PP: Cement kontra Górnik czyli jak Dawid z Goliatem !
ŚWIĘTOSZÓW. W środę 6 maja odbędzie się pierwszy półfinał Pucharu Polski na szczeblu województwa dolnośląskiego. Na stadionie w Świętoszowie zmierzą się Cement Raciborowice i Górnik Polkowice, czyli zwycięzcy rozgrywek odpowiednio w strefach Jelenia Góra oraz Legnica. Drugą parę tworzą Lechia Dzierżoniów i Ślęza Wrocław, lecz ich pojedynek zaplanowano dopiero na 20 maja.
Cement to najniżej rozstawiony klub w gronie uczestników tegorocznej edycji dolnośląskiego „Pucharu Tysiąca Drużyn”, który stanowi bezpośrednie kwalifikacje na szczebel centralny. Drużyna z Raciborowic występuje obecnie w Klasie Okręgowej, jednak wiele wskazuje na to, że już za kilka tygodni awansuje do IV ligi. Na sześć kolejek przed końcem sezonu ma dziesięć punktów przewagi nad drugim Apisem Jędrzychowice. Warto dodać, że w rundzie wiosennej Raciborowiczanie nie stracili choćby jednego „oczka” i tylko katastrofa może odebrać im awas do 4 ligi.
W drodze po jeleniogórski Puchar Polski podopieczni najpierw trenera Sebastiana Tylutkiego, a od zimy Macieja Białasa – znanego m.in. z pracy w Konfeksie Legnica – dość pewnie przechodzili kolejne rundy. Od I rundy aż do ćwierćfinału mierzyli się z zespołami Klasy A, eliminując kolejno: Fatmę Pobiedna (5:2), Olszę Olszyna Lubańska (4:0), Victorię Ruszów (5:0) i Łużyce II Lubań (2:0).
Prawdziwym wyzwaniem był półfinał, w którym Cement trafił na jedynego trzecioligowca w swoim okręgu – Karkonosze Jelenia Góra. Raciborowiczanie pokonali wyżej notowanego rywala 1:0 po golu Sebastiana Taranka. W finale natomiast ograli w identycznym stosunku Apis Jędrzychowice, a bramkę na wagę historycznego sukcesu zdobył Jakub Stompór. To największe pucharowe osiągnięcie w historii klubu – wcześniej najlepszym wynikiem był finał z sezonu 1985/1986, przegrany z Zagłębiem II Lubin.
Wyeliminowanie trzecioligowca można byłoby uznać za dużą niespodziankę, jednak kadra Cementu prezentuje sporo jakości i doświadczenia. Przemysław Kocot, Paweł Niemienionek, Wojciech Fościak, Oskar Giziński czy Tobiasz Kuźniewski przez lata stanowili o sile Karkonoszy na poziomie III i IV ligi. Do tego dochodzą znani z Podokręgu Legnica Jakub Ziemba, Sebastian Taranek, Gracjan Spychaj, Karol Nikodem czy Hubert Kwolek – najlepszy strzelec zespołu z 21 golami. Najbardziej imponującym CV może pochwalić się jednak Łukasz Sierpina, mający za sobą występy w Ekstraklasie i epizod w Górniku Polkowice w latach 2008–2011.
Tak silna drużyna nie powstałaby bez zaangażowania prezesa i głównego sponsora Marcina Pitery, który wyprowadził klub z Klasy B i nie ukrywa ambicji sięgających szczebla centralnego. Paradoksalnie zespół nie może święcić sukcesów na własnym stadionie – z powodu braku porozumienia z władzami gminy przeniósł się do Świętoszowa( trenuje w Nowej Wsi Grodziskiej w gminie Pielgrzymka a w planach właściciel klubu ma budowę od podstaw stadionu w Sędzimiowie).
Środowy mecz będzie dla Cementu debiutem na etapie wojewódzkim, funkcjonującym od sezonu 2000/2001. Wcześniej zwycięzcy okręgów trafiali bezpośrednio do rozgrywek centralnych. Warto dodać, że Podokręg Jelenia Góra czeka na triumfatora ponad 20 lat – ostatnim była Nysa Zgorzelec w 2005 roku.
Podokręg Legnica doczekał się pierwszego zwycięzcy dolnośląskiego PP w 2011 roku, gdy triumfował Chrobry Głogów. Od tamtej pory kluby z naszego regionu dość regularnie odnosiły sukcesy – czyniły to Miedź II Legnica i Zagłębie II Lubin. Jednak nigdy ta sztuka nie udała się Górnikowi Polkowice, dla którego będzie to trzeci występ na etapie wojewódzkim. Poprzednie miały miejsce w 2018 i 2024 roku, lecz oba zakończyły się na półfinałach.
W sumie Polkowiczanie w okręgu legnickim sześć razy sięgali po pucharowe trofeum – w 1984, 1996, 1999, 2018, 2024 i 2026 roku. Droga do zwycięstwa w tym sezonie była zdecydowanie trudniejsza w porównaniu do Cementu, nic mu nie ujmując. Podopieczni trenera Andrzeja Sawickiego ogrywali kolejno juniorów Chrobrego Głogów, ligowych rywali z III ligi Miedź II Legnica i Zagłębie II Lubin, a w finale rezerwy Chrobrego Głogów.
Górnik do starcia z Cementem przystąpi podbudowany ostatnimi wynikami w lidze. W kwietniu zanotował trzy zwycięstwa oraz dwa remisy w Betclic 3 Lidze, zaś maj rozpoczął od pokonania Ślęzy Wrocław 2:1. Co najważniejsze, zrównał się dorobkiem punktowym z pierwszą Lechią Zielona Góra.
Bieżący miesiąc będzie decydujący w walce o awans do Betclic 2 Ligi, gdyż rozegrane zostaną wszystkie pozostałe kolejki. Półfinał w Świętoszowie odbywa się dla piłkarzy z Polkowic w dobrym momencie, ponieważ później znalezienie dogodnego terminu byłoby trudniejsze.
Z Wrocławianami grali w piątek 1 maja, natomiast w najbliższy weekend pauzują, ponieważ otrzymają walkower za Stal Jasień. Będą mieli zatem więcej czasu na regenerację przed powrotem do obowiązków ligowych – kolejna seria gier odbędzie się już w środę 13 maja.
Faworytem z pewnością jest Górnik Polkowice. Jednak jeśli spojrzymy na kadrę Cementu, nie będzie to dla niego łatwa przeprawa. Raciborowiczanie pokazali, że potrafią eliminować trzecioligowców i nie mają nic do stracenia. Scenariusz na tą potyczkę? Być może nie będzie on obfitował w bramki. Polkowiczanie potrafią grać bardzo efektywnie, wygrywając różnicą jednego gola i nierzadko w końcówkach. Z kolei ich przeciwnik swój półfinał oraz finał rozstrzygnął skromnie – dwukrotnie po 1:0. Do tego wszystkiego trzeba dodać dużą stawkę. Jednak miejmy nadzieję, że będzie to ciekawe widowisko dla publiczności, zakończone awansem Górnika.
W przeszłości oba kluby rywalizowały ze sobą w tej samej lidze. Ostatni taki przypadek to sezon 1996/1997, gdy spotkały się w Klasie Międzywojewódzkiej. Górnik wywalczył wtedy awans do III ligi, a kilka lat później dotarł aż do Ekstraklasy (2003). Cement natomiast spadł rok później do Klasy Okręgowej i na poziom IV ligi (wtedy nazywanej klasą MO) nie wrócił do dziś.
Spotkanie ½ finału Pucharu Polski na szczeblu Dolnego Śląska Cement Raciborowice – Górnik Polkowice odbędzie się w środę 6 maja o godzinie 18:00 na stadionie w Świętoszowie. Arbitrem głównym będzie Michał Dziedzic z Kolegium Sędziów we Wrocławiu. T
ransmisja na kanale YouTube Dolnośląskiego Związku Piłki Nożnej.
Dodaj komentarz