Piłkarski maraton Górnika
POLKOWICE. Początek sezonu 2026/2027 w wykonaniu Górnika Polkowice z pewnością nie należy do wymarzonych. Po pięciu rozegranych kolejkach drużyna ma na koncie osiem punktów i plasuje się w środku stawki. Liczono, że dorobek „Zielono-Czarnych” będzie większy i, patrząc na przebieg niektórych spotkań, rzeczywiście mógł taki być. Przed podopiecznymi trenera Andrzeja Sawickiego kolejne okazje do podgonienia czołówki, a pomiędzy ligowymi obowiązkami czeka ich także powrót do Pucharu Polski na szczeblu centralnym po trzech latach przerwy.
Poprzedni tydzień dla „Zielono-Czarnych”, podobnie jak dla innych trzecioligowców, stanowił prawdziwy maraton. Na przestrzeni dziesięciu dni odbyły się trzy serie gier. W tym czasie podopieczni Andrzeja Sawickiego zainkasowali pięć z dziewięciu możliwych „oczek”. Biorąc jednak pod uwagę okoliczności, można mówić raczej o czterech punktach straconych niż pięciu zdobytych.
Najpierw, w piątek 14 sierpnia, Górnik zremisował u siebie z rezerwami Miedzi Legnica 3:3. Dla Legniczan do tej pory jest to jedyny zdobyty punkt. Przy Kopalnianej 4 gospodarze prowadzili już 3:1, ale w 90. minucie do wyrównania doprowadził Modou Keita. W środę 19 sierpnia Polkowiczanie bezbramkowo zremisowali na wyjeździe z Wartą Gorzów Wielkopolski. Przyjezdni przeważali i stworzyli sobie kilka dogodnych sytuacji, lecz żadnej nie wykorzystali. Zamiast pełnej puli pozostało więc poczucie niewykorzystanej szansy.
Nastroje poprawiły się w minioną niedzielę, kiedy Górnik pokonał przed własną publicznością Karkonosze Jelenia Góra 2:1. Było to wyrównane widowisko, którego losy mogły potoczyć się w obie strony.
Jeleniogórzanie są niedoszłym spadkowiczem, którego przed IV ligą dolnośląską uratowało wycofanie rezerw Górnika Zabrze. Inaczej można jednak spojrzeć na ten rezultat przez pryzmat początku obecnego sezonu w wykonaniu Karkonoszy, co dodaje wartości trzem punktom zdobytym przez ekipę z Polkowic. KSK w bieżącej kampanii między innymi bezbramkowo zremisował ze spadkowiczem z II ligi Zagłębiem Sosnowiec oraz ograł 3:0 mocnego beniaminka z Sułowa.
Obecny tydzień daje drużynie nieco wytchnienia, ale już za chwilę czeka ją kolejna intensywna seria spotkań. Tym razem ligowy terminarz przedzieli występ w Pucharze Polski na szczeblu centralnym, do którego Polkowiczanie wracają po trzech latach przerwy. Wszystko jednak po kolei.
W sobotni wieczór Górnika czeka wyjazdowa potyczka z beniaminkiem – ROW-em 1964 Rybnik. Gospodarze nie punktują na wyjazdach, ale za to na własnym stadionie zaczęli budować prawdziwą twierdzę. W trzech takich występach zdobyli komplet dziewięciu punktów. Z pustymi rękami Rybnik opuszczały Warta Gorzów Wielkopolski, Zagłębie Sosnowiec i Carina Gubin.
Szczególne wrażenie robi wygrana 4:1 nad Sosnowiczanami, ale również w pozostałych dwóch pojedynkach ROW 1964 imponował skutecznością. Gorzowianom zaaplikował pięć goli, a Gubinianom cztery. Będzie to zatem nie lada test dla polkowickiej defensywy.
Środa 2 września zapowiada się jako prawdziwe piłkarskie święto w Polkowicach. W I rundzie Pucharu Polski na szczeblu centralnym przy Kopalnianej 4 zamelduje się Polonia Warszawa, z którą miejscowi rywalizowali między innymi bezpośrednio o utrzymanie w Ekstraklasie w sezonie 2003/2004.
Wówczas „Czarne Koszule” zgromadziły o dwa punkty więcej i uniknęły konieczności gry w barażach. Na nie został skazany Górnik, a w dwumeczu lepsza okazała się Cracovia. Ostatnie potyczki obu klubów miały natomiast miejsce w sezonie 2022/2023 w rozgrywkach o mistrzostwo II ligi. Historię tej rywalizacji będziemy jeszcze przypominać bliżej pucharowego starcia.
„Zielono-Czarni” będą chcieli również przełamać serię nieudanych występów w Pucharze Polski na ogólnopolskiej arenie. Ostatni raz wyeliminowali rywala na boisku w sezonie 2013/2014. W rundzie przedwstępnej ograli Stal Rzeszów, a następnie w rundzie wstępnej wyrzucili za burtę Sokół Kleczew po rzutach karnych. W I rundzie przeszkodą nie do przejścia okazała się Flota Świnoujście.
W kolejnych pięciu edycjach, w których uczestniczyli, kończyli udział na pierwszym przeciwniku. Wyjątkiem pod względem formalnym był sezon 2022/2023, kiedy rundę wstępną przeszli dzięki wycofaniu GKS-u Bełchatów, jednak w kolejnym etapie lepsza okazała się Sandecja Nowy Sącz.
Intensywny okres zakończy domowa potyczka w ramach Betclic 3 Ligi z Cariną Gubin. Zespół spod polsko-niemieckiej granicy jak na razie zgromadził cztery punkty za zwycięstwo z Miedzią II Legnica i remis z Karkonoszami Jelenia Góra. Carina potrafi być jednak niewygodnym przeciwnikiem, o czym gospodarze przekonali się chociażby zeszłej jesieni. Przy Kopalnianej goście z Gubina prowadzili do przerwy 2:0, lecz ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 2:2.
Przed Górnikiem Polkowice więc wymagający fragment terminarza – dwa mecze ligowe przedzielone powrotem do rywalizacji w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. Jak „Zielono-Czarni” poradzą sobie w tej serii? Komplet odpowiedzi poznamy po pierwszym weekendzie września.
Górnik Polkowice – najbliższe mecze:
29.08, godz. 18:00 – Betclic 3 Liga: ROW 1964 Rybnik – Górnik Polkowice
02.09, godz. 16:00 – Puchar Polski: Górnik Polkowice – Polonia Warszawa
06.09, godz. 16:00 – Betclic 3 Liga: Górnik Polkowice – Carina Gubin
Dodaj komentarz