Piewszy sparing za Miedziowymi
LUBIN. W pierwszym zimowym sparingu podczas obozu przygotowawczego w Belek podopieczni trenera Leszka Ojrzyńskiego zremisowali z piątą drużyną czeskiej ekstraklasy MFK Karvina 2:2. Bramki dla Miedziowych zdobywali dziś Jakub Ligocki oraz Michalis Kosidis.Miedzowi grali w składzie: (I połowa) Rafał Gikiewicz - Josip Ćorluka, Damian Michalski, Maciej Urbański, Luka Lučić, Filip Kocaba, Jakub Kolan, Jakub Ligocki, Marcel Reguła, Kajetan Szmyt, Leonardo Rocha. (II połowa) Jasmin Burić - Jakub Sypek, Igor Orlikowski, Michał Nalepa, Kamil Sochań, Mateusz Grzybek - Tomasz Makowski, Mateusz Dziewiatowski, Jesús Díaz - Arkadiusz Woźniak, Michális Kossídis.
O pierwszych dnia zgrupowania w Turcji rozmawia z trenerem Miedziowym Marcinem KARDELĄ.
Trenerze, rozpoczęliśmy obóz przygotowawczy w tureckim Belek. Na początku proszę ocenić tutejsze warunki do pracy. Pogoda, póki co nie rozpieszcza, ale boiska są chyba dobrze przygotowane?
- Ciężko, żebyśmy mówili tutaj o złej pogodzie, bo patrząc na to, jakie temperatury są teraz w Polsce, to nie mamy prawa na nią narzekać. Jesteśmy w tym samym hotelu co rok temu. Dobrze znamy to miejsce i tak samo się tutaj czujemy. Warunki w hotelu są znakomite i niczego nam nie brakuje. Budynek jest wyposażony w sale do odnowy biologicznej, posiada również pomieszczenie do przeprowadzania odpraw po i przed treningowych. Co najważniejsze, to boiska są równe i dobrze przygotowane. Standardem obozów w Turcji jest to, że często obiekt, na którym trenujemy, dzieli się z inną drużyną. Rok temu wspólnie trenowaliśmy na tym boisku ze słoweńskim Mariborem, a wiadomo, że wtedy ta murawa szybciej się zużywa. Na ten moment jesteśmy na nim sami, więc nic nie szkodzi na przeszkodzie, aby skupić się teraz na solidnej i ciężkiej pracy.
Jaki plan przygotował sztab szkoleniowy na ten obóz? Czy są jakieś elementy, nad którymi będziemy pracować z większą uwagą?
- Start przygotowań, który miał miejsce jeszcze w Lubinie, był poprzedzony spotkaniem całego sztabu szkoleniowego, gdzie podsumowaliśmy sobie w aspektach taktycznych, technicznych, mentalnych i motorycznych nasze działania w rundzie jesiennej. Jesteśmy oczywiście zadowoleni z pewnych działań, natomiast uważamy, że materiału do poprawy jest jeszcze dużo, czy to w ataku, czy to również w formacji defensywnej.
W tym roku czekają nas sparingi z mocnymi rywalami. Uważa trener, że będzie to dobre przetarcie przed ligą?
- Dobór sparingpartnerów nie był przypadkowy, gdyż chcieliśmy zderzyć się z silnymi zespołami i odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Czekają na nas mocne gry, a na samym początku zmierzyliśmy się z czeską drużyną FK Karvina. Mecze rozgrywane przeciwko zespołom z tego regionu zawsze cechują się determinacją i ostrą grą. My oczywiście również pod tym kątem nie będziemy chcieli odstawiać. Zagramy również spotkanie kontrolne z drużyną Qarabagu, czyli można powiedzieć największą firmą ze wszystkich zespołów, z którymi się zmierzymy podczas tego obozu. Oczywiście działa na wyobraźnie, że jest to drużyna z największego topu, czyli Ligi Mistrzów. Mamy założone swoje cele, które będziemy chcieli zrealizować w tych spotkaniach. Oprócz tego czeka nas również rywalizacja z Levskim Sofia, czyli obecnym liderem ligi bułgarskiej. Graliśmy przeciwko nim w zeszłym roku i było to bardzo ciężkie oraz wymagające spotkanie. Zespół ten lubi posiadać piłkę oraz grać kombinacyjnie, więc i tym razem łatwo na pewno nie będzie. Zgrupowanie zakończymy meczem z Widzewem Łódź, z którym mierzyliśmy się w tym sezonie już trzykrotnie. Nie gramy z nimi ligowego spotkania na wiosnę, stąd ta decyzja. Z polską drużyną zawsze łatwiej dojść do porozumienia o szczegóły i plan na grę kontrolną, szczególnie w te ostatnie dni obozu, niż z zespołami z innych krajów.
Do Turcji poleciało wielu młodych wychowanków z Akademii Piłkarskiej KGHM Zagłębie. Czy oni również dostaną od sztabu szansę zaprezentowania swoich umiejętności w sparingach?
- Takie są plany, ale przede wszystkim będziemy patrzeć na to, czy są zdrowi i gotowi do gry. Zobaczymy po nich, jak będą znosić każdy kolejny dzień, ponieważ ci młodzi zawodnicy, którzy zostali włączeniu do treningów z pierwszym zespołem, zderzają się teraz z objętością i intensywnością podczas zajęć. Liczymy na to, że każdy dzień będzie dla nich krokiem do przodu w ich rozwoju. Naszym DNA jest, aby wprowadzać tych młodych zawodników do Ekstraklasy. Cieszymy się, że tak to wygląda i pracujemy dalej, aby tych wychowanków AP KGHM Zagłębie było jak najwięcej, ale musimy pamiętać też o balansie co do ich liczby, bo to również jest ważne.
Na koniec zapytamy o sytuację zdrowotną. Wszyscy piłkarze są w stu procentach gotowi do rywalizacji o pierwszy skład czy na początku przygotowań są jakieś drobne urazy?
- Cieszymy się bardzo, że te poważniejsze kontuzje, z którymi zmagali się zawodnicy i my jako drużyna zostały zaleczone. Zespół jest praktycznie w komplecie oprócz Dominika Hładuna. Jesteśmy szczęśliwy z powodu powrotu Damiana Dąbrowskiego oraz Tomasza Makowskiego, który ostatni mecz z Rakowem Częstochowa zakończył z urazem. Cyprian Popielec również jest już w pełni sił po ponownym zabiegu. Kontuzje i mikrourazy są chlebem powszednim obozów, ale mamy nadzieję, że tym razem nas ominą. Bardziej martwimy się o wirusa grypy, którego przywieźliśmy jeszcze z Polski. Wiemy, że inne kluby też borykają się z tym problemem i mocno stawiamy nacisk, żeby inni zawodnicy nie wypadali z treningu z powodu choroby.
Dodaj komentarz