Trzęsienie ziemi w dolnośląskiej polityce? Marcin Borys odchodzi z KO i stawia na Bezpartyjnych Samorządowców
DOLNY ŚLĄSK. To może być polityczna bomba na Dolnym Śląsku. Według nieoficjalnych informacji, w najbliższą środę przed siedzibą Urzędu Marszałkowskiego we Wrocławiu radny Sejmiku Województwa Dolnośląskiego Marcin Borys ma ogłosić wystąpienie z Koalicji Obywatelskiej i rozpocząć współpracę z Bezpartyjnymi Samorządowcami kierowanymi przez Marka Wocha.
Były prezes MPK Legnica od miesięcy pozostawał w ostrym sporze z częścią regionalnych struktur KO. Konflikt nasilił się po jego odwołaniu z funkcji prezesa miejskiej spółki, a kolejne publiczne wypowiedzi i inicjatywy pokazywały, że jego polityczna droga coraz bardziej oddala się od dotychczasowego środowiska.
Już w czerwcu Borys został dolnośląskim pełnomocnikiem inicjatywy referendalnej Marka Wocha i nie wykluczał opuszczenia Koalicji Obywatelskiej. Teraz ma zrobić kolejny krok – definitywnie zamknąć rozdział związany z KO i zostać jedną z najważniejszych twarzy Bezpartyjnych Samorządowców na Dolnym Śląsku.
Dla Koalicji Obywatelskiej byłby to dotkliwy cios. Nie tylko wizerunkowy... M.Borys zdobył mandat radnego wojewódzkiego z list KO w wyborach samorządowych 2024 i przez ostatnie dwa lata należał do najbardziej rozpoznawalnych polityków tego środowiska w Legnicy i Zagłębiu Miedziowym.
Z kolei dla Marka Wocha byłoby to znaczące wzmocnienie przed przygotowaniami do wyborów parlamentarnych w 2027 roku. Pozyskanie urzędującego radnego sejmiku wybranego z list KO oznaczałoby, że projekt polityczny Wocha zaczyna przyciągać rozpoznawalnych samorządowców z głównych ugrupowań.
Pozostaje pytanie, czy za Marcinem Borysem pójdą kolejni działacze rozczarowani sytuacją w dolnośląskiej Koalicji Obywatelskiej. Jeśli tak się stanie, polityczna mapa regionu może ulec wyraźnym zmianom jeszcze przed rozpoczęciem kampanii parlamentarnej.
Według informacji z politycznych kuluarów, w najbliższych dniach zostanie powołany nowy klub radnych. Nowy klub może odegrać istotną rolę w układzie sił w 37-osobowym Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Każda zmiana liczby radnych skupionych w klubach ma znaczenie dla prac komisji, negocjacji politycznych oraz głosowań nad najważniejszymi uchwałami dotyczącymi funkcjonowania samorządu województwa.
Dotyczy to zwłaszcza sytuacji, gdy większość w sejmiku jest niewielka i każde przesunięcie może wpływać na stabilność polityczną.
Powstanie nowego klubu będzie uważnie obserwowane zarówno przez koalicję rządzącą województwem, jak i opozycję. Pojawiają się pytania, ilu radnych zdecyduje się zasilić nowe ugrupowanie i czy będzie ono jedynie klubem samorządowym, czy też stanie się początkiem budowy szerszego zaplecza politycznego przed wyborami parlamentarnymi w 2027 roku.
Dodaj komentarz