Wybito 24 tysiące indyków za sprawą wysoce zjadliwej grypy
POWIAT LEGNICKI. Najpierw na jeziorze Jaśkowickim zaczęły padać łabędzie. Dziś martwe dzikie ptactwo widziano także na żwirowni w Kunicach. W gminie Prochowice z kolei, w jednym z gospodarstw hodowlanych indyków rzeźnych trzeba było wybić 24 tys. indorów, bo było to ognisko wysoce zjadliwej ptasiej grypy (HPAI).
Ferma z gminy Prochowice jest, jak dotąd jedyną w powiecie legnickim, w której stwierdzono obecność zjadliwego wirusa. Wszystkie ptaki trzeba było zutylizować.
- Tak, decyzja jest tylko jedna, jest to choroba zwalczona z urzędu. Nie ma możliwości leczenia, przeczekania czy innych pomysłów. Najważniejsze jest jak najszybciej zabić ptaki, oczywiście z zachowaniem zasad dobrostanu. Potem bezpieczny przewóz ich pod nadzorem policji do zakładów utylizacyjnych i jak najszybsze rozpoczęcie dezynfekcji całego gospodarstwa. Mamy już zlikwidowane na dzień dzisiejszy ognisko,a w gospodarstwie rozpoczęło się porządkowanie, by przejść do dezynfekcji - mówi Barbara Małecka- Salwach, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Legnicy.
Teraz najważniejsze, by choroba nie "wydostała" się z gospodarstwa, w którym było ognisko choroby, bo region prochowicki jest zagłębiem hodowców ptactwa, w tym indyków.
- Działamy przede wszystkim, żeby nie rozeszło się to na sąsiednie hodowle, które jest bardzo dużo w sąsiedztwie. Mamy ogromny obszar związany z zapowietrzeniem, bo to jest 3 kilometry od ogniska, a na 10 kilometrów wyznaczony jest obszar zagrożony. Jest tam bardzo dużo ferm komercyjnych i to jest naszym priorytetem, by uniknąć rozprzestrzenia się choroby- dodaje lek. weterynarii.
Czy ta grypa może być niebezpieczna dla ludzi i dla innych zwierząt w gospodarstwie?
To jest wirus grypy, który może mutować. Nie mamy informacji o przypadkach chorych ludzi w Polsce. Natomiast mieliśmy informacje z innych krajów o osobach, które zapadły na tą chorobę, więc tu jest pełna profilaktyka wskazana. I prośba: jeśli ktoś znajdzie padłego ptaka, żeby się do niego nie zbliżać, nie dotykać przede wszystkim. Należy przede wszystkim powiadomić Powiatowego Lekarza Weterynarii - telefonicznie bądź mailowo - informuje Barbara Małecka- Salwach.
Kontakt do Powiatowego Lekarza Weterynarii :
Telefon
76 855 05 41
Email
Dodaj komentarz