Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Niedźwiedź zostaje w Miedzi. Kto przychodzi, kto odchodzi?

LEGNICA. To już pewne. Janusz Niedźwiedź pozostaje na stanowisku trenera Miedzi Legnica i w tej roli będzie szkoleniowcem na nowy sezon. Oczywiście cel będzie podobny, czyli awans o ekstraklasę, ale tym razem będzie odpowiadał za drużynę od początku rozgrywek.

Niedźwiedź zostaje w Miedzi. Kto przychodzi, kto odchodzi?

Miedź sezon rozpoczęła od trzech porażek i zajmowała ostatnie miejsce, przez co zwolniony został Wojciech Łobodziński. Fakt, że trzy pierwsze spotkania były rozgrywane na wyjazdach. 5 sierpnia 2025 roku na stanowisko trenera wskoczył Janusz Niedźwiedź i poprowadził Legniczan w 31 meczach, a jego bilans do 52 punkty, 15 zwycięstw, 7 remisów i 9 porażek, a bilans bramkowy 48:43. Miejsce w tabeli za ten okres? Trzecie, co dawałoby grę w barażach o awans do ekstraklasy.

Czy to bilans dobry? Oczywiście na ten okres niezły, ale jednak 17 potyczek to były pojedynki domowe a 14 wyjazdowe. Faktem jest też to, że tylko 3 punkty zdobyte mniej oznaczałoby spadek na pozycje 6-7 i wtedy wrażenie mogłoby być inne. To jednak gdybanie a fakty są takie, że za kadencji Niedźwiedzia drużyna zajęłaby trzecie miejsce w danym okresie.

Czy cały sezon jest dla kibiców Miedzi rozczarowujący? Tak, bo Legniczanie mieli walczyć o awans do ekstraklasy, a celem minimum był udział w barażach, a to się nie udało. 8. miejsce na mecie sezonu to zdecydowanie wynik poniżej oczekiwań, ale jednocześnie kolejna zmiana trenera raczej nie była wskazana, bo Miedź musi w końcu postawić na szkoleniowca, który dostanie nieco więcej czasu.

Kto w kadrze na nowy sezon?

Wiadomo już, że Niedźwiedź zostaje, więc jego pozycja w klubie urosła. Szkoleniowiec zapowiedział już, że będą zmiany w kadrze i kilku graczy odejdzie. Pewne jest odejście Kamila Drygasa, który reprezentował Miedź przez ostatnie 3,5 roku. Z wypożyczeń do swoich klubów wracają Cezary Polak i Gleb Kuczko. Kilku graczom kończą się kontrakty. O ile w przypadku Bartosza Kwietnia możliwe jest przedłużenie umowy, o tyle opcja kontraktowa Erdala Rakipa wydaje się nie mieć podstaw by ją aktywować. Pod znakiem zapytania stoi przyszłość jednego z ulubieńców Niedźwiedzia Patryka Stępińskiego, który grywał u niego w Widzewie Łódź i Ruchu Chorzów. 31-latek nie zaliczy wiosny do udanych. Stracił miejsce w pierwszym składzie. Podobnie sytuacja wygląda z bramkarzem Jakubem Wrąblem, którego wygryzł z bramki Ivan Lucić.

Są też zawodnicy, którzy choć mają jeszcze ważne kontrakty, to prawdopodobnie będą musieli poszukać nowych klubów. Na pewno trudno kibicom ocenić poziom Lennarta Czyborry, który w całym sezonie w pierwszej drużynie rozegrał raptem 344 minuty.

Do Legnicy ma trafić Myroslav Mazur, obrońca reprezentujący Chrobrego Głogów. Ukraiński defensor dogadał się z Miedzią już w styczniu. Sezonu jednak jeszcze nie skończył, bowiem Chrobry wciąż jest w grze o ekstraklasę. Mazur to czołowy obrońca I. ligi. W sierpniu skończy 28 lat. Ma 194 cm wzrostu.

Nowym zawodnikiem ma zostać także chorwacki napastnik Kristian Fucak, w ostatnim sezonie reprezentujący Stal Mielec. W 18 spotkaniach na zapleczu ekstraklasy zdobył 4 gole. Nie jest to typ snajpera, ale ma poszerzyć możliwości kadrowe Legniczan. 27-latek ma 193 cm wzrostu.

Obaj gracze mają do Legnicy trafić jako wolni strzelcy, bo obu kończą się umowy z ich klubami. Oczywiście to nie będzie koniec transferów. Szatnia nieco się przewietrzy.

Młodzież w natarciu?

Ciekawą opcją jest też sięgnięcie po graczy z rezerw czy drużyn młodzieżowych. Jednym z największych talentów jest obecnie Sebastian Herbut. 17-letni napastnik zdobył 7 bramek w rezerwach i 9 goli w Centralnej Lidze Juniorów. W nowym sezonie powinien dostać już większe szanse w pierwszym zespole. To może być dla Miedzi nowy Wiktor Bogacz.

Duży krok w stronę pierwszej drużyny być może wykona też pomocnik Marceli Żwan. Zawodnik z menadżerskiej stajni byłych graczy Miedzi Adriana Woźniczki i Mariusza Mowlika również wyróżnia się w CLJ i puka do zespołu Janusza Niedźwiedzia.

Akademia Miedzi coraz śmielej wkracza do czołówki w Polsce, jeśli chodzi o rozwój młodzieży i owoce powinniśmy poznać już wkrótce. Może idea Andrzeja Dadełły, by wkrótce to zawodnicy wychowani w Legnicy mocno wchodzili do pierwszej drużyny zapisze się na stałe. Niewątpliwie tu oczy kibiców kierują się coraz częściej, bo stranieri w Miedzi ostatnio częściej są niewypałami transferowymi, szczególnie ci ze Szwecji. Jednak kierunek hiszpański sprzed kilku lat dawał lepsze wyniki, a obecność w tym sezonie Asiera Cordoby pokazuje, że gracze z Półwyspu Iberyjskiego, poza kilka wyjątkami, czują się w Legnicy dobrze. W końcu to jedno z najcieplejszych miast w Polsce...

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy