Nie będzie śledztwa w sprawie naruszenia nietykalności prezydenta Legnicy
LEGNICA. Do incydentu doszło podczas gorącej, październikowej sesji Rady Miejskiej Legnicy. Emocje sięgały zenitu, bo na sali pojawili się oburzeni mieszkańcy, którzy nie chcieli pogodzić się z tym, że z sali obrad rajców zniknął krzyż. Ściągnięto go ze ściany na czas remontu, a po remoncie już się nie pojawił.
Kiedy prezydent Legnicy Maciej Kupaj chciał opuścić salę obrad na ogłoszona przerwę, dziennikarz z telewizji Republika, dopytuje: „Dlaczego zdjął pan krzyż?”. Wówczas dochodzi do przepychanki, o którą potem wzajemnie oskarżali się i dziennikarz, i prezydent Legnicy. Ten ostatni złożył jednak zawiadomienie do prokuratury, która nie dopatrzyła się jednak w tym incydencie znamion przestępstwa.
- Takie zawiadomienie o przestępstwie wpłynęło do prokuratury i to postępowanie sprawdzające było prowadzone w kierunku naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego, jakim jest prezydent miasta Legnicy. Po przeprowadzeniu postępowania sprawdzającego, prokurator ocenił po obejrzeniu nagrania, jakie było dostępne w sieci, że znamiona tego przestępstwa nie zostały zrealizowane, albowiem to zdarzenie miało charakter wzajemnego wtargnięcia na siebie obu mężczyzn w trakcie wychodzenia przez prezydenta z sali.
Skoro nie było przestępstwa, nie wszczęto śledztwa.
- W związku z tym, iż uznano, że znamiona przestępstwa nie zostały zrealizowane, prokurator ocenił, iż brak jest podstaw do wszczynania postępowania w tej sprawie, albowiem brak jest uzasadnionego podejrzenia popełnienia przestępstwa- dodaje Liliana Łukasiewicz.
Prezydent może złożyć zażalenie na decyzję prokuratury. Dziś mija termin złożenia zażalenia.
Fot. Z galerii zdjęć z sesji z dnia. 27.10.25 art."Awantura o krzyż na sesji Rady Miasta"
Dodaj komentarz