Maciej Kupaj pisze nową historię Legnicy. Sobie i Koalicji Obywatelskiej wygodną...
LEGNICA. Gorąco było na sesji Rady Miasta, sesji ostatniej przed wakacjami. Poszło o Rzeź Wołyńską i mało chwalebną potańcówką w rocznicę rzezi. Wypomniał to prezydentowi Kupajowi radny Andrzej LORENC. Kupaj nie pozostał Lorencowi dłuźny: – W Legnicy nigdy nie było oficjalnych obchodów tego dnia. Pan był sześć lat radnym i to Panu nie przeszkadzało? Teraz Pan sobie nagle przypomniał o Wołyniu? Informuję Pana, że w tym roku po raz pierwszy w historii Legnicy delegacja miasta poszła do kościoła św. Jana okazać cześć ofiarom. Rozumiem, że porusza Pan ten temat, aby zabłysnąć i dać się ponieść na antyukraińskiej fali. Myślę, że już Pan zabłysnął – napisał w mediach społecznościowych Maciej Kupaj.
I prezydent Kupaj przypomniał, że jak tylko o sprawie "potańcowki na grobach ofiar Rzezi" zrobiło się w Legnicy głośno, natychmiast , wspólnie ze swoimi zastępcami Aleksandrą Krzeszewską i Jackiem Baszczykiem oraz radnymi Bogumiłą Wszelaką i Radosławą Janowską-Lascar złożył kwiaty pod tablicą upamiętniającą ofiary OUN i UPA w kościele św. Jana Chrzciciela.
No i Maciej KUPAJ trafił kulą w płot...
Słowa prezydenta wywołały kontrowersje. Szczególnie dyskusyjne jest stwierdzenie, że była to „pierwsza w historii Legnicy” obecność delegacji miasta przy tablicy upamiętniającej ofiary OUN i UPA. Jeśli w poprzednich latach przedstawiciele władz samorządowych uczestniczyli w podobnych uroczystościach lub składali tam kwiaty, twierdzenie to może budzić wątpliwości i wymaga weryfikacji w oparciu o archiwalne materiały oraz dokumentację wcześniejszych obchodów.
REGULARNIE w obchodach Roczni Rzexi Wołyńskiej brał udział m.in. ówczesny prezydent Legnicy Tadeusz KRZAKOWSKI a za jego rządów obchody Rocznicy Rzezi miały charakter bardzo oficjalny.
Aby prezydentowi Kupajowi odświeżyć pamięć publikujemy wielce wymowne zdjęcia...
Fot.Piotr Florek(lca rok 2017)
Dodaj komentarz