Związkowcy Federacji idą do wyborów z podniesionym czołem (FOTO)
POLKOWICE. Związkowcy Federacji Związków Zawodowych działającej od zaledwie pół roku w KGHM Polska Miedź S.A., spółkach Grupy Kapitałowej spotkała się z dziennikarzami. Spotkanie było okazją do podsumowania półrocznej działalności najbardziej prężnie działającej centrali związkowej oraz określenie celów i priorytetów jakie przed sobą stawiają kandydujący do Rady Nadzorczej KGHM, przedstawiciele Federacji.
Związkowcy podkreślili swoją kluczową rolę w działaniach na rzecz pracowników i stabilnej przyszłości firmy. – W naszym sercu są ludzie i firma. To dwie wartości, których nie da się od siebie oddzielić – rozpoczął konferencję prasową Jan MŁYNARCZYK, przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Dołowych przy KGHM.
Przypomnijmy, że Federację Związków Zawodowych w KGHM “Polska Miedź” S.A. powołali z końcem czerwca ub. roku przedstawiciele pięciu związków zawodowych działających na terenie miedziowego giganta. Już na początku działalności Federacja liczy sześć tysięcy członków. Przypieczętowaniem zjednoczenia było podpisanie porozumienia o współpracy przez szefów Związków: Jana Młynarczyka, przewodniczącego Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Dołowych KGHM, Mariusza Karmelitę, przewodniczącego Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Polskiej Miedzi, Marcina Braszczoka, przewodniczącego Międzyzakładowego Związku Zawodowego “Miedziowi”, Jacka Słowikowskiego, szefa Rady Związku Zawodowego Pracowników Technicznych i Administracji „DOZÓR", Tomasza Nimczyka, przewodniczącego Związku Zawodowego Pracowników Przedsiębiorstwa Budowy Kopalń.
- Dla mnie, osobiście, było to bardzo ważne wydarzenie. Zjednoczyliśmy Związki Zawodowe. Nikomu prędzej się to nie udało. Nam tak! - mówił Jan Młynarczyk, pomysłodawca powołania Federacji. Stworzyliśmy Federację po to, aby pokazać siłę, bo najważniejsi są ludzie, pracownicy całej grupy kapitałowej. Federacja będzie jednolitym podmiotem ścisłe współpracujących związków, ustalających wspólne stanowiska w ważnych dla pracowników sprawach - dodał Jan Młynarczyk, na co dzień przewodniczący Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Dołowych KGHM.
- Nas zawsze interesują ludzie, którzy pracują na sukces KGHM-u. Łącząc siły idziemy do naszego przedsiębiorcy zjednoczeni. Stąd ten pomysł. Jak wspomnieli moi przedmówcy, sześć tysięcy związkowców, to jest już siła! Widząc Was tutaj wszystkich, zaangażowanych, sądzę, że się nam uda - mówił Mariusz Karmelita, przewodniczący MZZPPM.
Z perspektywy 6 miesięcy funkcjonowania 6-tysięcznej Federacji największym sukcesem było, jest i z pewnością jeszcze na długo będzie działania na rzecz obniżenia podatków od kopalin. Związkowcy Federacji momentalnie stali się partnerami dla zarządu KGHM, dla parlamentarzystów i ministrów w rządzie Donalda Tuska..
– To był wysiłek zespołowy: związków zawodowych, zarządu spółki, samorządowców i wielu innych środowisk. Efektem jest realna ulga dla firmy i możliwość długofalowego myślenia o jej rozwoju – przypomniał Jan Młynarczyk.
Zdaniem Federacji, zmiany podatkowe mają kluczowe znaczenie nie tylko dla bieżącej kondycji finansowej spółki, ale przede wszystkim dla inwestycji w nowe szyby, roboty przygotowawcze i bezpieczeństwo pracy.
– Bez nowych szybów, bez przewietrzania i dalszego udostępniania złóż, za 10–15 lat tej firmy może po prostu nie być. My o tym cały czas myślimy, bo dla nas najważniejsi są ludzie, najważniejsza jest załoga – zauważa Mariusz Karmelita, przewodniczący Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Polskiej Miedzi.
W trakcie konferencji padły pytania dlaczego przez ostatnie 8 lata przedstawiciele załogi z ramienia Solidarności w Radzie Nadzorczej mają "swój" rząd, swój zarząd KGHM itp. nie uczynili nic aby doprowadzić do obniżenia podatku od kopalin.Rada nadzorcza powinna być miejscem strategicznej refleksji i odważnych decyzji. Tymczasem obecność przedstawicieli „Solidarności” w tym gremium nie przyniosła przełomu ani w zakresie nadzoru właścicielskiego, ani w obronie kluczowych interesów spółki. Brak inicjatywy, brak długofalowej wizji i podporządkowanie bieżącej polityce sprawiły, że lata te trudno ocenić inaczej niż jako straconą szansę.
Dziś, gdy KGHM mierzy się z wyzwaniami globalnej konkurencji i potrzebnymi inwestycjami, pytanie o odpowiedzialność za niewykorzystane możliwości staje się coraz bardziej palące. Przedstawiciele „Solidarności” w radzie nadzorczej mieli narzędzia, kontakty i polityczne zaplecze, by realnie wpłynąć na kluczowe kwestie, zwłaszcza na podatek miedziowy. Nie zrobili tego. To tak na marginesie...
Wybory do Rady Nadzorczej KGHM z wyboru załogi odbędą się 14 i 15 stycznia. O mandat członka RN ubiegają się z ramienia Federacji: Jan MŁYNARCZYK, Mariusz KARMELITA i Tomasz NIMCZYK.
Jan MŁYNARCZYK nie bez racji uważa, że te wybory będą miały historyczny wymiar. Skończył się czas liderów pokroju Czyczerskiego, Hajdackiego czy nawet Zbrzyznego. - Nie mnie oceniać ich działalność - zrobi to załoga KGHM. Obecne wybory to czas nowych ludzi, nowych twarzy. Ludzi oddanych sprawom KGHM i sprawom załogi... Idziemy do tych wyborów z podniesioną głową i otwartą przyłbicą. Nie chcemy być anonimowi ani bierni. Chcemy mówić wprost, w imieniu pracowników i z myślą o firmie. Cechuje nas wieloletnie doświadczenie i znajomość realiów pracy „od dołu po biurowce” oraz konsekwencję w działaniach związkowych – powiedział przewodniczący Młynarczyk.
Związkowcy zaznaczali również, że federacja stawia na jedność załogi i sprzeciwia się podziałom pomiędzy grupami zawodowymi.
– KGHM to system naczyń połączonych: od górników dołowych, przez hutników, po administrację. Tylko razem możemy zapewnić stabilną przyszłość firmy. Przez lata niewiele się działo. My w krótkim czasie doprowadziliśmy do realnych zmian. Dziś największą wartością są dla nas ludzie, bezpieczeństwo i przyszłość KGHM – spuentował Tomasz Nimczyk, szef ZZPPBK PeBeKa.
Fot.ZJ
Dodaj komentarz