LUBIN. Miedziowi w fatalnym stylu zainaugurowali wiosenne potyczki w ekstraklasie. Mizeria w ofensywie ,momentami aż bolała. I nie da się wszystkie wytłumaczyć odejściem Leonardo Rochy. Trudno wygrać mecz grają praktycznie bez flanek i grając głównie wszerz boiska. Niepokojące jest to, że wchodzący na zmiany piłkarze pozyskanie w przerwie zimowej tak naprawdę NIC nie wnieśli do gry gospodarzy. Bolesna to prawda, ale Miedziowi nie mieli praktycznie szansy nawet na honorowe trafienie i ani razu przez 90 minut nie byli w stanie narzucić gościom jakiegoś własnego pomysłu na granie...
Początek fatalny. Można to rozmaicie tłumaczyć, także kontuzjami takich graczy jak Ławniczak czy Reguła. Ale prawdę o Zagłębiu kibice poznają w kolejnym, wyjazdowym starciu w Kielcach.