Ludowcy i Bezpartyjni Samorządowcy na Dolnym Śląsku zwarci i gotowi
LEGNICA. Za rok z małym haczykiem wybory parlamentarne. Okres wakacyjny słabo wprawdzie służy wyborczej mobilizacji i np. układaniu list wyborczych ale inaczej jest na Dolnym Śląsku w środowisku ludowców i Bezpartyjnych Samorządowców. Tu , zaraz po ogłoszeniu, że obie siły polityczne prowadzą rozmowy o wspólnym starcie w wyborach parlamentarnych, sprawu nabrały przyśpieszenia... Nie jest tajemnicą, że zarówno Święto Ludowe Dolnego Śląska odbywające się na Zamku Grodziec, potem Made in Dolny Śląsk w Czaplach czy wczorajsze obrady dolnośląskiego zarządu Polskiego Stronnictwa Ludowego były w dużej mierze - nie tylko podczas tzw. zakulisowych rozmów - poświęcone wyborczej koalicji PSL/BS i jednocześnie poświęcone dyskusji roboczej o układaniu list wyborczych do parlamentu. Wg. naszych informacji w okręgu legnicko-jeleniogórskim sprawy są dopinane na przysłowiowy ostatni guzik co podobno stawiane jest z aprzykład innym częściom Polski. . Wstępnie wiadomo, że nie zabraknie personalnych niespodzianek...
Najmniej problemów i znaków zapytania było przy kandydaturze do Senatu RP. Wg. naszych informacji kandydatem bloku PSL/BS będzie b. Marszałek Dolnego Śląska Cezary PRZYBYLSKI z Bolesławca.
Więcej zagadek było przedyskutowywanych przy sporządzaniu listy do Sejmu. "Jedynką" powinien być radny Sejmiku Tymoteusz MYRDA a jego "bronią" jest wynik w wyborach do Sejmiku sprzed dwóch lat( 16 699 głosów poparcia). W kuluarach głośno o tym, że Myrda za rok powinien jeszcze lepszy wynik osiągnąć a przy przekroczeniu progu wyborczego przez PSL/BS oznaczać to będzie pewny mandat poselski.
Faworytem do pozycji nr 2 jest samorządowe Odkrycie Dolnego Śląska - Agnieszka SZEMBERSKA zajmująca się w Urzędzie Marszałkowskim odnową wsi dolnośląskiej. I trzeba przyznać, że pani Agnieszka w zaledwie 2 lata stała się osobą lubianą i bardzo ale to bardzo rozpoznawalną. Nie ma wyborczego doświadczenia bo przed dwoma laty bez sukcesu walczyła o fotel burmistrza Bolkowa ale to już historia...
Trzecie miejsce na liście jest przedmiotem zażartych dyskusji. Nie brak głosów, że z tego miejsce powinien startować wicewojewoda dolnośląski Artur JURKOWSKI ale
ale podobno on sam nad tym się zastanawia. Z pewnością jak nie JURKOWSK to 3.miejsce przypadłoby Kamilowi BARCZYKOWI, radnemu Sejmiku z Bolesławca . Jest także wicestarosta polkowicki Jan WOJTOWICZ, który miał obiecujący wynik zarówno do Sejmu, jak i Sejmiku startując z listy wówczas PSL/PL 2050. Sęk w tym, że Jan Wojtowicz póki co jest w partii spadkobiercy ruchu Szymona Hołowni .
Pytanie co z obecnym posłem dr Tadeuszem SAMBORSKIM ? Jego najbliższe otoczenie( siostry Alina i Janina) są zdania, że swoje w polityce już zrobił a teraz powinien odpoczywać . Problem w tym, że sam Samborski niekoniecznie myśli o emeryturze politycznej a wszyscy pamiętają, że przed trzema laty został posłem osiągając znakomity wynik poparcia.
Od osób z kierownictwa dolnośląskiego PSL słychać jednak głosy, że partia PSL stawia mocno na odmłodzenie kadr i to może przesądzić, że Tadeusza Samborskiego wyborczy w ogóle nie zobaczą na liście wyborczej.
Zawsze przy takiej okazji pojawia się pytanie o... Radosława ZYSNARSKIEGO z Jawora, pełnomocnika Marszałka Pawła Gancarza. Zysnarski miał startowąć do Sejmu w 2023 roku ale niemal w ostatniej chwili nie pojawił się na liście PSL w koalicji z PL 2050. - Proszę mi wierzyć nic się nie zmieniło - mówi Radosław ZYSNARSKI. - Także za rok nie wystartuje do Sejmu bo ja jestem od działania, od czarnej roboty tu na Dolnym Śląsku. Niech startują nasi liderzy, niech ogrzewa się w boju PSL-owska młodzież...
Mocna czołówka na liście sięgająca nawet 7-8 nazwisk. Ale i potem ma nie zabraknąć ludzi sprawdzonych w boju , rozpoznawalnych. Marek Staroń z Polkowic, Agnieszka Najdecka z Legnicy, Monika Szczęsna z Lwówka Śląskiego i kilka rozpoznawalnych nazwisk osób związanych z Bezpartyjnymi Samorządowcami, które wyborczy chrzest mają już za sobą. Głośno też jest o planowanych 1-2 transferach osób, które przed trzema laty startowały z list innych ugrupowań ale nie miały szans ze względu na anonimowość owych partii. S
Czołówka jest znana a od miejsc 8-18, 22 zarówno my ,jak i Bezpartyjni Samorządowcy zwłaszcza w naszym okręgu mamy tylu "pistoletów" , że o końcowy wynik jesteśmy spokojni - przekonuje działacz PSL, który sam nie startuje ale powtarza, że pomysł wspólnego startu z BS-em to po prostu plan na sukces .Ciekawą opcją w Bezpartyjnych Samorządowcach w okręgu legnicko-jeleniogórskim było "odkurzenie" Norberta KWIATKOWSKIEGO, prywatnie zięcia b.prezydenta Legnicy Tadeusza KRZAKOWSKIEGO. Dla KWIATKOWSKIEGO ze Stowarzyszenia BEZPARTYJNI SAMORZĄDOWCY Legnicy start w wyborach do Sejmu byłby poważnym testem przed np. wyborami samorządowymi( na prezydenta Legnicy ?). Bezpartyjni na Dolnym Śląsu mogę liczyć na wielu samorządowców więc skompletowanie listy nie będzie problemem...
A Radosław ZYSNARSKI dodaje: - My gramy dla siebie, gramy drużynowo i dlatego już przed wakacjami jesteśmy do wyborów personalnie gotowi. Inni gracze na politycznym rynku niech się martwią i pocieszają sondażami.
Czas pokaże czy PSL/BS bedą czarnym koniec wyborów w 2027 roku...
Dodaj komentarz