) oraz Gabriel Dornellas Kamil Bieńkowski (Ślęza)
Sędziował: Jakub Orzechowski (Szczecin)
Widzów: 200
Fot. Marcin Juszczyk
Dodaj komentarz