Bolków, Chocianów, Chojnów, Gaworzyce, Głogów, Grębocice, Jawor, Krotoszyce, Kunice, Legnica, Legnickie Pole, Lubin, Męcinka, Miłkowice, Mściwojów, Paszowice, Pielgrzymka, Polkowice, Prochowice, Przemków, Radwanice, Rudna, Ruja, Ścinawa, Wądroże Wielkie, Zagrodno, Złotoryja

Mateusz Grzybek: mam nadzieję na trzy punkty z Pogonią

LUBIN.  - Cieszymy się, że druga połowa wyglądała już lepiej i szanuję ten punkt – powiedział po meczu z Radomiakiem Radom piłkarz KGHM Zagłębia Lubin Mateusz Grzybek.

Mateusz Grzybek: mam nadzieję na trzy punkty z Pogonią

– Mateusz, czy po meczu z Radomiakiem sądzisz, że to jeden punkt zdobyty czy dwa stracone?
– Szanujemy ten punkt, bo pierwsza połowa była zdecydowanie pod kontrolą Radomiaka. Mimo że początek mieliśmy niezły, Radomiak później przejął kontrolę. Dlatego cieszymy się, że druga połowa wyglądała już trochę inaczej i szanuję ten punkt.

– Z czego wynikała kontrola ze strony Radomiaka?
– Spodziewaliśmy się tego, jak Radomiak zagra i w pewnym stopniu to się potwierdziło. Nie mogliśmy się temu przeciwstawić i stąd pierwsza połowa tak wyglądała.

– Po czterech meczach macie siedem punktów, to lepszy start niż w zeszłym sezonie. Jak to oceniasz?
– Szanujemy każdy punkt, który do tej pory zdobyliśmy i z pokorą patrzymy w przyszłość. W zeszłym sezonie początek rundy wiosennej mieliśmy niezły, a potem wyniki przystopowały... Dlatego teraz chcemy, aby się to nie powtórzyło i robimy wszystko, żeby cały czas dociskać i zdobywać punkty w każdym meczu. Zobaczymy, co nam to da – bo tak naprawdę liczy się to, co jest na koniec sezonu.

– Mecz z Pogonią będzie dla was weryfikacją? Przyjedzie do Lubina rywal w lepszej formie.
– W tej lidze każdy mecz jest nieprzewidywalny, każdy może wygrać z każdym. Czy to jest Pogoń, Radomiak, Legia, czy inny zespół – to nie ma znaczenia. Wszyscy mogą wygrać i się przeciwstawić. Mam nadzieję, że z Pogonią zdobędziemy trzy punkty.

– Dla ciebie, byłego piłkarza Radomiaka, ten stadion i mecz był szczególny. Czy potrafisz chować takie emocje jako doświadczony zawodnik?
– Wiadomo, że inaczej się gra przeciwko byłym zespołom. W takich meczach serce zawsze mocniej zabije i człowiek czuje nutkę – może nie stresu, ale takiej niepewności. Choć grałem w Radomiu wcześniej tylko na starym stadionie, przy pełnych trybunach tutaj byłem pierwszy raz.

Fot. Tomasz Folta

Dodaj komentarz

Wyślij

Powiązane wpisy