W Legnicy zamurował bramkę. Konrad Forenc bohaterem Podbeskidzia
LEGNICA. Powrót Konrada Forenca na Dolny Śląsk okazał się niezwykle udany. Były bramkarz KGHM Zagłębia Lubin był jednym z najlepszych zawodników Podbeskidzia Bielsko-Biała w inauguracyjnym meczu Betclic 1. Ligi z Miedzią Legnica. Dzięki jego świetnym interwencjom beniaminek wywiózł z Legnicy cenny remis 1:1.
Już od pierwszych minut Forenc pokazywał klasę. Kilkukrotnie ratował swój zespół po groźnych uderzeniach gospodarzy, a szczególnie efektownie zatrzymał Kamila Antonika, nie pozwalając Miedzi objąć prowadzenia. Przez większość spotkania był pewnym punktem defensywy Podbeskidzia i potwierdził, dlaczego jest kapitanem zespołu z Bielska-Białej.
Miedź długo biła głową w mur. Podbeskidzie prowadziło po golu Marcina Urynowicza, a legniczanie dopiero w 89. minucie uratowali punkt za sprawą Myroslava Mazura. Choć Forenc skapitulował w samej końcówce, wcześniej wielokrotnie odbierał gospodarzom nadzieję na zdobycie bramki i był jednym z głównych architektów dobrego wyniku swojego zespołu.
Dla 33-letniego golkipera był to kolejny dowód, że wciąż należy do czołowych bramkarzy Betclic 1. Ligi. Wychowanek MKS Oława i były zawodnik KGHM Zagłębia Lubin, który w czerwcu przedłużył kontrakt z Podbeskidziem do 2028 roku, rozpoczął nowy sezon od występu, który z pewnością zapamiętają kibice w Legnicy.
Kariera
Konrad Forenc karierę rozpoczynał w zespole ze swojego rodzinnego miasta – MKS Oława. Talent młodego bramkarza szybko zauważyli skauci KGHM Zagłębia Lubin, którzy już w 2009 roku sprowadzili nastoletniego golkipera do drużyny Miedziowych. Dobre występy Konrada Forenca w zespole rezerw zaowocowały tym, że postanowiono go wypożyczyć, by nabrał doświadczenia na wyższym poziomie rozgrywek. Najpierw „Fori” zasilił szeregi Kolejarza Stróże, w którym spędził cały sezon 2012/13. W kolejnym roku również przebywał na wypożyczeniu, lecz wówczas w trakcie jednego roku występował między słupkami w dwóch klubach. Rundę jesienną rozegrał jako gracz Floty Świnoujście, zaś na wiosnę bronił barw Calisii Kalisz.
Lata w KGHM Zagłębiu Lubin
Pozycja Konrada Forenca zaczęła przybierać na wartości w KGHM Zagłębiu Lubin, gdy Miedziowi spadli z Ekstraklasy do I ligi. Wówczas trener Piotr Stokowiec postanowił dać szansę bramkarzowi, a Konrad w pełni ją wykorzystał. Zagrał we wszystkich meczach ligowych, a do tego w całej rundzie wiosennej puścił tylko dwa gole. “Fori” miejsca w wyjściowym składzie nie oddał też w pierwszej części sezonu 2015/2016 w Ekstraklasie. Konrad strzegł dostępu do bramki w 15 pojedynkach z rzędu, aż do otrzymania czerwonej kartki w starciu z Wisłą Kraków. Wówczas absolwent lubińskiej Akademii nie wystąpił już do końca sezonu, a jego miejsce zajął Martin Polacek. Do składu „Miedziowych” powrócił na dłużej w trakcie rozgrywek 2018/19, a konkretnie dopiero w rundzie wiosennej, dzięki czemu zdążył uzbierać 14 pojedynków, w których pięciokrotnie zachował czyste konto. W sezonie 2019/2020 Konrad Forenc zanotował 18 występów w pierwszej jedenastce KGHM Zagłębia Lubin i mógł się pochwalić pięcioma spotkaniami bez straty bramki.
Potem była Korona Kielce i Podbeskidzie Bielsko-Biała...
Dodaj komentarz