Nie czekaj na zimę. Jesień dzieje się #naPolanie
JAKUSZYCE. Zamiast kolejnej soboty między kanapą, telefonem i centrum handlowym – kilka godzin na rowerze. Zamiast niedzielnego spaceru po mieście – izerski las. Zamiast kolejnego weekendu, który miał być odpoczynkiem, a minął nie wiadomo kiedy – dwa dni, po których naprawdę czuć, że się odpoczęło. Jesień nie musi być sezonem czekania na zimę. Szczególnie w Szklarskiej Porębie-Jakuszycach...
To właśnie teraz Góry Izerskie pokazują jedno ze swoich najciekawszych oblicz. Lasy zmieniają kolory, nad Polaną pojawiają się poranne mgły i pierwsze przymrozki, a trasy znane z zimowych zdjęć wciąż można przemierzać pieszo lub na rowerze.
Można chodzić, biegać, trenować, fotografować albo nie robić żadnej z tych rzeczy. Można po prostu być. Bo do Jakuszyc nie trzeba przyjeżdżać po wynik. Można przyjechać po zmianę.
TU DZIEŃ MOŻE POTOCZYĆ SIĘ NA KILKA SPOSOBÓW
Jesienny poranek na Polanie Jakuszyckiej nie narzuca planu. Jedni od rana ruszają na rowerach w głąb Gór Izerskich, inni zakładają buty biegowe, a obok nich na trasę wychodzą rodziny i turyści, którzy nie liczą ani kilometrów, ani czasu.
Z Polany rozchodzą się trasy pozwalające zaplanować zarówno dłuższą, sportową wyprawę, jak i spokojne kilka godzin w górach. Można ruszyć dalej w Izery, ale równie dobrze potraktować spacer jako jedną z części dnia, wrócić na obiad, wypić kawę i dopiero później zdecydować, co dalej.
Nie trzeba przy tym ustalać jednego tempa dla wszystkich. Rowerzysta może ruszyć po swoje kilometry, ktoś inny wybrać spokojniejszą trasę, a rodzina zaplanować dzień tak, żeby górska wycieczka była przygodą, a nie testem wytrzymałości.
Polana staje się punktem spotkania różnych pomysłów na góry – tych sportowych i tych zupełnie niespiesznych. Każdy może ruszyć stąd po swoją wersję dobrego dnia.
TUTAJ CODZIENNOŚĆ ZOSTAJE TROCHĘ NIŻEJ
Polana Jakuszycka leży na wysokości około 900 metrów n.p.m. i słynie ze specyficznych warunków klimatycznych. Jest tu chłodniej i bardziej wilgotno niż w wielu miejscach położonych niżej, wcześniej pojawiają się przymrozki, częste są mgły, a pogoda potrafi w ciągu kilku godzin zupełnie zmienić krajobraz.
Jesienią właśnie to staje się jednym z największych atutów tego miejsca.
Rześkie powietrze, zapach wilgotnego lasu i kilka godzin spędzonych z dala od miejskiego hałasu tworzą zupełnie inne warunki do odpoczynku niż te, które zwykle fundujemy sobie w domu. Dochodzą do tego ruch i kontakt z naturą – połączenie, które pozwala oderwać uwagę od codziennego strumienia bodźców i po prostu zwolnić.
Można wrócić z trasy z kilkoma kilometrami w nogach, a jednocześnie z poczuciem, że to głowa odpoczęła najbardziej.
Jesienią warto jednak patrzeć nie tylko na samą Polanę, ale również na to, co zaczyna się kilka kroków dalej. Izerskie trasy prowadzą przez świerkowe lasy i otwarte przestrzenie, a krajobraz potrafi zmieniać się razem z pogodą.
Poranna mgła odsłania kolejne fragmenty lasu, po chłodnej nocy na trawach pojawia się pierwszy szron, a niskie jesienne słońce wydobywa z krajobrazu paletę barw.
Tutaj widoki zaczynają się właściwie zaraz po wyjściu na zewnątrz. I wcale nie potrzebują błękitnego nieba. Izery we mgle mają zupełnie inny charakter niż w słońcu, a po deszczu kolory lasu stają się jeszcze bardziej intensywne. Czasami warto zatrzymać rower, zwolnić na trasie albo po prostu stanąć na chwilę. To jeden z tych wyjazdów, podczas których telefon przydaje się bardziej do robienia zdjęć niż sprawdzania powiadomień.
POLANA MOŻE BYĆ DOPIERO POCZĄTKIEM
Na Polanie działa Dolnośląskie Centrum Sportu Polana Jakuszycka, które pozwala zostać w Górach Izerskich dłużej niż tylko na czas wycieczki. Na miejscu dostępne są baza noclegowa, gastronomia oraz rozbudowane zaplecze sportowo-rekreacyjne.
Dzięki temu Polana może być zarówno punktem startowym na trasy Gór Izerskich, jak i bazą całego jesiennego weekendu.
Jednego dnia można ruszyć na rower, dłuższy spacer lub trening, po powrocie zjeść ciepły posiłek i odpocząć, a następnego wybrać zupełnie inny sposób spędzania czasu. To szczególnie wygodne jesienią, kiedy pogoda potrafi szybko zmienić plany – zamiast podporządkowywać jej cały wyjazd, można elastycznie łączyć aktywność na zewnątrz z możliwościami, jakie daje sam obiekt.
Sport, górska turystyka i spokojniejszy wypoczynek spotykają się tu w jednym miejscu. Polana oferuje również zaplecze sprzyjające regeneracji: wspólną przestrzeń wypoczynkową, saunę, basen, jacuzzi, tężnię solankową, restaurację i bistro oraz siłownię.
A jesień pozwala odkryć Jakuszyce zupełnie inaczej niż zimą – zanim trasy przykryje śnieg, a Polana znów stanie się biała.
ZAMIAST CZEKAĆ NA ZIMĘ I NARTY – PRZYJEDŹ JESIENIĄ
Nie trzeba czekać na pierwszy śnieg, żeby poczuć klimat Jakuszyc. Jesień jest tu pełnoprawną porą na góry – spokojniejszą, kolorową i pełną własnego charakteru. Wystarczy kilka wolnych godzin. A jeszcze lepiej – cały weekend.
Wybierz termin, przyjedź na Polanę i zobacz Góry Izerskie w ich jesiennej odsłonie.
Dodaj komentarz