Zwolnienie M.Borysa aktem politycznej zemsty? Mamy OŚWIADCZENIE radnego Sejmiku
LEGNICA. Nie milkną echa nagłego zwolnienia z funkcji prezesa MPK spółka z o.o. w Legnicy, Marcina BORYSA, radnego Sejmiku Dolnego Śląska. Dziennikarz Marcin Torz sugeruje jednak wyraźnie, że w jego ocenie zwolnienie miało związek ze stanowiskiem Borysa w sprawie afery pedofilskiej w Kłodzku. "Marcin Borys właśnie został wyrzucony z pracy. Powiedział w wywiadzie ze mną: „Monika Wielichowska powinna stanąć w prawdzie”. I później stracił pracę. SKANDAL" - napisał na X Marcin Torz.
My otrzymaliśmy OŚWIADCZENIE Marcina BORYSA dotyczącego jego zwolnienia z funkcji prezesa MPK i publikowanych powodów zwolnienia. Oto jego treść:
Szanowni Państwo,
"W dniu wczorajszym Przewodniczący Rady Nadzorczej MPK w Legnicy Sp. z o.o. telefonicznie i w uogólniony sposób poinformował mnie o podjęciu przez Radę Nadzorczą uchwały odwołującej mnie z funkcji i stanowiska Prezesa Zarządu tejże Spółki.
Do momentu sporządzenia niniejszego oświadczenia nie doręczono mi uchwały jak i jej uzasadnienia, a o jej treści i zarzutach kierowanych pod moim adresem, dowiedziałam się z mediów lokalnych.
Nie będę merytorycznie i szczegółowo odnosił się do stawianych mi zarzutów i wydawanych dokumentów, dopóki organy za to odpowiedzialne nie dopełnią stosownych procedur, co zimplikuje moje uprawnienia do obrony i podjęcia wszelkich działań prawnych, za pomocą których będę walczył o swoje dobre imię.
Zawsze pracowałem i działałem na rzecz Spółki i jej pracowników, czego dowodem są między innymi najlepsze w historii wyniki finansowe Spółki i pomoc uzależnionej osobie (naszej pracownicy), której po ludzku, z serca pomogłem (z gwarancją zwrotu środków z kolejnych wynagrodzeń). Zawsze kierowałem się dobrem Spółki, a każdy pracownik był jej najważniejszą częścią. Te rzekome prywatne wyjazdy do Warszawa (dwie delegacje), to czas, gdzie spotykałem się z wieloma osobami aby dowiedzieć się jak pozyskać pieniądze z funduszy, które w najbliższej przyszłości miały pomóc rozwinąć się Spółce.
Łączenie moich działań na scenie politycznej z oceną merytoryczną pracy prezesa zarządu MPK nie znajduje uzasadnienia i nie pozostaje w związku przyczynowym, a także stanowi kolejny element nieetycznych i manipulacyjnych działań moich przeciwników politycznych…"
Marcin BORYS
Radny Sejmiku w rozmowie z nami przekonywał, że jest w stanie odeprzeć wszystkie zarzuty mu stawiane w uzasadnieniu zwolnienia go przez Radę Nadzorczą. Nie wyklucza dochodzenia prawdy w sądzie.
Ponieważ w przestrzeni medialnej pojawiły się informacje, że za zwolnieniem Marcina Borysa mogą się kryć najważniejsze osoby w Koalicji Obywatelskiej w Polsce, Marcin BORYS studzi polityczne emocje: - Decyzja o zwolnieniu mnie zapadła na gruncie legnickim bez udziału polityków z Wrocławia czy Warszawy - to mogę zapewnić i nie róbmy z tego politycznej sensacji. O moje zwolnienie zabiegały dwie najważniejsze polityczne osoby w Legnicy i na pewno nie był to zastępca prezydenta Legnicy, który w imieniu Rady Nadzorczej podpisał decyzję Rady Nadzorczej MPK - powiedział Marcin BORYS. - Powiem krótko: nie dam się politycznie zastraszyć, poglądów nie zmieniam i walczę o normalność i uczciwość w Koalicji Obywatelskiej. Także na forum Sejmiku.
Dodaj komentarz