Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Prochowiczanka bez punktów w Strzegomiu (FOTO)

STRZEGOM. Dziewięć goli, cztery rzuty karne, sporo żółtych kartek i dwie czerwone – tak można w skrócie opisać mecz 3. kolejki Koleje Dolnośląskie IV ligi, w którym AKS Strzegom podejmował na swoim stadionie Prochowiczankę Prochowice. Emocji nie brakowało, choć w pewnym momencie zawodów wydawało się, że jest już po spotkaniu.

Prochowiczanka bez punktów w Strzegomiu (FOTO)

Do tego pojedynku obie strony przystępowały w zgoła odmiennych nastrojach. Strzegomianie mieli na koncie cztery punkty za remis z Polonią Środa Śląska 1:1 i efektowne zwycięstwo z Orłem Ząbkowice Śląskie 5:1. Z kolei Prochowiczanie przegrywali minimalnie, ale jednak, z klubami z Podokręgu Wrocław – Polonią Bielany Wrocławskie 1:2 i Błyskawicą Gać 0:1. W składzie gości na to starcie od pierwszej minuty znalazł się Mateusz Zatwarnicki, który ostatnich kilka swoich piłkarskich lat spędził właśnie w mieście kamieniarzy.

AKS kapitalnie wszedł w mecz. Już w 17. minucie prowadził 3:0. Do tego momentu na listę strzelców wpisali się Marcin Buryło, Damian Sobczak i Kamil Sadowski. W 19. minucie dogodną sytuację miał Maciej Matusik, który po zgraniu piłki głową przez Kamila Sadowskiego znalazł się z nią na wprost bramki, lecz przestrzelił.

Podopieczni trenera Grzegorza Sajewicza nie zamierzali zwalniać tempa. Jednocześnie na niezbyt wiele pozwalali prochowickiej „Gieksie”, która sporadycznie docierała w pole karne, a jeśli już jej się to udawało, nic z tego nie wynikało. W 31. minucie nadszedł kolejny cios ze strony AKS. Swoje drugie trafienie zanotował Marcin Buryło, który tym razem wykorzystał rzut karny.

Od tego momentu miejscowi spuścili z tonu i Prochowiczanka zaczęła dochodzić do głosu. Na efekty nie trzeba było długo czekać. W 37. minucie zespołową akcję swojej drużyny wykończył Filip Zięba, który wyciągnął nogę i pokonał Bartłomieja Kota. W 45. minucie straty mógł zmniejszyć Adrian Wójcik, ale futbolówka po jego uderzeniu minęła słupek. Jednak przed zmianą stron otrzymał jeszcze szansę na poprawkę. W doliczonym czasie gry został podyktowany rzut karny za zagranie ręką po tym, jak z przewrotki uderzał Yusupha Jabbi. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł wspomniany Adrian Wójcik, ale chybił.

Niemająca nic do stracenia Prochowiczanka zaczęła drugą połowę z animuszem, ale jej zapał został szybko ostudzony. W 53. minucie, po zagraniu Bartosza Serkiesa, obrońca z Prochowic pokonał własnego bramkarza Karola Janusza.

Będący w bardzo trudnej sytuacji przyjezdni nie rezygnowali i szukali iskierki nadziei. Jedna z nich nadeszła w 68. minucie. Wojciech Galas świetnie wypatrzył w polu karnym rezerwowego Bartosza Łagodę, który głową pokonał Bartłomieja Kota – golkiper ze Strzegomia powinien zachować się zdecydowanie lepiej. W odpowiedzi, w 70. minucie, AKS na czterobramkowe prowadzenie mógł przywrócić Jakub Komorniczak, ale posłał piłkę nad poprzeczką.

W 76. minucie na strzegomskim stadionie zrobiło się jeszcze ciekawiej, bo został podyktowany trzeci rzut karny w tym spotkaniu, z czego drugi dla Prochowiczanki. Tym razem jego egzekutorem był kolejny rezerwowy, Patryk Poręba, który nie pomylił się z jedenastu metrów. Wówczas poziom nerwów mógł wyraźnie wzrosnąć w obozie AKS.

Prochowiczanka ruszyła do kolejnych ataków, ale bez powodzenia. W 90. minucie AKS przypieczętował swoje zwycięstwo, po tym jak prowadząca zawody Aleksandra Aniśko po raz czwarty wskazała na „wapno”, z czym goście nie mogli się pogodzić. Rzut karny zamienił na gola Bartosz Serkies, ale nie zakończyło to emocji.

Najpierw autor bramki został ukarany żółtą kartką za niesportowe zachowanie względem przeciwnika. Chwilę później czerwoną kartkę zobaczył kapitan Prochowiczanki Wojciech Galas, który kwestionował decyzje sędziowskie, po czym pojedynek został zakończony. Nie ostudziło to jednak sytuacji, gdyż po końcowym gwizdku osoby związane z Prochowiczanką nadal kierowały uwagi w stronę trójki sędziowskiej, a efektem była kolejna czerwona kartka, tym razem dla jednego z rezerwowych.

W tym czasie AKS świętował swoje drugie zwycięstwo. Na ten moment ma siedem punktów na koncie i z 12 strzelonymi golami jest najskuteczniejszą ekipą w IV lidze dolnośląskiej. Odnotujmy, że z dzisiejszym rywalem nie przegrał na swoim stadionie od 2007 roku, choć należy pamiętać, że od tamtego momentu gościł go tylko trzy razy. Prochowiczanka notuje trudny początek sezonu i jak na razie ma zero punktów na koncie. Okazja do przełamania nadarzy się w środę w domowym pojedynku z Moto Jelczem Oława. Z kolei Strzegomian czeka wyjazd do Piasta Żmigród.

Koleje Dolnośląskie IV liga:

AKS Strzegom – Prochowiczanka Prochowice 6:3 (4:1)
Bramki: Marcin Buryło 9’, 31’-k., Damian Sobczak 14’, Kamil Sadowski 17’, gol samobójczy 53’, Bartosz Serkies 90’-k. – Filip Zięba 37’, Bartosz Łagoda 68’, Patryk Poręba 76’-k.

Fot. Marcin Juszczyk

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy