Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

grafiki na wydarzenie LSSE 06 202411

W weekend najazd rowerzystów na dolinę Kaczawy i Wilczą Górę

ZŁOTORYJA. Nawet 1,5 tysiąca rowerzystów może się przewinąć w najbliższy weekend przez Złotoryję i okoliczne miejscowości. W sobotę będą rywalizować w szosowym klasyku, czyli mającej długie tradycje Złotej Wstędze Kaczawy. W niedzielę z kolei spod Wilczej Góry wystartują w Bike Maratonie kolarze na rowerach MTB. Emocji nie zabraknie, zwłaszcza że organizatorzy wprowadzają w tym roku ściganie na nowe sposoby. Kierowców czekają też chwilowe utrudnienia w ruchu.

W weekend najazd rowerzystów na dolinę Kaczawy i Wilczą Górę

To będzie już piąta edycja kolarskiego weekendu na terenie miasta i gminy Złotoryi. Wszystko zaczęło się podczas pandemii w roku 2020 r. Organizatorom imprezy oraz kolarzom tak się u nas spodobało, że chcą tu wracać co rok. Złota Wstęga Kaczawy, wijąca się wzdłuż rzeki przecinającej Krainę Wygasłych Wulkanów, aspiruje zresztą do miana najpiękniejszej trasy w całym VeloBank Via Dolny Śląsk, czyli największym polskim kolarskim cyklu dla amatorów.

Zmagania kolarzy rozpoczną się w sobotę przed południem od szosowej Wstęgi. To będzie trzecia impreza w cyklu, po Ślężańskim Mnichu i Szosowym Klasyku w Miękini, zawodnicy są już więc rozgrzani rywalizacją. – Obserwujemy w tym roku wyższą frekwencję niż w ostatnich latach, spodziewamy się więc w sobotę na Złotej Wstędze przynajmniej pół tysiąca uczestników z różnych zakątków kraju, w tym kilku znanych sportowców, którzy po zakończeniu kariery zaczęli przygodę z rowerem szosowym – zapowiada Maciej Grabek, pomysłodawca kolarskiego weekendu w Złotoryi.

Trasa jest sprawdzona i niewiele będzie się różniła od tej z roku ubiegłego. Kolarze pojadą ze Złotoryi przez Nowy Kościół, Sędziszową do Świerzawy, aby wrócić do naszego miasta przez Sokołowiec, Proboszczów, Pielgrzymkę, Wojcieszyn, Uniejowice, Zagrodno i Nową Wieś Złotoryjską. Tak wygląda krótszy dystans. Dla bardziej wymagających zawodników (grupy PRO i SPORT) organizatorzy przygotowali dodatkową małą pętlę prowadzącą przez Lubiechową, Janówek i Rząśnik.

Start i meta tradycyjnie zlokalizowane będą w złotoryjskim Rynku. Pierwsi kolarze ruszą na trasę o godz. 11. Peleton pojedzie ul. Basztową przez rondo na pl. Reymonta i wjedzie w ul. Wojska Polskiego, którą pokieruje się do Nowego Kościoła. Do Złotoryi zawodnicy wrócą ul. Zagrodzieńską, a podjazd do mety poprowadzi ulicami Kolejową, Solną oraz Rynkiem. Na tych drogach można się spodziewać tymczasowych utrudnień w ruchu pojazdów związanych z przejazdem peletonu – najpierw ok. godz. 11 (10:50-11:30) podczas startu, a następnie w godz. 12:15-14 podczas finiszu.

Ruch będzie też wstrzymywany czasowo w niedzielę na ul. Krzywoustego, na skrzyżowaniu z ul. Strefową, gdzie drogę ze Złotoryi do Wilkowa będą przecinać kolarze startujący w Bike Maratonie. Ta niezwykle popularna wśród amatorów impreza MTB, przyciągająca co roku na ziemię złotoryjską ok. 800 zawodników, pojedzie tym razem nie z Wilkowa, lecz z Wilczej Góry. To właśnie w zrekultywowanym kamieniołomie, jednej z największych atrakcji turystycznych Krainy Wygasłych Wulkanów, będą się mieścić start i meta wyścigu.

– Nieco innymi ścieżkami dotrzemy więc do malowniczych i wymagających oraz znanych już tras Bike Maratonu, na których w tym roku czeka sporo nowości. Wyścig znów będzie zręcznie lawirował między kolejnymi wulkanicznymi stożkami, penetrował wąskie leśne jary i przekraczał wzgórza wokół Złotoryi – zapowiada Bolesław Kozłowicz, jeden z organizatorów imprezy.

Bike Maraton w wersji MEGA to 54 km i prawie 1500 m w pionie. Trasa najeżona jest podjazdami, a największe przewyższenia czekają już po piętnastu kilometrach jazdy. Najdłuższy dystans zawodów w Złotoryi nie da chwili odpoczynku praktycznie aż do samej mety, choć po czterdziestu kilometrach będzie już nieco spokojniej. Trasa CLASSIC liczy 33 km, a do rozjazdu na 18. kilometrze podąża wspólnie z najdłuższym dystansem. FUN oferuje natomiast 24 km i mimo dużo większej dostępności i braku aż takich trudności, da w sumie 500 m podjazdów.

W tym roku organizatorzy Bike Maratonu przygotowali dla zawodników i kibiców nowe atrakcje. Po raz pierwszy będzie się można ścigać w parach, a także na rowerach elektrycznych – dla obu tych kategorii prowadzone będą osobne klasyfikacje.

W obu wyścigach lista startowa jest jeszcze otwarta.

Powiązane wpisy