Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

grafiki na wydarzenie LSSE 06 202411

Podejrzana o znęcanie się nad dziećmi już na wolności

PRZEMKÓW. Na wolności przebywa Monika M. z Przemkowa, która jest podejrzana o to, że razem ze swoim konkubentem znęcała się nad swoimi dziećmi. Sąd nie zdecydował się na przedłużenie wobec kobiety tymczasowego aresztu. Prokuratura czeka teraz na rozpatrzenie przez Sąd Apelacyjny zażalenia tej decyzji.

Podejrzana o znęcanie się nad dziećmi już na wolności

Monika M. i Marcin G. z Przemkowa zostali tymczasowo aresztowani po tym, jak do szpitala trafił ich 11-tygodniowy synek z ciężkimi obrażeniami głowy i w okolicach klatki piersiowej. Mimo wysiłków lekarzy, dziecko zmarło. Zdaniem prokuratury oboje rodzice znęcali się nie tylko nad niemowlęciem, ale i jego starszym, niespełna 2-letnim bratem.

- Prokurator złożył wniosek o przedłużenie tymczasowego aresztowania wobec obojga podejrzanych. Niestety, areszt został przedłużony tylko wobec ojca dzieci. Matka została zwolniona, bo sąd ocenił, że brak jest podstaw do kontynuowania aresztu wobec tej podejrzanej- mówi Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.

Prokuratura nie zgadza się jednak z tą decyzją i złożyła zażalenie do Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu.

- Uważamy nadal, że w tej sprawie jest niezbędne tymczasowe aresztowanie podejrzanej po to, aby zapobiec ewentualnemu matactwu, czy też ukrywaniu się podejrzanej ze względu na grożącą jej surową karę - dodaje Liliana Łukasiewicz.

Przypomnijmy, 11- tygodniowy Piotruś pod koniec lutego br. trafił do szpitala w krytycznym stanie po tym, jak został uderzony przez ojca. Mimo wysiłków lekarzy chłopiec zmarł 20 maja br. Ojciec do winy się nie przyznaje. Przed obliczem sądu wyznał jedynie, że chciał uderzyć swoją konkubinę, ale ta się uchyliła i cios spadł na ich 11-tygodniowego synka. Z kolei matka zeznała, że zdarzało się jej uciszać niemwolę, przyciskając jego główkę do poduszki.

- W toku postępowania nadal oczekujemy na wyniki badań histopatologicznych, tak, aby biegły mógł opracować opinię z sekcji zwłok dziecka. Po uzyskaniu tej kompleksowej, ostatecznej opinii biegłego z zakresu medycyny sądowej, prokurator będzie mógł ustalić, czy istnieją w tej sprawie podstawy do zmiany zarzutów na surowsze- informuje rzeczniczka prokuratury.

Dziś rodzice są oskarżeni o znęcanie się nie tylko nad małym Piotrusiem, ale i jego nieco starszym bratem, a także o spowodowanie u 11-tygodniowego dziecka ciężkich obrażeń ciała zagrażających jego życiu.

Powiązane wpisy