Kolejne auto spłonęło na tej samej posesji
LEGNICA. Trzy auta spłonęły na jednej i tej samej posesji. Dwa pierwsze zaledwie półtora miesiąca temu, a dziś w nocy w ogniu stanął kolejny samochód. Poszkodowana, pracownica lokalnego nadzoru budowlanego, nie wierzy, że to przypadek. Policja zapewnia, że nad sprawą intensywnie pracuje.
- Półtora miesiąca temu doszło do pierwszego pożaru. Spłonęły dwa auta na mojej posesji. Już wtedy mówiłam policji, że prawdopodobnie jest to zastraszanie mnie jako urzędnika państwowego. Ktoś chce mnie zastraszyć, żebym nie wykonywała swojej pracy, natomiast ja muszę wykonywać swoje zadania - mówi poszkodowana.
Poszkodowana dostarczyła wówczas policji nagrania z monitoringu, na których widać jak ktoś wylewa przez płot jakąś substancję.
- Od momentu otrzymania informacji o pierwszym zdarzeniu, policjanci wykonali szereg czynności, również szeroko zakrojone czynności operacyjne zmierzające do ustalenia osoby odpowiedzialnej za podpalenie tych pojazdów. Jednak na tę chwilę w tej sprawie nikt nie został zatrzymany. Nie mogę ujawnić szczegółów prowadzonej pracy operacyjnej, ponieważ mogłoby to zaszkodzić prowadzonemu postępowaniu. A to, że policja nie informuje publicznie o każdym wykonywanym działaniu nie oznacza, że tego działania nie ma - mówi asp. Anna Tersa z Komendy Miejskiej Policji w Legnicy.
Dzisiaj w nocy kolejne auto należące do urzędniczki stanęło w płomieniach.
- Dzisiaj o trzeciej w nocy obudzili nas sąsiedzi, którzy powiedzieli, że znowu płoną nam samochody. Straż pożarna przyjechała, policja przyjechała. Mówiliśmy, że to już jest kolejny raz, kiedy doszło do takiego pożaru w tym miejscu. To są trzy auta. Ja swoje obowiązki wykonuję sumiennie i mam nadzieję, że policjanci również.
- Jeśli chodzi o dzisiejszy pożar pojazdu, oczywiście sprawdzamy, czy oba zdarzenia mają ze sobą związek. Czynności z udziałem biegłego z zakresu pożarnictwa zostaną dopiero wykonane. Na tym etapie nie możemy jednak powiedzieć, że za obydwoma zdarzeniami stoi ta sama osoba, ani że motyw był taki sam. Bierzemy jednak to pod uwagę, a dzisiejsze zdarzenie będzie teraz bardzo dokładnie analizowane i zestawiane z ustaleniami poczynionymi w pierwszej sprawie- dodaje asp. Anna Tersa.
Dodaj komentarz