Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Złotoryja buduje odporność na kryzys

ZŁOTORYJA. Miasto szykuje się na możliwe sytuacje kryzysowe - przede wszystkim z myślą o ewentualnych powodziach. Sprzęt, który kupuje miasto, może też służyć mieszkańcom na wypadek innych zagrożeń. W grudniu wydano ponad pół miliona złotych ze środków przekazanych przez rząd. W minionym roku Urząd Miejski w Złotoryi ogłosił przetarg na zakup wyposażenia w ramach Programu Ochrony Ludności i Obrony Cywilnej. Postępowanie składało się z 9 części. Miasto chciało kupić: pompę wysokiej wydajności, urządzenie do napełniania worków, tzw. łyżko-krokodyl, czyli wielofunkcyjny chwytak do ładowarki, dwa namioty 10-osobowe z wyposażeniem (m.in. w postaci łózek), cysternę do transportu i dystrybucji wody pitnej, dwie pompy szlamowe z kompletem węży, bezzałogowy statek powietrzny z kamerą termowizyjną, agregat prądotwórczy inwerterowy (tzw. walizkowy) oraz dwa defibrylatory. Na to wszystko mieliśmy zagwarantowane 558 tys. zł z budżetu państwa.

Złotoryja buduje odporność na kryzys

Przetargiem zainteresowało się 9 firm, które złożyły oferty na wszystkie elementy wyposażenia lub tylko na wybrane. Część z nich okazała się niekompletna, więc postępowania nie udało się rozstrzygnąć w całości. Większość sprzętu jest już jednak na miejscu, w Złotoryi, na przechowaniu w strażnicy PSP. W garażu przy ul. Legnickiej stoi m.in. pompa wysokiej wydajności na przyczepce, która znacząco wzmocni potencjał ratowniczy i ochronę cywilną na terenie naszego miasta (przede wszystkim podczas podtopień i powodzi).

Do strażnicy dostarczono już także maszynę do workowania piasku, namioty i pompy szlamowe (są jeszcze zapakowane), agregat i defibrylatory. Do urzędu dotarł z kolei profesjonalny dron, wyposażony nie tylko w termowizję, ale również głośnik, z którego w razie zagrożenia można nadawać komunikaty dla ludności. Wszystko razem kosztowało prawie 479 tys. zł.

Nie rozstrzygnięto przetargu na cysternę. Miasto planowało zakupić zbiornik o pojemności 5 tys. litrów, który można by podczepić do innego pojazdu i zaopatrywać mieszkańców w wodę pitną w przypadku poważniejszej awarii wodociągu. Pojawiły się dwie oferty, ale okazały się niekompletne i przetarg trzeba było unieważnić. Mimo próby przeprowadzenia postępowania w formie zamówienia z wolnej ręki, nie znalazł się dostawca, który byłby w stanie dostarczyć ten sprzęt.

Z tych samych powodów nie udało się też kupić łyżko-krokodyla, czyli osprzętu służącego do dostarczania materiałów w miejsca zagrożone (w przetargu ofertę - niekompletną - złożyła tylko jedna firma).

Dodajmy, że poza pieniędzmi na zakupy inwestycyjne Złotoryja otrzymała także z rządowego programu środki na tzw. wydatki bieżące - ponad 130 tys. zł. Pozwoliły one na zakup m.in. worków na piasek, 4 agregatów inwertorowych, dodatkowej pompy szlamowej, osuszacza, nagrzewnicy, masztu oświetleniowego, latarek czy odkurzacza strażackiego. Z tych samych funduszy miasto opłaciło szkolenia dla pracowników jednostek miejskich oraz modernizację ambulansu należącego do Jednostki Poszukiwawczo-Ratowniczej OSP.

Zakupiony sprzęt trafi na wyposażenie magazynu przeciwpowodziowego, na który miasto zaadaptowało stary obiekt popegeerowski przy ul. Łąkowej (przechodzi aktualnie procedury odbiorowe). Część urządzeń, jak np. przyczepka z pompą, będzie w dyspozycji JPR-u, jedynej ochotniczej straży pożarnej działającej w Złotoryi.

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy