Dzieci czekały dwa lata. Podwórko wciąż nie takie, jak obiecano
ZŁOTORYJA. Wiosna to czas, gdy podwórka znów wypełniają się śmiechem dzieci. Warunek jest jeden – musi być bezpiecznie. W Złotoryi przy ul. Broniewskiego ten warunek przez długi czas nie był spełniony, a mieszkańcy coraz głośniej mówią o rozczarowaniu.
Chodzi o teren, na którym od dawna zalegały niebezpieczne elementy: pręty, betonowe fragmenty i kamienie. Mieszkańcy przypominają, że już około dwóch lat temu pokazano im projekt rewitalizacji. Do dziś jednak nie doczekali się jego realizacji, a ich oczekiwania ograniczyły się do rzeczy podstawowej – bezpieczeństwa.
– Proszę o pilne działania zmierzające do poprawy bezpieczeństwa dla dzieci bawiących się na podwórzu przy ul. Broniewskiego – apeluje miejscowa radna Agnieszka Zawiślak ( na zdjęciu).
I podkreśla, że mieszkańcy czują się zawiedzeni przedłużającym się brakiem działań. Zamiast zapowiadanej rewitalizacji chcą przynajmniej uporządkowania terenu i ustawienia ławek, które służyłyby zarówno dzieciom, jak i osobom starszym.
Odpowiedź władz miasta wskazuje, że część problemu została już rozwiązana, ale na większe zmiany trzeba będzie jeszcze poczekać.
– Teren został uporządkowany, natomiast ławeczki zostaną zakupione i zamontowane najpóźniej do końca lipca br. – informuje Paweł Kulig, burmistrz Złotoryi.
Jednocześnie zaznacza, że podwórko przy ul. Broniewskiego to tylko jedno z wielu miejsc wymagających interwencji. Powstały już koncepcje dla ośmiu takich przestrzeni, jednak ich realizacja napotyka na poważną barierę finansową.
– Niestety z uwagi na skalę potrzeb oraz bardzo wysokie koszty realizacji tego typu przedsięwzięć, gmina nie posiada obecnie możliwości finansowych, aby zrealizować zadanie wyłącznie ze środków własnych – wyjaśnia urzędnik.
Miasto deklaruje poszukiwanie zewnętrznych źródeł finansowania i zapowiada dalsze działania porządkowe. To jednak nie zmienia faktu, że mieszkańcy czekają już od lat, a dzieci potrzebują bezpiecznego miejsca do zabawy teraz, nie w nieokreślonej przyszłości.
Fot. Google Maps
Dodaj komentarz