Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Zarzuty dla przedszkolanek

LUBIN. Dzieci bawiły się blistrem z lekami psychotropowymi, potem 4-latek zażył lekarstwo- wszystko to miało umknąć uwadze opiekunek jednego z lubińskich przedszkoli. Dwie kobiety, które sprawowały w placówce tego dnia opiekę nad maluchami usłyszały zarzuty w tej sprawie.

Zarzuty dla przedszkolanek

Do zdarzenia doszło 28 sierpnia ub. roku w jednym z lubińskich przedszkoli.

- Przeprowadzono postępowanie w tej sprawie, zabezpieczono m.in. nagrania z monitoringu i przesłuchano licznych świadków. To doprowadziło do ustalenia, że odpowiedzialność za taki stan rzeczy ponoszą dwie opiekunki, które tego dnia opiekowały się grupą dzieci na terenie jednego z lubińskich przedszkoli. Panie te usłyszały zarzuty narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo dziecka, które zażyło leki i doprowadzenie do tego, że konieczne było podjęcie u niego czynności leczniczych zakwalifikowane jako chorobę realnie zagrażającą w życiu - mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Zdaniem śledczych opiekunki niewłaściwie sprawowały nadzór nad maluchami.

- Doszło do tego, że grupa dzieci, która znalazła blister z lekami przy płocie, podnosiła go kilkakrotnie, a chłopiec, który następnie zażył te tabletki, po prostu miał możliwość ich wyciągnięcia z tego blistra i połknięcia. Jedna z pań, gdy w końcu to zauważyła, odebrała dziecku blister i wyrzuciła go do kosza - dodaje rzeczniczka prokuratury.

Gdy po dziecko zgłosiła się popołudniu matka dziecka, chłopiec źle się czuł, słaniał się już na nogach

- Wówczas przedszkolanki, które widziały, jakie zdarzenie miało miejsce na podwórzu, nie poinformowały matki dziecka, że dziecko ewentualnie mogło zażyć takie tabletki - dodaje Liliana Łukasiewicz.

Taka informacja do służb medycznych została przekazana dopiero około godz. 19.00. Wcześniej dziecko zostało przez pogotowie przewiezione do szpitala, ale ostatecznie trafiło do Wrocławia, ponieważ nie można go było zdiagnozować.

- Dopiero informacja o lekach doprowadziła do tego, że podjęto odpowiednią terapię w postaci płukania żołądka. Wcześniej dziecko musiało być zaintubowane w związku z problemami krążeniowo-oddechowymi. Taki stan rzeczy biegli określili jako doprowadzenie dziecka do choroby realnie zagrażającej życiu, chociaż na chwilę obecną mamy wiedzę taką, że u dziecka nie doszło do żadnych uszkodzeń wielonarządowych. - wyjaśnia Liliana Łukasiewicz.

Dotąd nie udało się ustalić, kto podrzucił tabletki na teren przedszkola. Kobiety, które usłyszały zarzuty, odmówiły składania wyjaśnień. Może im grozić kara od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności.

Powiązane wpisy