Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Psychologowie potrzebni jak nigdy - radna alarmuje o lukach w oświacie mimo niżu demograficznego

LEGNICA. Rodzice i nauczyciele z Legnicy coraz częściej mówią o trudnościach z dostępem do specjalistycznej pomocy dla dzieci i młodzieży. Radna Rady Miejskiej Jolanta Rabczenko wystosowała w tej sprawie interpelację do prezydenta Macieja Kupaja, wskazując na rosnące zapotrzebowanie na wsparcie psychologiczno-pedagogiczne mimo spadającej liczby uczniów.

Psychologowie potrzebni jak nigdy - radna alarmuje o lukach w oświacie mimo niżu demograficznego

Sygnały o problemach z obsadzeniem stanowisk specjalistycznych docierają z różnych stron miasta. Radna podkreśla, że sprawa wymaga szczególnej uwagi zwłaszcza w kontekście psychologów, pedagogów i logopedów.

– Do mieszkańców, rodziców oraz osób związanych z legnicką oświatą docierają sygnały dotyczące trudności z obsadzeniem niektórych stanowisk nauczycielskich i specjalistycznych. Szczególnej uwagi wymaga dostępność psychologów, pedagogów specjalnych, pedagogów, logopedów oraz innych specjalistów udzielających dzieciom i młodzieży pomocy psychologiczno-pedagogicznej – mówi Jolanta Rabczenko, radna Rady Miejskiej Legnicy.

Dodaje, że zmiany demograficzne nie idą w parze z potrzebami dzieci. Z jednej strony szkoły podstawowe mają mniej oddziałów, z drugiej strony miasto samo informowało o większym zainteresowaniu pomocą psychologiczną.

– Z miejskich prognoz wynika, że liczba oddziałów w legnickich szkołach podstawowych ma się zmniejszać. Jednocześnie nie oznacza to automatycznie zmniejszenia potrzeb dzieci i młodzieży w zakresie wsparcia psychologicznego. Wręcz przeciwnie – miasto w czerwcu 2026 r. informowało o rosnącym zapotrzebowaniu na pomoc psychologiczną ze strony dzieci, młodzieży i ich rodziców – zaznacza przedstawicielka Legniczan.

Radna chce wiedzieć, ile etatów pozostaje nieobsadzonych i które specjalności są najbardziej deficytowe. Interesuje ją też, czy miasto analizuje przyczyny problemów z pozyskaniem kadry oraz czy przygotowuje długoterminowe prognozy.

Kluczowe pozostaje pytanie, czy zmniejszająca się liczba uczniów pozwoli skierować więcej zasobów właśnie na wsparcie psychologiczne i pedagogiczne. Radna domaga się konkretnych danych porównawczych za ostatnie lata.

W tej sprawie legnicki Ratusz jeszcze nie zajął stanowiska. Do tematu będziemy wracać.

Dodaj komentarz

Wyślij