Miedziowi tylko z remisem w Radomiu
LUBIN. Wyjazdowe spotkanie KGHM Zagłębia Lubin z Radomiakiem Radom zakończyło się wynikiem 0:0. - Przyjechaliśmy tutaj wygrać, ale początek meczu wyglądał bardzo słabo z naszej strony. Nasza niedokładność w działaniach ofensywnych była dzisiaj zbyt duża. To Radomiak był zespołem lepszym w pierwszej części, oddali oni więcej strzałów oraz wykreowali większą ilość sytuacji strzeleckich. W szatni powiedzieliśmy sobie, że musimy zagrać zdecydowanie lepiej. Zrobiliśmy zmiany, które miały podnieść intensywność. W drugiej połowie to my byliśmy lepszą drużyną. Mieliśmy dwa celne strzały i szkoda, że nie zamieniliśmy żadnego na bramkę. Na pewno cieszy nas dzisiaj czyste konto, ale jeśli chodzi o ofensywę, to stała ona na słabym poziomie. Mieliśmy o wiele lepsze sytuacje na zdobycie gola, ale nie potrafiliśmy ich wykorzystać. Musimy teraz skupić się na regeneracji i jak najlepszym przygotowaniu do meczu z Pogonią Szczecin - powiedział trener Miedziowych Leszek OJRZYŃSKI.
Początek spotkania był dosyć chaotyczny z obu stron. Drużyny próbowały dłużej utrzymać się przy futbolówce, jednak akcja często kończyła się niecelnym zagraniem. Pierwszy cel strzał zobaczyliśmy w 7. minucie, gdy to uderzenie zza pola karnego oddawał Luquinhas, lecz bez problemu poradził z nim sobie bramkarz Miedziowych. W 15. minucie dobry strzał oddawał Dąbrowski, jednak piłka o centymetry minęła bramkę gospodarzy. Kilka minut później zobaczyliśmy serię dośrodkowań w pole karne Miedziowych, ale nasza defensywa dobrze odpierała ataki rywala. W 29. minucie Radomiak oddał drugi celny strzał. Swoich sił próbował z dystansu Lumungo, lecz jego uderzenie było zbyt słabe, aby pokonało Alomerovicia. Chwilę później znowu zza pola karnego strzelał Grzesik, ale i tym razem piłka nie znalazła drogi do bramki. W 35. minucie fantastyczną szansę na otwarcie wyniku miał Lumungo, ale świetną interwencją ponownie popisał się Alomerovic. Więcej akcji w pierwszej połowie nie zobaczyliśmy i oba zespoły zeszły do szatni przy bezbramkowym remisie.
Początek drugiej połowy należał niewątpliwe do Radomiaka, który dłużej utrzymał się przy piłce i tworzył to coraz groźniejsze sytuacje. W 55. minucie strzał z woleja oddawał Grzybek, lecz jego uderzenie było niecelne. Chwilę po tym swoją okazję miał Reguła, który wygrał pojedynek główkowy, lecz dobrą interwencją popisał się Majchrowicz. Przez większość czasu drugiej połowy, to Radomiak miał więcej szans na zdobycie pierwszej bramki w meczu. Liczne rzuty rożne, czy strzały z dystansu nie przynosiły jednak efektu, przy dobrze zorganizowanej linii obronnej Miedziowych. W 74. minucie uderzenie zza pola karnego oddawał Reguła, lecz i z tym poradził sobie Majchrowicz. Na kilka minut przed końcem, swoją sytuację miał Grzesik, ale jego uderzenie minęło lewy słupek bramki Alomerovicia. Więcej akcji w tym spotkaniu nie zobaczyliśmy i mecz pomiędzy KGHM Zagłębiem Lubin a Radomiakiem Radom zakończył się wynikiem 0:0.
Radomiak Radom - KGHM Zagłębie Lubin 0 : 0
Radomiak: 1. Filip Majchrowicz - 24. Zié Ouattara, 3. Kryspin Szcześniak, 72. Filip Koperski, 13. Jan Grzesik - 7. Ché Nunnely (79, 18. Manu), 27. Rafał Wolski, 77. Chrístos Dónis (90, 8. Ibrahima Camará), 82. Luquinhas (79, 23. Kacper Karasek), 90. Ronaldo Lumungo (64, 28. Romário Baró) - 11. Fernand Gouré (64, 15. Abdoul Tapsoba).
KGHM Zagłębie: 33. Zlatan Alomerović - 13. Mateusz Grzybek, 5. Aleks Ławniczak, 4. Damian Michalski, 39. Filip Kocaba, 16. Josip Ćorluka (46, 3. Roman Jakuba) - 8. Damian Dąbrowski (85, 9. Michális Kossídis), 37. Sebastian Kerk (46, 26. Jakub Kolan), 44. Marcel Reguła, 7. Jakub Sypek (70, 88. Mihael Mlinarić) - 18. Filip Szymczak (60, 71. Kamil Nowogoński).
żółte kartki: Tapsoba - Dąbrowski, Grzybek.
Dodaj komentarz