Litościwi dla "słoni" pozwalają uciec Europie...
LUBIN. Spotkanie otwierające 30. kolejkę PKO BP Ekstraklasy pomiędzy KGHM Zagłębiem Lubin a Bruk-Bet Termaliką Nieciecza zakończyło się zwycięstwem Słoni 2:1. -Gratulacje dla Termaliki, bo dziś przegraliśmy ten mecz na własne życzenie. Spotkanie rozpoczęło się dla nas dobrze. Mieliśmy zdecydowaną przewagę, tworzyliśmy sytuacje po stałych fragmentach gry. Strzeliliśmy gola i coś w naszej grze się zacięło. Zamiast iść za ciosem, to się pogubiliśmy i końcówka pierwszej połowy nie wyglądała najlepiej. Powiedzieliśmy sobie w szatni, że od początku drugiej części wyjdziemy wyżej, aby strzelić drugiego gola. Niestety zaczęliśmy popełniać błędy i po takim straciliśmy bramkę. Nasz najlepszy zawodnik otrzymał czerwoną kartkę i graliśmy w 10. W końcówce meczu straciliśmy drugiego gola i nie zdobywamy dzisiaj nawet jednego punktu. Musimy przyjąć tę porażkę na klatę. Oczekiwania były duże, bo przyjechała do nas drużyna, która zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli. Musimy się pozbierać, bo sezon się jeszcze nie kończy i są kolejne punkty do zdobycia. Na początku meczu mieliśmy kilka sytuacji, gdzie mogliśmy zdobyć gola, ale byliśmy nieskuteczni. Teraz moja głowa w tym, jak zmienić naszą grę, żeby mecz z Cracovią wyglądał inaczej - skomentował mecz Leszek OJRZYŃSKI.
Od początku spotkania przeważali Miedziowi. Po rzucie różnym w 5. minucie i ogromnym zamieszaniu bliski zdobycia pierwszej bramki był Igor Orlikowski, ale piłka przeleciała nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Adriana Chovana. W 15. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Damiana Dąbrowskiego w dobrej sytuacji znalazł się Michał Nalepa, ale w ostatniej chwili zablokowali go defensorzy gości. W 20. minucie podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego dopięli swego. Po kapitalnym prostopadłym zagraniu Igora Orlikowskiego piłkę sprytnie do siatki skierował Marcel Reguła. Chwilę później z rzutu wolnego uderzał Damian Hilbrycht, ale na szczęście piłka przeleciała obok bramki Miedziowych. Po pół godzinie gry kapitalną szansę miał Levente Szabó, który oddał strzał ze skraju pola karnego. Niestety tym razem zabrakło precyzji naszemu węgierskiemu napastnikowi. W 33. minucie strzał ze sporej odległości oddał Igor Strzałek. Na posterunku był jednak Jasmin Burić. Kilka minut później po mocnym zagraniu w pole karne Morgana Fassbendera kapitalną interwencją popisał się Michał Nalepa, zapobiegając utracie bramki. Był to ostatni akcent pierwszej połowy, po której Lubinianie schodzili do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.
Po zmianie stron pierwszą groźną okazję stworzyli przyjezdni. Po dośrodkowaniu w pole karne z dwunastego metra uderzał Maciej Ambrosiewicz. Po raz kolejny dobrze między słupkami spisał się Jasmin Burić. W 60. minucie Bruk-Bet Termalika doprowadziła do remisu. Ładne podanie Jesusa Jimeneza wykorzystał Damian Hilbrycht. Chwilę po tej sytuacji na domiar złego drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Marcel Reguła. W 71. minucie mogło być już 1:2 dla gości. Czujny na bramce był jednak Jasmin Burić. Dziesięć minut przed końcem na odważne uderzenie z dystansu zdecydował się Michał Nalepa. Piłka poszybowała wysoko nad poprzeczką bramki strzeżonej przez Adriana Chovana. W 87. minucie z okolicy trzydziestu metrów strzał oddał Jesus Jimenez. Po raz kolejny dobrze interweniował bramkarz Miedziowych. W doliczonym czasie gry Bruk-Bet Termalika zdobyła decydującą bramkę. Na listę strzelców wpisał się Ivan Durdov.
KGHM Zagłębie Lubin - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 1:2( 1:0)
Bramki: Marcel Reguła 20 - Damian Hilbrycht 60, Ivan Durdov 90
KGHM Zagłębie: 1. Jasmin Burić - 31. Igor Orlikowski, 25. Michał Nalepa, 4. Damian Michalski, 16. Josip Ćorluka - 13. Mateusz Grzybek (63, 35. Luka Lučić), 8. Damian Dąbrowski (77, 7. Sebastian Kowalczyk), 18. Adam Radwański (64, 19. Jakub Sypek), 20. Mateusz Dziewiatowski (64, 39. Filip Kocaba) - 44. Marcel Reguła, 17. Levente Szabó (77, 9. Michális Kossídis).
Bruk-Bet Termalica: 1. Adrián Chovan - 27. Radu Boboc, 32. Miłosz Matysik (46, 29. Gabriel Isik), 5. Lucas Masoero, 3. Arkadiusz Kasperkiewicz, 21. Damian Hilbrycht - 7. Morgan Faßbender (64, 8. Rafał Kurzawa), 28. Maciej Ambrosiewicz, 86. Igor Strzałek (83, 17. Dominik Biniek), 9. Jesús Jiménez - 25. Kamil Zapolnik (78, 19. Ivan Durdov).
żółte kartki: Nalepa, Grzybek, Radwański, Reguła, Lučić - Hilbrycht, Zapolnik.
czerwona kartka: Marcel Reguła (66. minuta, za drugą żółtą).
Dodaj komentarz