Katastrofalny mecz Basketu. W niedzielę starcie o wszystko
To był najsłabszy mecz Basketu Legnica od bardzo dawna i zakończył się klęską w starciu z AK Orły Wrocław 51:108 (11:30, 14:21, 9:29, 17:28). Trzeba jednak przyznać, że gospodarze turnieju finałowego zagrali na mistrzowskim poziomie i już zapewnili sobie awans do 2. ligi.
Już początek pierwszej kwarty wskazywał, że to będzie bardzo trudny mecz. Wrocławianie wyszli mocno zmotywowani i naładowani. Seryjnie trafiali a Basket nie mógł się otrząsnąć. Ekipa Rafała Niesobskiego nie za bardzo wiedziała jak sobie poradzić z ominięciem bardzo wysoko presującej drużyny. W efekcie już po pierwszej kwarcie było 30:11 dla Wrocławian.
W drugiej odsłonie jej wynik był nieco bardziej wyrównany, choć to zawodnicy Orłów dyktowali tempo. Do przerwy było 51:25. Po wyjściu z szatni były tylko dwa wyjścia, albo zespół Basketu się spręży i wskoczy na najwyższy możliwy poziom, albo nie będzie w stanie się przeciwstawić bardzo mocnemu rywalowi.
Ta opcja druga okazała się tą faktyczną. Bardzo wysoka intensywność, permanentny pressing Orłów, a do tego wiele prostych błędów i fatalna skuteczność Basketu (w rzutach za „2” 15 na 43 - 34,9% skuteczności, „3” 2 na 24 - 8,3% skuteczności!)powodowały, że wynik stawał się koszmarem. Szkoleniowcowi Basketu nie pozostało nic innego, jak w pewnym momencie trzeciej kwarty zdjąć kluczowych zawodników z boiska i dać im odpocząć przed niedzielnym starciem. Nie było bowiem sensu już zamęczać podstawowych graczy, którzy i tak prezentowali się dziś bardzo słabo, więc grali zmiennicy. Po trzech kwartach było 34:80.
W czwartej odsłonie Wrocławianie ani na chwilę nie myśleli odpuścić. Wciąż napierali, wciąż byli najeżeni ambicją na niespotykaną skalę do końca meczu. Pomimo olbrzymiej przewagi dążyli do rozniesienia rywala. Determinacja aż kipiała z Orłów. Ostatecznie Wrocławianie pokonali Legniczan aż 108:51.
Dla Basketu to była bolesna lekcja koszykówki, ale w piątek wygrali swój mecz (z Pogonią Ruda Śląska), więc wciąż są w grze o awans. W niedzielę (godz. 10) jednak muszą triumfować by mieć szansę na 2. ligę. Triumf jednak nie będzie jeszcze gwarantował promocji do 2. ligi. Raz, że muszą wygrać z Polonią Warszawa (Orły i Pogoń wygrały z nimi swoje mecze) i liczyć na to, że Orły pokonają Pogoń Rudę Śląską. Zważywszy, że Wrocławianie już nie muszą, a ekipa z Górnego Śląska ma realne szanse na awans, wynik może być różny.
Mecz z Orłami Wrocław na pewno mocno uderza w morale drużyny. Jednak trzeba pamiętać, że w sezonie zasadniczym Legniczanie grali z nimi dwa razy. Najpierw przegrali we Wrocławiu 79:112, a potem w rewanżu wygrali 6 punktami. Może ta przegrana w Legnicy tak ambicjonalnie zadziałała na Orłów, że dziś pokazać chcieli wyraźnie, kto tu rządzi?
Orły - Basket - STATYSTYKI
za „2”: 31/49 (63,3%) - 15/43 (34,9%)
za „3”: 12/28 (42,9%) - 2/24 (8,3%)
z "gry": 43/77 (55,84%) - 17/67 (25,38%) !
zbiórki razem: 50 - 42
straty: 18 - 27
Basket: Kodzik, Gośniak 7, Szpakowski 4, Chmielewski 2, Jeziorowski, Siminski 7, Jaworski 4, Macowicz 2, Wiktorski 10, Mamiński 6, Kowalski 2, Krakowczyk 7.
Dodaj komentarz