Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

PSL chce wykorzystać rozłam na prawicy. „Spróbujemy przejąć posłów od Morawieckiego”

LEGNICA.  Polskie Stronnictwo Ludowe nie zamierza budować wyborczego sojuszu ani z Prawem i Sprawiedliwością, ani ze "zbuntowanym" środowiskiem Mateusza Morawieckiego. Rozłam na prawicy może jednak stać się dla ludowców okazją do pozyskania pojedynczych, doświadczonych parlamentarzystów. Taki sygnał płynie ze słów dolnośląskiego posła PSL Tadeusza Samborskiego. – Spróbujemy przejąć posłów od Morawieckiego jeżeli będą chętni do współpracy, tak jak posłanki z Polski 2050 – mówi parlamentarzysta, który po ostatnich zawirowaniach znów wydaje się być liderem ruchu ludowego na Dolnym Śląsku.

PSL chce wykorzystać rozłam na prawicy. „Spróbujemy przejąć posłów od Morawieckiego”

Ta deklaracja pokazuje, że PSL zamierza aktywnie wykorzystać polityczne przetasowania, które nastąpiły po rozłamie w PiS. Nie chodzi jednak o budowanie wspólnego bloku z byłymi politykami tej partii, lecz o pozyskanie osób, które mogłyby zasilić szeregi ludowców jako indywidualni parlamentarzyści.

Gra o ludzi, nie o koalicję

W PSL nikt nie mówi o wspólnych listach wyborczych z PiS czy środowiskiem Mateusza Morawieckiego. Taki scenariusz byłby sprzeczny z obecną strategią partii i jej miejscem w koalicji rządzącej. Chociaż żadnego scenariusza nie można wykluczyć pamiętając chociażby flagowy projekt politycznych czyli sojusz PiS z PSL-em we władzach Powiatu Legnickiego...

Co innego indywidualne transfery. W polityce przechodzenie pojedynczych posłów do innych ugrupowań nie jest niczym niezwykłym, zwłaszcza gdy dochodzi do rozłamów i powstawania nowych środowisk. Dla PSL każdy rozpoznawalny parlamentarzysta z własnym zapleczem i doświadczeniem wyborczym może być cennym wzmocnieniem.

Dolny Śląsk może odegrać ważną rolę

To właśnie na Dolnym Śląsku znajduje się silne zaplecze polityczne środowiska Mateusza Morawieckiego. Z regionem związani są m.in. Krzysztof Kubów, Marzena Machałek, Wojciech Zubowski czy Grzegorz Macko.

Na razie nie ma żadnych informacji, aby którykolwiek z nich prowadził rozmowy z PSL. Jednak sama deklaracja Tadeusza Samborskiego pokazuje, że ludowcy będą uważnie obserwować rozwój wydarzeń i – jeśli pojawi się okazja – spróbują przekonać pojedynczych parlamentarzystów do zmiany politycznych barw.

Stawką są listy wyborcze

Największą stawką nie jest obecny układ sił w Sejmie, lecz kolejne wybory parlamentarne. Partie już dziś myślą o budowie jak najsilniejszych list wyborczych. Rozpoznawalni politycy z własnym elektoratem i strukturami terenowymi mogą przesądzić o zdobyciu dodatkowego mandatu.

Właśnie dlatego słowa Tadeusza Samborskiego można odczytywać jako zapowiedź politycznej ofensywy. Nie wobec całego środowiska Mateusza Morawieckiego, ale wobec tych posłów, którzy po rozłamie uznają, że ich przyszłość jest poza nowym projektem byłego premiera. To właśnie na Dolnym Śląsku znajduje się silne zaplecze polityczne środowiska Mateusza Morawieckiego. Z regionem związani są m.in. Krzysztof Kubów, Marzena Machałek, Wojciech Zubowski czy Grzegorz Macko.

Jeżeli do takich transferów dojdzie, Dolny Śląsk może stać się jednym z regionów, w których skutki rozłamu na prawicy będą najbardziej widoczne.

Dodaj komentarz

Wyślij