Manifestowali wsparcie dla Ukrainy (FOTO)
LEGNICA. W legnickim rynku przy Starym Ratuszu w czwartą rocznicę wybuchu pełnoskalowej wojny i napaści Rosji na Ukrainę odbyła się manifestacja wspierająca Ukraińców w walce z agresorem. W wydarzeniu wzięło udział blisko 70 osób.
Organizatorzy na wstępie podziękowali. - Chcemy wyrazić głęboką wdzięczność Polsce i Polakom. Wdzięczność za otwarte domy i otwarte serca, pomoc humanitarne, wsparcie militarne i dyplomatyczne. Za miliony gestów życzliwości pokazywanych każdego dnia. Polska i Legnica pokazały czym jest prawdziwa solidarność między narodami. Pokazały, że w obliczu zła można stanąć po stronie dobra.
Jedną z organizatorek była Swietłana Fedorowska, która do Legnicy trafiła wraz z synem z Mariupola 26 lutego 2022 roku. - Teraz to miasto jest w 80 proc. zniszczone i okupowane. Mój ojciec i ciocia zostali tam pochowani na trawniku. Chcielibyśmy wrócić na Ukrainę i czekamy końca wojny, ale wiemy, że nie do Mariupola, bo tam nie da się teraz żyć - mówi. Jak dodaje, wierzy, że Ukraina wygra i odzyska także Mariupol. W Legnicy pracuje, a trafiła tu, bo jej babcia jest Polką. Jest wdzięczona Polsce i Polakom. - Oczywiście bardzo dziękuję za pomoc, za serdeczność. Oczywiście czasem trudno jest słyszeć coś złego, czy jakieś kłamstwo, ale wystarczy włączyć mózg i szukać prawdziwej informacji. Ja nigdy nie zapomnę ile zrobili dla mnie Polacy i nic tego nie zmieni.Polacy budowali ten kraj dla siebie, a przyjęli mnie, wpuścili. Pamiętam, jak przynosili nam jakieś ubrania, rzeczy. Poznałam tu bardzo dużo dobrych Polaków, którzy pomagali z pracą, którzy dają mi wsparcie. Ja tu doświadczyłem zdecydowanie więcej dobrego niż złego.
Wsparcie Ukrainie dał prezydent Legnicy Maciej Kupaj, który zwrócił uwagę na szerzący się hejt, szczególnie w internecie w stosunku do Ukraińców, ale też to, że mało osób przyszło na tę manifestację.
- To moment na pewną refleksję i zadumę, dlaczego jest nas tak mało, ale ta grupa, ci ludzie pamiętają, co się wydarzyło cztery lata temu. Wiemy, że to co się dzieje za granicą to jest wojna, mimo że są osoby w Polsce, które mówią coś innego, że tam nie ma wojny. Niestety ta fala nienawiści, hejtu, rozlewa się coraz szerzej po internecie i bardzo proszę, żebyśmy byli świadkami prawdy, żebyśmy byli dowodem tego, że ta wojna jest, że wasze rodziny, wasi ojcowie, mężowie walczą o pokój, o wolność, nie tylko Ukrainy, ale także dla Polski. Historia zawsze pokazuje, że wojna się od czegoś zaczyna, a rosyjskie zapędy imperialne są dość duże. Liczymy na szybki pokój, ale liczymy już na to 4 lata. Druga wojna światowa trwała 6 lat a ta trwa już 4 lata. Mam nadzieję, że będzie trwać krócej i tego życzę sobie, temu wspaniałemu miastu, Polsce, życzę Unii i przede wszystkim naszym sąsiadom Ukrainie i Ukraińcom, którzy mieszkają w naszym mieście. Możecie liczyć na naszą pomoc zawsze, niezależnie od tego, co niektórzy będą mówić.
Dodaj komentarz