Lechia zdobyła Złotoryję(FOTO)
ZLOTORYJA. Nie po myśli Górnika Złotoryja wypadła domowa inauguracja IV ligi dolnośląskiej w sezonie 2026/2027. W Święto Wojska Polskiego podopieczni trenera Jacka Kanasa ulegli Lechii Dzierżoniów 0:3. Dla gości było to pierwsze zwycięstwo w trwających rozgrywkach, a zarazem historyczne przełamanie na złotoryjskim terenie.
Przełamanie – pod takim hasłem odbyła się sobotnia delegacja Dzierżoniowian do miasta złota. Dotychczas w XXI wieku gościli oni pięć razy w Złotoryi i bilans tych wizyt był fatalny – cztery porażki, jeden remis i tylko jeden strzelony gol. Jednak dla podopiecznych trenera Marcina Orłowskiego zdecydowanie istotniejsze było zdobycie pierwszych punktów w trwających rozgrywkach. Zaczęli je od falstartu – porażek z Moto Jelczem Oława i Chrobrym II Głogów, a przecież mówimy o jednym z pretendentów do awansu do III ligi.
Z kolei Górnik przystępował do tych zawodów podbudowany występami w dwóch pierwszych kolejkach, w których zremisował z Chrobrym II Głogów i pokonał GKS Mirków/Długołęka. Nie byłoby w tym może nic nadzwyczajnego, gdyby nie letnia rewolucja w składzie, przez którą wiele osób nie dawało mu większych szans na udany początek ligi.
Widowisko na Stadionie Miejskim w Złotoryi przez większość czasu nie było nad wyraz porywające, choć nie brakowało ciekawszych momentów. Początek był bardzo spokojny. Mecz ożywiła dopiero sytuacja z 8. minuty, kiedy po centrze z rzutu rożnego Joseph Turpin Makdem uderzył głową, a Adrian Szady wyciągnął się jak struna i uchronił swoją drużynę przed stratą gola. Chwilę później skrzydłowy ZKS-u Aliou Gomis zszedł z futbolówką do środka, ale jego próbę również obronił bramkarz Lechii, tym razem już bez większych problemów.
Przyjezdni także szukali swoich szans i gościli pod bramką Michała Piotrowskiego, ale początkowo nie przekładało się to na klarowne sytuacje. Kiedy jednak zrobiło się naprawdę groźnie w złotoryjskim polu karnym, Lechia była skuteczna. W 23. minucie, po centrze z narożnika boiska i ogromnym zamieszaniu podbramkowym, pierwsze próby gości zostały zablokowane, ale po uderzeniu Jakuba Chlipały futbolówka zatrzepotała w siatce.
W 28. minucie piłka minęła w niewielkiej odległości słupek bramki gości po strzale z kilkunastu metrów. W odpowiedzi dwie minuty później Łukasz Chodyga oddał kąśliwe uderzenie z podobnej odległości, lecz futbolówka nieznacznie minęła pionową część obramowania bramki. Chwilę później Adrian Szady interweniował po próbie Seweryna Sucheckiego, która jednak nie mogła go poważniej zaskoczyć.
Tuż przed przerwą Lechia podwyższyła prowadzenie. Po rzucie wolnym wykonywanym przez Górnik goście wybronili się i wyprowadzili kontratak. Szymon Tragarz otrzymał piłkę w kole środkowym, pognał z nią w kierunku pola karnego i stanął oko w oko z Michałem Piotrowskim, któremu nie dał szans. Do szatni Dzierżoniowianie schodzili więc z dwubramkową przewagą.
Złotoryjanie mają w tej kampanii dobre doświadczenia z odrabianiem strat – dwubramkową zniwelowali w Głogowie, a jednobramkową w Mirkowie.
Drugą część gry rozpoczęli więc ze sporym animuszem, ale podobnie jak przed przerwą bili głową w mur mimo podejmowanych prób.
W 50. minucie Oskar Trzepacz był blisko podwyższenia prowadzenia Lechii. Klatką piersiową zgasił piłkę, zastawił się z nią w obrębie szesnastki, a następnie oddał strzał, ale na posterunku był Michał Piotrowski. W 64. minucie drużyna z Dzierżoniowa dopięła jednak swego. Adam Bońkowski zdobył bramkę na 0:3 i – jak się później okazało – ustalił wynik spotkania.
Lechia mogła więc świętować podwójne przełamanie – pierwsze zwycięstwo w sezonie oraz pierwszą wygraną na Stadionie Miejskim w Złotoryi w XXI wieku. Co więcej, poprzednio udało jej się tutaj strzelić gola we wrześniu… 2008 roku i było to dotychczas jedyne trafienie Dzierżoniowian na tym obiekcie w obecnym stuleciu. W kolejnych trzech spotkaniach złotoryjscy bramkarze zachowywali czyste konta. Tym razem Lechia zgarnęła jednak pełną pulę i częściowo odrobiła straty poniesione w dwóch pierwszych kolejkach. Górnik natomiast po udanym początku rozgrywek po raz pierwszy w tym sezonie musiał przełknąć gorycz porażki.
Następna kolejka IV ligi dolnośląskiej już w środę 19 sierpnia. Lechia Dzierżoniów zmierzy się z GKS-em Mirków/Długołęka, natomiast Górnika Złotoryja czeka spotkanie z Polonią Środa Śląska.
IV liga: Górnik Złotoryja – Lechia Dzierżoniów 0:3 (0:2)
Bramki: Jakub Chlipała 23’, Szymon Tragarz 44’, Adam Bońkowski 64’
Fot.Marcin Juszczyk
Dodaj komentarz