Koparkowy sam się zgłosił na komendę
LEGNICA. Wiadomo, kto siedział za kierownicą koparki, która dziś w Legnicy zniszczyła jeden z najnowszych autobusów elektrycznych MPK. To 36-letni mężczyzna, który sam zgłosił się na komendę policji.
Do zdarzenia doszło dzisiaj przed południem na ulicy Nowodworskiej w Legnicy. Kierowca autobusu chciał wyprzedzić koparkę, a w tym czasie operator koparki zaczął skręcać w lewo i wręcz wbił się w bok autobusu. Po zdarzeniu koparkowy zjechał na pobliską stację benzynową i uciekł z miejsca zdarzenia.
W końcu jednak sam się zgłosił.
- 36-letni kierujący koparką zgłosił się po kilku godzinach do Komendy Miejskiej Policji w Legnicy. Mężczyzna twierdził, że oddalił się z miejsca zdarzenia, bo był w szoku. Badanie alkomatem wykazało, że był trzeźwy- informuje Jagoda Ekiert z legnickiej policji.
Policja wyjaśnia jeszcze okoliczności tego zdarzenia. Musi też sprawdzić, czy rzeczywiście ten, który się na komendę zgłosił, siedział za kierownicą koparki.
Potem sprawa trafi do sądu.
Zniszczenia są ogromne. Może się okazać, że po tym wypadku najnowszy elektryk MPK, który na ulice Legnicy wyjechał 18 listopada ub. roku, nie będzie mógł już wrócić do pracy.
Fot.KPM
Dodaj komentarz