Kłos gotowy do bitwy o A-kasę
POLKOWICE. Kłos Moskorzyn na półmetku sezonu 2025/2026 zajmuje pierwsze miejsce w legnickiej Klasie B (grupa II). Klub z gminy Polkowice w najbliższy weekend, meczem z Kuprytem 02 Sucha Górna, zainauguruje rundę rewanżową. Przed pierwszym wiosennym gwizdkiem sprawdziliśmy, co słychać w obozie lidera, oraz porozmawialiśmy z jego szkoleniowcem – Damianem Kuriatą.
Kłos został założony 29 czerwca 1986 roku. W sezonie 2021/2022 występował w legnickiej Klasie A, którą zakończył na jedenastym miejscu w grupie I. Jednak zamiast przystąpić do kolejnych rozgrywek, drużyna została wycofana. Jej reaktywacja nastąpiła dwa lata temu i od sezonu 2024/2025 seniorska piłka ponownie gości na boisku w Moskorzynie. Od tego momentu zespół prowadzi obecny trener.
W premierowym sezonie po „restarcie” Kłos zajął czwarte miejsce, tracąc wyraźnie do lokat na podium. W obecnych rozgrywkach od początku prezentuje się jednak bardzo solidnie – w pierwszych dziesięciu kolejkach zanotował dziewięć zwycięstw i jeden remis. Dopiero na zakończenie rundy doznał pierwszej porażki, przegrywając u siebie z jednym z głównych rywali w walce o awans – Stalą II Chocianów (1:3).
Mimo tego potknięcia, dzięki wcześniej wypracowanej przewadze, Kłos spędził zimę na pozycji lidera. Nad drugą Spartą II Rudna i trzecią Stalą II Chocianów ma trzy punkty przewagi. Jak pierwszą część sezonu ocenia trener?
- Pierwszą rundę oceniam bardzo dobrze, zwłaszcza że to dopiero drugi sezon po reaktywacji klubu. Wielkie brawa dla moich zawodników. Mimo że mamy bardzo młody zespół, widać, że łapie doświadczenie w piłce seniorskiej i – jak pokazały wyniki – możemy walczyć z najlepszymi – mówi Damian Kuriata.
Zimą zawodnicy z Moskorzyna rozegrali pięć sparingów. W pierwszym ulegli grającej szczebel wyżej Sparcie Parszowice (4:5). W kolejnych spotkaniach mierzyli się już z zespołami z Klasy B i odnieśli komplet zwycięstw – pokonali Unię Rosochata (2:1), Zabór Liwno (4:1), Zawiszę Serby (6:2) oraz Spartę II Grębocice (3:2). - W okresie przygotowawczym wykonaliśmy dobrą pracę. Trenowaliśmy dwa razy w tygodniu. Chciałbym podziękować zawodnikom za zaangażowanie i wysoką frekwencję. Widać, że każdemu zależy na grze w Kłosie Moskorzyn – a tylko w ten sposób można zbudować drużynę walczącą o najwyższe cele – dodaje szkoleniowiec.
W przerwie między rundami sztab i działacze Kłosu pozyskali trzech nowych zawodników. Wzmocniono przede wszystkim bramkę – do zespołu dołączyli Nikodem Denysiewicz i Igor Dałkowski. Pierwszy z nich to 19-letni Ukrainiec, który trafił do Moskorzyna na zasadzie transferu definitywnego z Kaliny Sobin. Dla drugiego jest to pierwszy klub w przygodzie z futbolem. - Nikodem Denysiewicz to młody i ambitny bramkarz, który bardzo dobrze gra nogami. W barwach Kaliny nabrał doświadczenia w seniorskiej piłce. Z kolei Igor Dałkowski wcześniej nigdzie nie grał – jest samoukiem. Pochodzi z Przemkowa i ma bardzo dobre warunki fizyczne – mierzy 197 centymetrów wzrostu – charakteryzuje trener.
Trzecim wzmocnieniem jest zawodnik ofensywny. Z LZS-u Nowa Wieś Lubińska wypożyczono Jakuba Woźniakiewicza. Wychowanek Górnika Polkowice może występować zarówno w ataku, jak i na skrzydle. - Kubę obserwowałem już od dłuższego czasu. Bardzo nam zależało, żeby trafił do Kłosa. Dysponuje dużą szybkością i mocnym uderzeniem – opisuje szkoleniowiec.
Damian Kuriata zaznacza, że jego zespół mierzy wysoko, ale jednocześnie nie nakłada na siebie presji związanej z awansem. - Naszym celem zawsze jest walka o najwyższe miejsca, ale to naturalne dla ambitnych drużyn. Nie ma jednak presji na awans. Powtarzam zawodnikom, że skupiamy się wyłącznie na najbliższym meczu – mówi.
Jak wspomnieliśmy, Kłos rozpocznie rundę rewanżową domowym pojedynkiem z Kuprytem 02 Sucha Górna, który zajmuje piąte miejsce w tabeli. Na inaugurację sezonu 2025/2026 zespół z Moskorzyna wygrał 4:1 – po dwa gole zdobyli Oliwier Matusiak i Bartosz Kuriata.
- Przed pierwszym meczem nastawienie jest pozytywne. Wykonaliśmy bardzo dobrą pracę w przerwie zimowej, więc podchodzimy do rundy spokojnie. Wierzę w ten zespół, bo ma duży potencjał i umiejętności. Interesują nas trzy punkty, zwłaszcza że gramy u siebie – zapowiada trener. - Nie zastanawiam się, kto będzie naszym najgroźniejszym rywalem. Skupiamy się na sobie. Chciałbym też podziękować prezesowi oraz całemu zarządowi za świetną pracę organizacyjną – kończy Damian Kuriata.
Dodaj komentarz