Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

dnilegnicy26

Leszek Ojrzyński: wróciłem pełen wiary w następny sezon

LUBIN.   Po pierwszych dniach przygotowań do sezonu 2026/2027 trener KGHM Zagłębia Lubin Leszek Ojrzyński odpowiedział na kilka pytań. Jak spędził przerwę od rozgrywek? Na czym skoncentrował się w pracy z zawodnikami po powrocie? Czego można oczekiwać po nowych piłkarzach? Szkoleniowiec Miedziowych zdradził w najnowszym wywiadzie dla klubowych mediów.

Leszek Ojrzyński: wróciłem pełen wiary w następny sezon

 Za nami przerwa wakacyjna pomiędzy sezonami. Czy udało się Panu odpocząć, zebrać myśli i nieco odetchnąć od cotygodniowego natłoku meczów?

Od wydarzeń meczowych udało się odpocząć, chociaż oglądałem trochę spotkań, bo obserwowałem kilku zawodników. Byłem na łączach z dyrektorem sportowym, więc całkowicie nie da się od tego odciąć, tym bardziej, że trwa okres transferowy. Piłkarze przychodzą i odchodzą, więc trochę pracowałem na odległość. Odpocząłem i nadrobiłem zaległości. Odwiedziłem mamę, spotkałem się z córką, ale nie udało mi się pojechać do syna do Szwecji. Miał jednak wolne dwa dni, więc wyskoczyliśmy trochę się poruszać i pograć w padla. Przede wszystkim spędziłem więcej czasu z żoną, bo na co dzień nie mieszka ze mną w Lubinie. Z tego bardzo się cieszę i doceniam to, że zdrowie dopisywało. Wróciłem pełen wiary w następny sezon. Jako jedni z pierwszych zaczęliśmy okres przygotowawczy. Czekam też na kolejne wzmocnienia.

W środę rozpoczęliśmy przygotowania do nowego sezonu. Pierwsze dni po powrocie to zawsze intensywny okres. Jak one wyglądały?

Cieszę się z tego, że ci zawodnicy, którzy rozpoczęli przygotowania nie mieli żadnych perturbacji oraz zaniedbań treningowych. Tylko jeden piłkarz nie zaczął z nami przygotowań, a chodzi o Josipa Ćorlukę. Nie wziął udziału w testach i pracuje indywidualnie. Pozostali pod względem wagi i tkanki tłuszczowej są na takim poziomie, jaki wymagamy. Jesteśmy również po badaniach wydolnościowych i siłowych. Wygląda to lepiej niż w poprzednich okresach przygotowawczych. Z tego trzeba się cieszyć, bo praca nad aspektami fizycznymi idzie w dobrym kierunku. W sobotę rozegraliśmy grę wewnętrzną, która była zwieńczeniem pierwszego tygodnia treningów. Aura nas nie rozpieszcza, bo są upały. Zawodnicy zostawili jednak litry potu na boisku i z tego się cieszę. Skupiamy się również na aspektach, które mogą zaważyć na końcowym wyniku spotkania.

Do zespołu dołączyło czterech nowych piłkarzy – Zlatan Alomerović, Sebastian Kerk, Szymon Łyczko i Paweł Kosmalski. Jak trener oceni te ruchy?

 Zlatan ma doświadczenie na poziomie Ekstraklasy. Będzie rywalizował o miejsce w bramce z Jasminem Buriciem, który ostatnio przedłużył kontrakt. Na Dominika Hładuna będziemy musieli jeszcze poczekać, dlatego nalegaliśmy na ten transfer, aby mieć doświadczonego zawodnika. Sebastian Kerk grał w Widzewie, a ostatnio w Arce Gdynia. Byliśmy nim zainteresowani rok temu, ale wylądował w Arce. Kreuje grę i ma fantastyczną lewą nogę zarówno przy stałym fragmencie gry, jak i podczas akcji. Dużo widzi i potrafi podaniem obsłużyć kolegów. Chcemy, by podobną rolę pełnił u nas, jeżeli na to zasłuży i będzie zdrowy oraz w formie. Myślę, że jest to wartość dodana i musi to potwierdzić podobnymi, a nawet lepszymi statystykami niż w swojej poprzedniej drużynie. Dwóch pozostałych zawodników nie rozegrało jeszcze nawet minuty na poziomie, na którym jesteśmy, ale liczymy na ich umiejętności. Bardziej znamy Łyczkę, który rozegrał trzy sezony na boiskach I ligi. Myślę, że on ma o co walczyć i teoretycznie szybciej może nastąpić jego debiut w naszych barwach. Kosmalski jest piłkarzem, który w piłce seniorskiej występował na poziomie drugiej ligi i spisywał się tam bardzo dobrze. Obaj są perspektywicznymi zawodnikami. Liczymy na to, że przy odpowiedniej pracy i zasobach, mogą szybko się rozwinąć jak chociażby Marcel Reguła, który przez rok stał się naszym kluczowym graczem. Tak jak wspomniałem, liczę na nich, ale ostrożnie, bo na początku powiedziałbym, że są to uzupełnienia składu, a nie wzmocnienia. Od Szymona i Pawła będzie zależało czy szybko wywalczą miejsce w składzie i czy będą łapać minuty. Są to piłkarze ofensywni, więc bramki, asysty, ale i umiejętne poruszanie w obronie spowoduje to, że rywalizacja w tej formacji będzie większa. Duże grono naszych zawodników wyjeżdża na zgrupowania reprezentacji, a to wytrąca nas z rytmu. Do tego dochodzą kontuzje oraz krótsze urazy. Mamy w kadrze najwięcej młodzieżowców w lidze, więc ta jakość jest ważna, ale w tym wieku wahania formy są spore. Nasze dwa nowe nabytki muszą się uczyć Ekstraklasy, ale będą mieli okazję pokazania się w meczach sparingowych. To będzie podsumowanie ich umiejętności.

Z zespołem trenuje także wielu młodych piłkarzy, między innymi z Akademii. Czy możemy się spodziewać, że część z nich pojedzie na obóz i dostanie szansę pokazania się w przedsezonowych sparingach?
Zobaczymy. Wszystko jest w ich głowach, nogach i rękach. Od nich będzie zależało jak szybko się wkomponują i czy będą wdrażać pewne rzeczy w swoje życie. Doświadczenie trzeba nabyć, ale zawodnicy wiedzą, że w naszym Klubie dostaje się szansę. Przez ponad rok mojej pracy zadebiutowało trzech wychowanków. Moim zdaniem praca z młodzieżą jest dobrze wykonywana i to od nich zależy, w którym momencie będą podstawowymi zawodnikami. Wiążemy nadzieje z Kamil Nowogońskim, który ma za sobą debiut i dojrzał na wypożyczeniu. Podobnie jest z Cyprianem Popielcem - wzmocnił się i mamy nadzieję, że kontuzje go ominą. Jest też Jakub Ligocki, który zagrał z Jagiellonią. Na debiuty czekają chociażby Seweryn Marek czy Maciej Urbański. Uczą się i progresują. Podczas ubiegłorocznego okresu przygotowawczego najlepszy był Mateusz Dziewiatowski. Później jednak forma spadła, dlatego nie rozpoczął meczu z Widzewem w pierwszym składzie. Mieliśmy wahania czy on, a może Radwański. Ostatecznie Adam wygrał tę rywalizację. Wszystko zależy od tych chłopaków. My potrzebujemy kolejnych wzmocnień, aby młodzi zawodnicy mieli się od kogo uczyć i żeby poziom treningu był wyższy. Czekamy jeszcze na wzmocnienia, które mamy nadzieję, podniosą jakość i rywalizację. Na obecną chwilę mamy 15 młodzieżowców. Poświęcamy im bardzo dużo czasu, ale potrzeba też doświadczenia, by zarządzać grą i do tego zmierzamy.

Fot. Tomasz Folta

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy